Szukaj
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 03-08-2009 o 01:26
W NX po prostu użyłem Exposure -2EV oraz D-Lighting HQ
100/1/100, do tego dałem jeszcze dwa U-pointy by trochę poprawić kolor
nieba.
W ACR: Exposure -1EV, Recovery 50, Fill Light 100, Blacks 70,
Brightness 0, Contrast +25, Clarity 50, Hue Blues +5.
To cała filozofia, bez Photomatixów czy inszej hadry.
Tylko weź pod uwagę, że kluczem do uzyskania zadowalających efektów jest zrozumienie jaki wpływ na zdjęcie mają wykorzystywane parametry, a nie ślepe odtwarzanie podanych przepisów. Czornyj wie do czego służą poszczególne suwaczki i w ten sposób dochodzi do efektu jaki chce uzyskać.
W przypadku akurat tego wątku kluczowe w LR/ACR są Recovery, Fill Light i Blacks. Jak się rozumie co te suwaczki robią to składanie HDRa z tego samego NEFa wywoływanego na +/- przestaje mieć sens (co zresztą widać na przykładach - może lekko przesadzonych, ale w tym wypadku to akurat dobrze)
Nikon, Nikkory, Sigmy... i Tamron
wigi.pl
Teoria nie zastąpi metody prób i błędów.
Jeśli chodzi o logikę mojego postępowania w ACR - po pierwsze oglądam sobie linearną postać zdjęcia ustawiając Brightness na 0, to mniej - więcej daje mi pojęcie o tym, co zarejestrowało się w partii świateł. Następnie przyciemniam zdjęcie za pomocą Exposure i Recovery tak, by partia świateł w zdjęciu wyglądała odpowiednio. Później rozjaśniam cienie za pomocą Fill light i pogłębiam czernie parametrem Blacks. Wygląd całości poprawiam zwiększając kontrast śródtonowy (Clarity) oraz ew. podnosząc nasycenie (Vibrance/Saturation), wizualnie obniżone przez spadek kontrastowości sceny.
Czornyj napisał powyżej już dość dokładnie więc nie będę się powtarzał (swoją drogą nazwy tych parametrów są dość jednoznacznie opisujące ich działanie). Nie chodzi tu jedynie o ten konkretny wątek, ale np. dokładnie te same parametry do spółki z mikserem kolorów są przydatne w konwersji do b/w w LR/ACR.
Metodą prób i błedów też osiągniesz rezultaty, co więcej warto eksperymentować - sedno w tym żeby z tych eksperymentów wyciągać wnioski na przyszłość, bo wtedy jesteśmy w stanie osiągnąć jakąś powtarzalność wyników i jeszcze przed ruszeniem suwaczka wiedzieć jaki mniej więcej będzie efekt. Czyż nie?
A ponieważ odeszliśmy nieco od tematu wątku to ja generalnie nie mam nic przeciwko temu jeśli komuś takie obrazki o posranych kolorach i całkowicie bezsensownym wyglądzie się podobają - kwestia gustu. Proszę jedynie żeby nie nazywać tego HDRem bo to po prostu nim nie jest.
Prawie dobry efekt i można liczyć na lepszy (wg własnych upodobań), bawiąc się suwakami
Dzięki Czornyj, życie będzie prostsze, bo już zacząłem się bawić EnfuseGUI, ale to było za dużo zachodu i efekt był mniej zadowalający (mniejsza dynamika jakoś mi wychodziła).
Nikon, Nikkory, Sigmy... i Tamron
wigi.pl
Skontaktuj się z nami