no fakt. z dyskiem 60GB wyniosło mnie ok. 1300 zł. Ale warto było. W końcu to dużo bardziej komofrtowe niż laptop, a i zdjęcia można podejrzeć. Taka raczej inwestycja na lata![]()
Szukaj
no fakt. z dyskiem 60GB wyniosło mnie ok. 1300 zł. Ale warto było. W końcu to dużo bardziej komofrtowe niż laptop, a i zdjęcia można podejrzeć. Taka raczej inwestycja na lata![]()
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
Ja należę do niezadowolonych użytkowników Digimate V. Jak wiecie kupiłem ten sprzęt jakiś czas temu planując daleką podróż. Wyjazd mi się odsunął o parę miesięcy, ale i tak nie udało mi się przez ten czas rozwiązać problemów z bankiem.
Był już raz w serwisie. Facet twierdził, że wysłałem mu sprawany sprzę (?). O dziwo, kiedy odesłał mi digimate ten zaczął się uruchamiać (wcześniej nie chciał), ale najważniejsza sprawa, czyli zgrywanie kart dalej nie działa. Jestem załamany. Wiem że nie mam szans na odzyskanie kasy (allegro) i nie mam rozwiązanego problemu, co zrobić ze zgrywaniem kart przez dwa miechy w Indiach.
Lista rozczarowujących zachowań tego sprzętu jest długa. Zdecydowanie nie polecam WAM, profesjonalistom i NAM amatorom tego zakupu. Dziś dołozyłbym 500 pln i kupił coś na poziomie, coś co pracuje tak jak powinno i dzięki temu można się skupić na szukaniu tematu na zdjęcia.
Najgorsze jest to, że nie mam już kasy na nowy sprzęt i będę w dżungli szukał kafejek internetowych do zgrywania zdjęć z karty. Macie może jakiś pomysł jak z tego wybrnąć?
Pozdrawiam
Semento - już raz ci pisałem. Są kłopoty z dyskami WD w Digimate, a ty tam taki masz. Rozmawiałem z kimś biegłym w tej materii, on stwierdził, że chwilowe pobory prądu (szczególnie przy starcie i końcu pracy (parkowanie głowic) są na tyle duże, że ten akku może nie podawać takiego potrzebnego amperażu. Dlatego nie działa. Szczególnie dotyczy to pracy w terenie na wbuowanym akku, bo na sieciowym to raczej wydoli. Dlatego działa ci pod komputerem.
Teoretycznie zestaw z WD pwinien działać, ale praktyka jest inna. Podawane zapotrzebowanie na prąd dysku WD nie jest wcale najwyższe, sęk w tym, że to co podają to wartość średnia, a tu liczy sie także zapotrzebownie chwilowe.
Zmień dysk twardy w Digimate V na dysk innego producenta (WD odpada!!) - Samsung, Hitachi, Toshiba - bez problemów (lub zostaw dysk, a kup inną obudowe do tego WD(np Welland czy inne)
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 07-02-2007 o 17:06
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
witam , NIE CHCE KRYTYKOWAC SPRZETU BO TAK NAPRAWDE TO GO NIE POZNAŁEM MÓJ DIGIMATEV NIESTETY BYŁ FABRYCZNIE JUZ POPSUTY I CZEKAM NA WYMIANE NA NOWY , ALE MAM NADZIEJE ZE BEDZIE TYM RAZEM OK
gafel - nie krzycz
Jacek - masz rację, mam Samsunga 60 GB i zarówno w obudowie Wellanda 820AO, jak i w Vosonicu vp8360i startuje bez problemów. Natomiast ostatnio odkryłem, że Hitachi 80GB (ale wolnoobrotowy - 4200rpm) już tak ochoczo nie startuje w obudowie Wellanda - słychać tylko jak sobie tyka głowica i nic więcej. Na Vosonicu idzie bez problemów. Ot taka dygresja, gdyby ktoś się wahał między np. Hitachi i Samsungiem.
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
Jacku, wypróbowałem już w tej obudowie 3 różne dyski. Fakt, na początku miałem w niej WD, ale (o ironio) to był najlepszy okres działania tego sprzętu. Wszystko działalo, nawet zgrywanie kart. Po dwóch miesiącach przestało. Wymieniłem wiec dysk najpierw na Hitachi a później na Samsunga (notabene na dokładnie taki sam model jaki jest w instrukcji zamieszczonej na płycie). Teraz nawet z nową baterią, naładowaną na full nie ZGRYWA ZDJĘĆ. Sprawdziłem w nim też 3 różne karty (2x sd, 1x mmc) i zawsze wyswietla napis "backup failed". Naprawde konczą mi sie pomysły. Przeczytałem wszysko na forum o digimatach wiec nie zaskoczycie mnie tu radą w stylu "unieruchomić dysk przy pomocy gumki myszki" albo "sformatować na FAT 32".
Może stwierdzicie, że łatwo się poddaję, ale nie znam się na elektornice i szybciej popsuję go jeszcze bardziej niż grzebiąć sam coś naprawię. Podtrzymuję moją opinięo tym sprzęcie - TANI, AWARYJNY I NIEPEWNY DATABANK.
Pozdrawiam
Nowe wieści z pola walki
Nie pytajcie mnie jak to zrobiłem, ale uruchomiłem wreszcie zgrywanie karty. Po prostu w chwili rozpaczy wsadziłem do niego ( JACKU-UWAGA!) pierwszy dysk z którym pracował, czyli mojego starego 80 GBajtowego WD. Po chwili zgrywanie karty ruszyło bez problemu. No i co wy na to? Humor troche mi się poprawił, bo na razie wszystko działa, ale cały czas twierdzę, że to niepewny sprzęt. Teraz modlę się, żeby działał przez przynajmniej dwa i pół miesiąca. Wylatuję 27 lutego...
witam .czy wie ktos czy jest szansa na powrawe jakosci dzwieku w w digimatev jak słucham muzyki na słuchawkach to jakosc jest skandalicznie zła pozdrawiam
digimate v to złom , ludzie nie kupujcie tego z tym sa tylko same klopoty jak jedno zacznie dzialac to drogie przestaje , czas dzialania skandalicznie krotki , przetestowalem juz dwa i moji znjomi podzielaja moja opinie, sa włascicielami tego czegos , na rynku pojawily sie juz o wiele lepsze i bardziej dopracowane czytniki pamieci pozdro
Witam,
Jestem nowy na tym forum, kupiłem DIGIMATE V w sklepie POSITIVO.PL, miałem szczęście że w trakcie wakacji mi nie padł. Problemy z jego uruchomieniem (power ON) zaczeły się objawiac od 2 tygodnia uzytkowania. Na poczatku kilkakrotne wciskanie ON pomagało, pózniej wymagal startu juz przy pomocy kabla USB lub zasilacza. Po powrocie z wakacji zdarzylem zgrac zdjecia, i położyłem go na pólce, po 3 tygodniach probowalem go znow uruchomic, ale tym razem wszystko zawiodlo, nie dal sie uruchomic w ogole...
zaczalem grzebac w sieci, czy moj problem nie jest odosobniony, i jak widze na zacnym forum, ten sprzet poprostu jest
do D**Y!. Oddałem go do wspomnianego sklepu, z reklamacja. O dziwo mi przyjęto, nie będe sie rozpisywał ze NIE POLECAM także sklepu POSITIVO bo długo czekałem na zwrot pieniedzy po uznanej reklamacji, ale już na chwila obecna mam pieniadze na koncie, i zapominam o tym D***YM urzadzeniu.
ODRADZAM ZAKUP! - sprzet byłby ok, gdyby nie jego awaryjnosc!
pozdrawiam
Skontaktuj się z nami