Dwa dni temu Polsar74 podesłał mi PM'ke, żeby wstawić jakieś zdjęcia z NYC. Cóż, osobiście w NYC nie mieszkam, tylko tak mniej więcej 3h jazdy od miastaPozostało mi spiąć poślady, przegrzebać szufladę, a że akurat wczoraj byłem to jeszcze zrobiłem trochę zdjęć. Do pogody mam pecha. Zazwyczaj jak tam jestem to jest pochmurno, i g**** widać. Miałem dosłownie jeden dzień kiedyś gdzie było pięknie i słonecznie. Masakra. Za jakoś niektórych zdjęć nie bijcie. Generalnie trochę z nich to jeszcze z ery gdy nie lubiłem RAW, i nie miałem ze sobą statywu, czyli szło ISO1600 w nocy
(przydałby się D700).
Polsar chciał dużooo, więc będzie dużo. No to jedziemy.
1. Widok na Manhattan z Hudson River.
2. Statua Wolności i w tle New York City
3.
4. Siedziba Narodów Zjednoczonych.
5. I sala plenarna UN.
6. Poczekalnia głównego dworca kolejowego.
7. W całym mieście można zaobserwować mieszanie się starego budownictwa z nowym. Różnią się głównie wysokością.
8.
9. Plaza Hotel, znany z filmu "Kevin Sam w Nowym Jorku"
10. I wieżowce od strony Central Parku.
11. Ground Zero.
12. I teraz ciekawostka. Pod East River znajduje się Battery Tunnel, którym można dostać się na Brooklyn z Manhattanu. Ten budynek ma w sobie urządzenia służące do wpompowywania powietrza do tunelu. Po drugiej jego stronie jest wjazd do tunelu. A budynek był wykorzystany bodajże w "Facetach w Czerni".
13. Times Square. Schody, można sobie na nich usiąść a pod nimi są kasy biletowe, gdzie można dostać bilety do spektakli na Broadway'u.
14. Ale to miasto tworzą tak naprawdę ludzie...
15.
16. Ekhm...taaa...
17.
18. Budki z hotdogami są wszędzie.
19. Jak i żółte taksówki.
20. Brooklyn bridge.
21. Widok na Central Park z Rockefeller Center.
22. Empire State Building.
23.
24.
25. City that never sleeps.
26.
27.
28. Chrysler Building.
29.
30. Skrzyżowanie 5th Ave i Broadway'u.
31. No i moja buźka. Z kumplem Willem, z którym to zrobiliśmy sobie wycieczkę
Generalnie uwielbiam to miasto. Nawet nie chodzi o to, że nigdy w mieście nie mieszkałem. Po prostu jest w nim coś magicznego. Nie umiem tego opisać. Spędziłem w NYC 5 dni w sumie i jest to zdecydowanie za mało. Miesiąc to mało, żeby to jakkolwiek sensownie obfotografować. Natomiast wiem, że jeszcze kiedyś tam wrócę. Na dłużej, tak żeby móc spokojnie wziąć cały sprzęt i spokojnie sobie pofocić.
To by było na tyle. Jutro się wybieram do Bostonu. Też przywiozę coś do obejrzenia. A w lipcu robię Tour de America, czyli 26 stanów w 31 dni. Będzie długa opowieść.
PS Paweł, starczy?
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami