Siedzę sobie w sadzie z aparatem w oczekiwaniu, że jakiegoś zwierza przypoluję (kręcą się tam kicaje, bażanty, niekiedy sarna podejdzie), a tu nagle, kątem oka widzę jakiś ruch kilkanaście metrów ode mnie. Patrzę, a tu dwa ptaszki kursują wahadłowo do dziupli w jabłonce. Rodzinka bogatek (Parus major) sobie tam zamieszkała. Pod nieobecność rodziców dyskretnie zerknąłem do dziupli, ze 3 czy 4 otwarte dzióbki zobaczyłem. Sweet...
Nie wiem czemu, sikorki kojarzyły mi się bardziej z zima, karmnikami, słoninką itd...
To mój debiut w tym dziale, więc nie kopcie za mocno...![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami