w końcu zabrałem swoje autko na zdjęcia, wypucowałem, umyłem, pojechałem na miejsce, wyjąłem aparat, zrobiłem 4 zdjęcia i zaczęło padać (wiem że może by się polar przydał, ale pożyczonym szkłem robiłem, a tam antyrelfeksiarza brak)