Watkow nt. wyboru gripa do D300/D700 przewinelo sie (nie tylko na tym) forum od groma. Kazdy pytal, wrecz blagal, aby ktos mu poradzil jakiego gripa wybrac do swojej maszynki. Jedni polecali oryginalnego, drudzy pukali sie w czolo i mowili "po co tyle wydac za kawalek plastiku" - wybierz zamiennik! Na podium staly Alpha i Phottix. Delta przegrywala juz w przedbiegach. A MB-D10 firmy Nikon na szarym koncu, wrecz od kuchni wzial udzial w zawodach. Przyczyna niecheci do niego byla oczywiscie cena. Kazdy, a wsrod nich ja, grzmial, ze powinien byc zdyskwalikowany za kategorie wagowa. Byl po prostu "za ciezki" (= drogi). Czy aby na pewno?
3 lutego 2008 roku do swojego D300 kupilem gripa firmy Phottix. Ja rowniez czytalem watki na forum i ja tez mowilem "1000zl? Phiiiiii. Nie warto". Wybralem miedzy Alpha a Phottixem. Kupilem tego drugiego od firmy Foto-Monolit. Paczuszka przyszla, a w niej upragniony pionowy uchwyt. Otworzylem, przykrecilem i zlapalem. "No nareszcie" pomyslalem. W koncu moglem normalnie pracowac. Po przesiadce z D80 + MB-D80 na "golego" D300 od razu zawylem "musze miec gripa!". I teraz mam. Fajny, plastikowy, po prostu pyszny. Nawet nie zwracalem uwagi na to, ze po podlaczeniu mialem jakies bugi. A to nie moglem przegladac zdjec, a to czasami aparat sie zawieszal. Zdarzalo sie to rzadko. Tlumaczylem sobie "1/4 ceny oryginalna, a wiec znose to". I w sumie nawet mi to nie przeszkadzalo. W zupelnosci. Zapragnalem tez 8fps, wiec wlozylem do koszyczka 8 aku Eneloopy. Ci co pamietaja moj watek o nich wiedza, ze w koncu sie rozladowaly i mialem z nimi troszke problemow. W koncu doladowaly sie. Wsadzilem je spowrotem go koszyczka, a koszyczek do gripeczka (taki rym. Zamykam, NORMALNIE przykrecam i... frrrrrrrrrrrrrr przekrecil sie! Co jest?! Kur... Przekrecila sie sruba! Co za g.... Co za g....! Krzyczalem. Pierwsza mysl w glowie to: 300zl wyrzucone w bloto. Moglem kupic oryginala. Nic to, zdarza sie. Ide do pokoju, przetrzepuje graty i wyciagam gwarancje z paragonem. Dzwonie do goscia (Foto-Monolit) i mowie co jest. Gosc byl lekko speszony, ale to pewnie przez to, ze dzwonilem w niedziele przed 9 rano. Tlumacze mu o o co chodzi, a on ze stoickim spokojem przyjmuje to i mowi, zebym wyslal. Ale fajnie, mysle. Wymieni,a najlepiej odda kase. Po kilku godzinach chyba w koncu do sprzedawcy dotarlo. Dzwoni i mowi, ze jak to jest uszkodzenie mechanicze, to Panie nie da rady, nie wymienimy. Jak to nie?! To co, kupuje sprzet z mysla "oby nie pekl"? Przeciez nie rzucalem nim, a zwyczajnie przykrecilem jak Bozia kazala. Dzisiaj sprzedawca przedzwonil do mnie jeszcze raz i podtrzymuje to, co mowil wczoraj. Ja mu tlumacze, ze nie mozna sie tlumaczyc "uszkodzenie mechaniczne", bo niby co, kupuje samochod, ale nie moge trzasnac drzwiami, bo odpadna? Kiedys kupilem zebatke do maszyny. Zalozylem, a tu wszystkie zeby sie powylamywaly! Wyciagnalem ja, pojechalem do goscia i od razu mi wymienil. Nie tlumaczyl sie "uszkodzenie mechaniczne". A jakie do cholery ma byc? Grip ma mi w reku zostac a sprzet na ziemi, zeby uwzglednili mi reklamacje? I tak gadka szmatka z gosciem. Przyznaje, mily byl, ale szedl w zaparte. Ja tez. Powiedzialem, ze wysle, aby sam zobaczyl. Zgodzil sie. Dzisiaj wyslalem paczka. Zobaczymy co powie.
A teraz wracajac go samego gripa. Okazalo sie, ze to g... plastik. Sama sruba jest metalowa, ale reszta to plastelina. Zdenerwowany wlaczylem Skapca, przejrzalem ceny i jedne z najtanszych mial Fotoexpert. Akurat z mojego miasta. Telefon "czy jest", "czy mozna na raty" i wzialem. Jakos sie przemecze, ale zamiennika juz nie kupie. I juz.
A sam MB-D10 to naprawde inna liga. Guma na uchwycie, twarty, solidny, ciezki. Nie balem sie go przykrecic. Ktos kiedys pisal, ze inne gripy sa miekkie. I do teraz nie wiedzialem o co mu chodzi. Teraz wiem. Wydalem na niego 1000zl, ale oplacalo sie.
Nie wiesz jakiego gripa kupic? Kup oryginala. Na nic takie tlumaczenia, ze jak zepsuje sie zamiennik, to kupie drugi i zostanie mi 500zl w kieszeni. Moj zepsul sie w miesiac, czyli wystarczy Ci raptem na 4 takie plastiki. Oczywiscie licz sie z tym, ze jestes np. w tlumie lub na zawodach sportowych i przy dynamicznych ruchach Ty z gripem pojdziesz w lewo, a aparat, lampa i tele w druga.
Szkoda tylko, ze ja musialem to poczuc na wlasniej skorze:
"Kto tanio kupuje, dwa razy kupuje"
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami