Mam nadzieje, że mnie nie zabijecie za nowy wątek ale nic nie znalazłem negatywnego w postach... a więc...
Kupiłem dzisiaj SB-600, jednak cena wygrała z SB-800, zostanie trochę kasy na obiektyw który i tak już czeka za rogiem. Lampkę nabyłem u idiotów, przedostatnią sztukę i po 2,5 godzinach czekania na przyznanie rat 20x0%, kupiłem za gotówkę.
Po włączeniu niby fajnie ale piszczy i to tak mocno, że mam dość. Na dodatek złego mój słuch przyjmuje dźwięki do 18,5kHz więc to jest dla mnie przeraźliwie mocne. Piszczenie ma różne natężenie i do tego zmienia częstotliwość, aż mnie telepie bo słyszę to z odległości 2-3 metrów.
Kolejny "gadżet" to luz na sankach po założeniu lampy. Niby siedzi mocno ale podczas ruszania puszką czuć jak lampa dygocze.
Cofanie palnika do tył jest ciche i przyjemne dla ucha ale zbliżanie do przodu to warkot ciągnika.
Ładowanie lampy przy aku NimH 2500mAh to ok, 10-15 sek, czasem nawet pół minuty.
Czy to jest ta super zachwalana jakość nikona (made in china), prawie przez wszystkich tu na forum jak i nawet na canonboard? Kumpel w usa kupił sb800 i jego piszczy tylko podczas ładowania, moja nie piszczy, jak się uśpi.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami