Jak ktoś widział moje wypowiedzi to na pewno wie, że sparzyłem sie mocno na Tamronie 70-200/2,8. Za to jestem wpozytywnie zaskoczony jakośćią i ostrością "prymitywnym" Tamronem 55-200/4-5,6 za całe 150zł. Mam więc prosty telezoom.
D90 kupiłem ze szkłem 18-105 VR, jest naprawdę bardzo ostre i mogę śmiało powiedzieć, że w porównaniu do przymkniętego T70-200, bije go na łeb (oczywiście zakładając że patrzę na to co wyostrzył tamron).
Wpadłem więc na pomysł sprzedaży mojego kita, bardzo ostrego i z VR i przesiadce na Tamrona 28-75/2,8. Niestety z silnikiem bo innych obecnie nie ma w sprzedaży. Dodatkowo przy takiej roszadzie starczy mi kasy na METZ 48 AF-1 lub SB-600 (chociaż tu raczej metz).
Wybrałem T28-75 ze względu na ładniejszy bokeh (tak tu się prawie wszyscy wypowiadają). Tracę jednak zakres 18-28, stabilizację, ogólną uniwersalność nikkora i rewelacyjną ostrość i szybkość. Zyskuję światło, ładny bokeh i lampę, której jednak brakuje (dużo cienia rzuca wbudowana).
Tutaj moje pytanie - czy ktoś robił przesiadkę lub porównanie tych dwóch szkieł i jak to wypadło, szczególnie przy pełnym otworze?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami