Tak drodzy państwo, na tym polega marketing, ale na tym polega też ekonomia.
Kto mi powie ile na poczatku kosztowało D80? Teraz na nim Nikon zarabia mniej, a sprzedawcy to juz na pewno. Wycofywany [jesli to prawda] jest więc produkt o podobnych parametrach, kóry doczekał się następcy - nie zupełnie innego modelu, a następcy. Jak pojawia się nowa wersja samochodu, to stara po czasie przestaje być produkowana, bo już się ekonomicznie jej produkcja nie opłaca i temu sie jakos nikt nie dziwi.
Nikon ma produkować model aparatu, tylko dlatego, ze był dobry i tracić na tym? To D90 wprowadzano tylko po to by zbić cenę D80? Nonsens
Komentowano, że Nikon dopiero po dwóch latał wypuścił następcę D90, to były pierwsze komentarze, a tu nagle gatka, że pojawienie się D90 a wycofywanie D80 to tylko marketing... Czy aby na pewno?
Gdyby Nikon nie odświeżył D80, a wypuścił tylko nowe body z wyższej półki, dla bardziej zaawansowanych fotografów, to by go wyśmiano i pytano - dlaczego?
A tak Nikon może powiedzieć, ze zrobił coś także dla fotoamatorów, dla których to właśnie odświeżył D80 wypuszczając jego następcę D90, ale po co miałby produkować dwa niemal identyczne aparaty? To nie jest moje zdanie, że sa niemal identyczne, bo nie miałem nigdy D80. To posiadacze D80 twierdzą, że róznica jest tak niewielka, że niewarto wymieniać - i OK, niech nie wymieniaja, ich wola, ich sprawa, ale nowi uzytkownicy mają dziś wybór.
Czy użytkownik D80 za jakiś czas kupiłby sobie [w razie potrzeby wymiany body] kolejne D80, gdyby była taka możliwośc a miał do wyboru D80 a D90? osobiście nie sądzę, obserwując to forum i to, ze już dziś posiadacze D80 zmieniają puszki na D90.
Więc wycofywanie z produkcji D80 w momencie gdy pojawiło się D90 to nie tylko marketing, ale ekonomia, a czysto marketingowym zagraniem byłoby wycofanie produkcji D80 w takim momencie, by na dzień premiery D90 starszego modelu nie byłoby już w oóle w sprzedaży, bo wtedy od razu zniknąłby dylemat co wybierać - D80 czy D90. A tak póki co wybór istnieje.
Pozdrawiam
Skontaktuj się z nami