Jakiś czas temu zauważyłem mała plamkę na zdjęciu w prawym dolnym rogu. Z początku byłem przekonany że to zabrudzony obiektyw, gdyż akurat przeglądałem zdjęcia z pleneru. Po przeczyszczeniu obiektywu w dalszym ciągu plamka na zdjęciach była widoczna. Przejrzałem wnikliwie na forum tematy związane z czyszczeniem matrycy i spróbowałem sam zajrzeć do środka. Za pomocą lupy zauważyłem mały paproszek, którego próbowałem zdmuchnąć gruszką. Niestety tak się trzymał jej że kilkakrotne dmuchnięcie nie przyniosły zamierzonych rezultatów.
Sprawę oddałem w ręce fachowca, który stwierdził iż „coś” dostało się między matrycę a filtr dolnoprzepustowy. Dlatego też jemu również nie udało się pozbyć ów paprocha. Czy jest to możliwe aby się tam coś dostało?
Trochę to dla nie dziwne, gdyż odkąd mam aparat tylko dwa razy zdejmowałem obiektyw. Na razie nie posiadam innych obiektywów więc nie istniała konieczność zdejmowania jego z korpusu. Więc skąd mi się wziął tan paproch.
Nie bardzo sobie wyobrażam obrabiać dodatkowo wszystkie zdjęcia w Photoshopie na dłuższa metę, tym bardziej że fotografuję śluby i inne tego typu uroczystości. Póki co „stempluje”.
Proszę poradźcie co w takiej sytuacji można zrobić. Czy tylko NP może mi pomóc i ile taki serwis sobie życzy za taką usługę i czy w ogóle jest to do zrobienia.
Pozdrawiam
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami