Wciąż dylematy, i ciągłe zbieranie, wcześniej był cel Tokina, ostatnio zainteresowałem się mocniej Nikkorem, będzie zacnie jak ktoś miał oba obiektywy i napisze kilka słów o kulturze pracy szkiełek. Głównie robię portrety, ale ostatnie coraz częściej jakieś Śluby wpadają, jakieś zdjęcia pomieszczeń itp. a na 35mm moja szerokość się kończy. Nastawiałem się na Tokine ale po przeryciu wielu materiałów na temat Nikkora -strasznie na niego złapałem chęć. Ale czy warto go mieć w swoich zapasach i dorzucać aż taki większy kesz, skoro jest Tokina o przybliżonej ogniskowej i tym samym światełku ?
Pracuje na FX, ale najprawdopodobniej dojdzie D7100
Jak mnie impuls złapał na tego Nikkora, to niech ktoś może go ugasi, albo podkręci
fajnie usłyszeć kogoś opinie na ten temat.
Zatem czas start Tokina czy Nikkor ?!
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami