dużo rozważań na ten temat zachęciło mnie do małego sprawdzianu, pod bagnet poszły (wybaczcie jeden zoom) i pozostałe stałki
sigma 70-210/2,8 minimalna odległość 180cm
nikkor 85/1,8 --85cm
nikkor 50/1,8 --45cm
nikkor 35/1,8 --wielka niewiadoma (oszczędności w nadrukach)nawet opanda milczy
nikkor 28/2,8 --30cm
sigma 24/2,8 --18cm
wkładano to wiele razy do nikona d200, ustwionego
iso 320
f 4
wyostrzenie +1
kontras 0
przebieg- 216 785
więc zaczynamy, pierwszy komplet zrobiony z tego samego miejsca, warto zwrócić uwagę na inną kolorystykę sigmy 70-210 (zdjęcia nie były wyostrzane po zmniejszeniu i są to fotki z "pierwszego strzału", mogą się zdarzyć rozbieżności AF, ale to nie o to w tej zabawie chodziło)
drugie podejście - dosłownie podchodziłem ze zmianą optyki, PRÓBUJĄC utrzymać podobny kadr
trzecie podejście to już zabawa przy klawiszach, więc wycinanka z pierwszego zdjęcia do uzyskania podobnej wielkości "mojego cierpliwego modela"
następną zabawę sam nie wiem po co robiłem (nuda jakaś, czy inny dzień deszczowy bez pracy ?), jest to w przypadku tych obiektywów fotografia "makro" czyli przy najmniejszej możliwej odległości dla każdego z tych szkiełek
skoro pokazałem moje zabawki, czyli wspaniały urodziwy i cierpliwy "model", jak również scyzoryk, którym się chwalę wszem i wobec, no to na koniec kolejną moją zabawkę (skoro dopuszczono mnie już do głosu to trzeba wykorzystać), zdjęcie całkowicie niezamierzone, nie pozowane, nie ustawiane, po prostu dzieło przypadku, choć w tym PRZYPADKU chciał bym być na miejscu "mojego kolegi"
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami