Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19
  1. #1

    Domyślnie Słowackie Tatry-Koprowy Szczyt … dla cierpliwych bo dużo!

    Witam
    Zapraszam do kolejnej (długiej i licznej w zdjęcia-ukłony dla Moderatorów) Milkowej relacji z wypadu w Tatry Słowackie. Z przygotowanych wcześniej trzech tras wybieramy Koprowy Szczyt. Jak zwykle maile informacyjne, smsy i po sprawdzeniu prognoz wybieramy sobotę. Spływają zgłoszenia 2,4,7 osób ups… doszło do dziewiątki więc jedziemy na dwa samochody.
    Pomyśleć, że z naszych dwu trzyosobowych składów zrobiła się solidna ekipa więc alfabetycznie : Bogdan, Grzegorz, Jacek, Kuba, Łukasz, Maciek, Marcin, Mariusz i Pawcio mój Syn.

    Mimo nielicznych protestów ustalamy godzinę wyjazdu z Krakowa na 3.30. Zespól Beemka prowadzony jest przez Łukasza, natomiast nas zabiera Maciek – pełny szacun bo przyjeżdża gościnnie prosto z …Milanówka
    Szybko przelatujemy pustą o tej porze Zakopiankę … w samochodach GPS-y, CB-y, komórki o samych markach aut już nie wspominam a jadąc w rozmowach wspominamy dawne wyjazdy PKP… skład z Warszawy Zach. do Zakopanego… w Krakowie trzeba było się wbić koło 1.30 aby na rano dojechać… echh

    Jadąc bardzo przepisowo szczególnie w terenie zabudowanym na Cescie Slobody docieramy na 6 na przystanek Popradzkie Pleso, przebieramy butki i 15 min później wychodzimy na niebieski szlak.
    W dobrych humorach idziemy wąską asfaltową drogą. Czas skracają narzekania na wczesną porę, lekarskie dowcipy i luźne rozmowy.

    Mijając odbicie szlaku na Symboliczny Cmentarz oraz przełęcz pod Osterwą podrzucam, że to wariant hardkorowy dla wytrwałych po powrocie z Koprowego … prawie wszyscy entuzjastycznie są za …
    W 50 min docieramy do rozstaju szlaków-po prawej poprzez drzewa i zarośla prześwitują wody Popradzkiego Stawu. Krótka przerwa, jakieś zdjęcie – z podziwem spoglądamy na jednego z Nosiców zakładającego dużą butlę gazową z zamiarem wyniesienia do schroniska pod Wagą.

    Idziemy ścieżką wiodącą płaskim dnem doliny, pośród imponujących limb i wielkich kosodrzewin. Po lewej stronie doliny podziwiamy imponujące skalne ściany, pożłobione ogromnymi żlebami. To Grań Baszt z najwyższym Szatanem. Poranne słońce oświetla je mocno na tle mocno niebieskiego kontrastowego nieba. Dochodzimy do rozstaju dróg, gdzie w prawo odchodzi szlak na Rysy, a w lewo nasz dzisiejszy na Hińczowe Stawy i Koprowy.

    1.

    Przy górnej granicy kosówki przekraczamy potok po wielkich głazach. Wchodzimy na kolejny próg doliny, ścieżka staje się stromsza więc każdy według własnego tempa pokonuje łagodne zakosy trawersujące zbocze. Przy kolejnym z przystanków wypatrujemy po prawej stronie kawałek białego nowego schroniska Chaty pod Rysami. Za nami możemy podziwiać widok na ogromną Dolinę Mięguszowiecką.
    2.

    3.

    Nie muszę dodawać, że fotografujemy… w końcu czterech z nas reprezentuje Małopolską Grupę Fotograficzną … pogoda jest idealna, na szlaku praktycznie pusto, mija nas tylko jedna parka idąca na „lekko”
    Słonko podnosi temperaturę więc rozgrzani osiągamy następny taras doliny.

    4.Na górnym Rysy i po prawo kawałek nowego schroniska… (podobno brzydkie )

    5.

    Jest tu płasko, a trawki dodają lekko jesiennych kolorów - ukazują się nam najpierw małe stawki: po lewej stronie ścieżki Šatanove Plieska, dalej po prawvej Hincove Oká.
    Kawałek dalej pokazuje się nam ogromna płaszczyzna największego w Słowackich Tatrach Wielkiego Stawu Hińczowego, 1944m npm-20 ha powierzchni, 53m głębokości.

    6.To magiczne miejsce… móc tak przyjść i posiedzieć pól dnia…oderwać się od rzeczywistości…

    7.

    Staw otoczony jest przez potężne ściany Mięguszowieckich Szczytów, masyw Koprowego Wierchu, a z drugiej strony otwiera się imponująca przestrzennością Dolina Mięguszowiecka.
    Jest godzina 8.40 – wyprzedzamy czas przewodnikowy. Pod drogowskazem pstrykamy pierwsze zbiorowe zdjęcie i robimy 30 min postój. Nikoniarze „rozłażą” się szukając ciekawych kadrów… reszta kanapeczki i napoje. Dzisiejszy cel mamy jak na dłoni… widać praktycznie całość drogi do przełęczy i sam główny masyw i wierzchołek Koprowego.

    8.

    Aby dojść Koprowej Przełeczy musimy pokonać 240 m deniwelacji… po drodze po lewej widzimy Mały Staw Hińczowy, wspinamy się w górę stoku żmudnymi zakosami. Rozciągamy się na podejściu … młodzież oczywiście przodem.

    9.Hińczowy Wyżni…

    10.

    11. Mieguszowieckie i siodełko Przełęczy pod Chłopkiem

    W coraz wyżej i cieplej świecącym słonku docieramy na Vyšné Kôprovské Sedlo, 2180m obracając się do tyłu widzimy ogrom i niesamowitą przestrzeń górnego piętra Mięguszowieckiej Doliny z połyskującymi Hińczowymi Stawami… jest pięknie!

    12.

    W drugą stronę widzimy cel naszej drogi: piarżysty stożek Koprowego …Rozciągnięci na dużej przestrzeni rozpoczynamy ostatnie podejście czerwonym szlakiem,
    droga robi się coraz stromsza i kamienista, coraz mniej wkoło roślinności, tuż przed szczytem robi się już całkiem stromo. Tak jak wcześniej młodzież „ pobiegała”
    przodem… nie mogę zapominać o tych co na dzisiejszą drogę wstali sprzed biurka więc naszą grupkę zamykamy razem z Maćkiem wolno pokonując zakosy i olbrzymie głazy.

    13. Turkusowy Hińczowy

    14.

    Tuż przed kopułą szczytową przechodzimy przez małą przełączkę z eksponowanym mocno żlebem i o ok. 10.30 wchodzimy na dość ciasny wierzchołek Koprowego Szczytu 2367m

    15.Cubryna i Mięguszowieckie…

    16.Na pierwszym planie Ciemnosmreczyńskie Stawy, daleko w oddali Giewont a bliżej Świnica i grań Orlej Perci…

    Widok ze szczytu jest powalający! Koprowy leży na styku trzech dolin: Mięguszowieckiej, Piarżystej i Hlińskiej. Widzimy więc pod naszymi stopami ogromną płaszczyznę Hińczowego, Cubrynę, Mięguszowieckie Szczyty, majestatyczną piramidę Wysokiej, Rysy, dalej Łomnicę, Lodowy, całą polską Orlą Perć, od Świnicy przez Kozi po Krzyżne. Jak na dłoni mamy Ciemnosmreczyńskie Stawy a dalej Zadni Staw Polski u podnóży Świnicy.

    17.

    Przez lornetkę obserwujemy ilość ludzi na naszych szlakach …Rysy, Kozi, Świnica… tłumy

    18.Rysy … i tłumy ludzi już przed godziną 11

    19.Zadni Staw Polski … „ostatni” w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

    20. Zamarła … dedykuję mojemu Szefowi

    Rozsiadamy się wygodnie gdzie kto może, oprócz nas jest już troszkę Słowaków.

    21. Po prawo na drugim planie Łomnica i Lodowy a po lewej tuż nad Przęłęczą Mięguszowiecką Wyżnią stożek Jagnięcego

    22.Świnica w całej okazałości…

    Czas na kawkę, kanapeczki… Lecha, Faxa …i co tam kto jeszcze schował w plecaku … fotografujemy to co nas otacza … dla takich chwil warto żyć. Przełamujemy z Jackiem złą passę czyli „mleko na szczycie” dziś mamy błękit czystego nieba… robimy zbiorowe zdjęcie co wcale nie jest łatwe w tych warunkach i po godzinie odpoczynku zaczynamy powoli schodzić w dół…

    23.Ale zgraja… pod panoramą z Koprowego Szczytu

    24. Najstarsza stała ekipa …

    Po 20 minutach jesteśmy ponownie na przełęczy na której robimy krótki postój podczas którego niemalże każdy przymierza pewne ciekawe okulary

    25. Po prawej masyw Szatana po lewej na drugim planie Wysoka i mały kawałek Ganku

    26.

    „Wysportowana” czołówka naszej grupy do końca nie oddaje prowadzenia … lecą w dół a energii pewnie im dodaje wizja złocistego zimnego płynu w Chacie Kapitana Morawku na brzegu Popradzkiego Plesa 
    Ja wręcz przeciwnie tym razem okupuję tyły… żal schodzić przy takiej pogodzie … z dołu doliny zaczynają podchodzić białe chmurki dodając kolorytu do zdjęć…
    Kolorystyka wody w zależności od kątu padania światła robi wrażenie…

    27.Mięguszowieckie w popołudniowym słonku…

    28.

    29.

    30.

    31.Centralnie na środku „nasz” Koprowy

    Nad progiem doliny robię ostatnie zdjęcia w kierunku Mięguszy, Koprowego … zmieniła się kolorystyka i nasycenie wraz ze zmianą położenia słońca …cała dolina sprawia niesamowite wrażenie…

    32.

    33.Wołowiec Mięguszowiecki

    34.

    Dość szybko dochodzimy do granicy kosówki i lasu… później kilka zakrętów i jesteśmy na wylocie szlaków przy asfaltówce… parę kroków dalej siadamy na ławeczkach schroniska na brzegu stawu, zaopatrując się wcześniej w Sarisa i Pilsnera

    Tego na było trzeba tradycyjny już toast za dzień, za górę i wyborne Towarzystwo… po którym jakoś niemrawo padają odpowiedzi po pytaniu o przełęcz pod Osterwą Jak łatwo się domyślić pozostajemy na obserwowaniu idącego na nią szlaku … ba nawet robimy sobie zdjęcia z przełęczą w tle

    Decydujemy się na wariant powrotny zahaczając o Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr, niesamowicie piękne i dające do myślenia miejsce… Oglądamy i czytamy tablice pamięci Żuławskiego, Długosza, Klimka Bachledy, Kukuczki wielu ludzi związanych z Tatrami…

    35.

    36.

    Ponownie wchodzimy na drogę prowadzącą do przystanku elektriczki Popradzkie Pleso i chwilę później jesteśmy już przy samochodach. Ok. 7 godzin drogi plus postoje i odpoczynki.
    Jeszcze tylko krótki tradycyjny postój przy Potravinach w Zdziarze… pamiątkowa zbiorówka z załącznikiem, pożegnania i ruszamy do Krakowa. Ponowne ukłony i podziękowania dla kierowców… my mogliśmy już odpoczywać a Oni musieli jeszcze z tym poczekać … Maciek aż do 23!

    Dzisiejszą piękną, urozmaiconą trasę, wiodąca przy uroczych stawach wspaniałej doliny Mięguszowieckiej na szczyt, z którego rozpościera się imponujący i powalający widok, polecam każdemu bo naprawdę warto. Przede wszystkim dla tych chwil spędzonych na obcowaniu z surową tatrzańską przyrodą dającą mimo zmęczenia ogromny zastrzyk pozytywnej energii.

    Podziękowania i ukłony dla wyjątkowo licznej ekipy - oby do zobaczenia ponownie na następnym szlaku.

    Pozdrawiam z Krakowa
    Grzegorz Mleczko vs milk
    Teraz Lady Ku

  2. #2

    Domyślnie

    Pięknie!
    Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko

  3. #3

    Domyślnie

    Ślicznie, świetna jak zwykle relacja.
    ot pstrykam....

  4. #4

    Domyślnie

    czad!!!



  5. #5

    Domyślnie

    no nie wiem ... światło jakieś nie teges, kadry podobne, góry i góry do znudzenia ....
    Nikon jest, światło zawsze jakieś też jest, tematów bez liku a czasu za cholerę

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sethcracow Zobacz posta
    no nie wiem ... światło jakieś nie teges, kadry podobne, góry i góry do znudzenia ....
    Sebastian raz pójdziesz z nami i się zarazisz i też tak będziesz
    Teraz Lady Ku

  7. #7

    Domyślnie

    Grzesiu miałem coś głupiego napisać - ale nie napiszę

    widać , że tym razem pogoda w końcu dopisała
    a reszta to już w Twoim stylu ... ładnie

  8. #8

    Domyślnie

    jak bym dostał esemesa to kto wie a tak na serio to przesadziłeś z ilością i trochę mi brakuje pierwszego planu na kilku zdjęciach ale kilka jest naprawdę super - zwłaszcza 26. No i szacun, że Ci się chciało targać tyle żelastwa na górę ... w tym wieku
    Nikon jest, światło zawsze jakieś też jest, tematów bez liku a czasu za cholerę

  9. #9

    Domyślnie

    Świetne!

  10. #10

    Domyślnie

    Milku, jak zwykle świetna relacja i kilka zdjęć których Ci zazdroszczę
    D300, + 35/2 + 180/2.8 + 60/2.8 +T12-24

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •