Witajcie,
zostałem poproszony o sfotografowanie ślubu bliskich znajomych. Ślub niedługo, bo 10.09. Wow, z jednej strony to cieszy, z drugiej świadomość odpowiedzialności jest dość obciążająca. Pociesza świadomość młodych, nad którą pracuję, że od grzecznościowego amatora nie mogą spodziewać cudów oraz że nie mam zapasowego body itp. więc w razie jakichkolwiek problemów jest klapa.
Sprzętowo jest nienajgorzej, D90 + 18-105 + 35 1,8 + lampa Sigma EF-530. Jak na niezbędne minimum, to powinienem dac radę.
Młodzi, poprosili dzisiaj dodatkowo o sesję w parku. Powiedzcie proszę, jakie macie patenty na nawiązanie kontaktu z parą w czasie sesji, bo nie mam żadnego doświadczenia w tej materii. Mówicie im co maja robić, czy wręcz przeciwnie... Dokładnie instruujecie, na zasadzie ustawcie się teraz tak, niech Młoda popatrzy na Młodego tak, albo inaczej? Zostawiacie swobodę, tylko inspirujecie? O ile ceremonia i przyjęcie (reportaż) to taka klasyka i jakoś mogę sobie wyobrazić co i jak, to sesji się po prostu boję...
Jeżeli ktoś może coś poradzić, na zasadzie najlepszych chwytów na nawiązanie kontaktu z parą, rozśmieszenie ich czy coś podobnego, to będę bardzo wdzięczny. Kontakty międzyludzkie nie są moją najmocniejszą stroną, stąd trema...
Reszta rzeczy, o czym papmiętać na ślubie, jest dość obszernie opisana. Patentów na sesję nie odnalazłem... Może ktoś grzecznościowo poratuje mnie garścią dobrych rad?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami