Z okazji 10 rocznicy ślubu wybraliśmy się z żoną do Paryża na tygodniowe zwiedzanie. Tydzień to dobry okres by zobaczyć te naprawdę najważniejsze obiekty a jednocześnie trochę posmakować miasta. Dla zwiedzających i lubiących muzea, galerie itp. polecam tygodniowy karnet do muzeów ... ale wtedy trzeba przyznać na to smakowanie miasta pozostaje już nie za dużo czasu. Dzięki cierpliwości mojej żony udało mi się trochę zdjęć zrobić. Czy ciekawych, to już nie mnie oceniać. Zastanawiałem się czy robić jeden zbiorczy wątek ... ale wydaje mi się, że warto było to podzielić tematycznie.
Zacznę od dzielnicy w której mieszkaliśmy czyli Montmartre - jest klimat, jest kolorowo, jest atmosfera luzu i artystycznej zadymki, choć pewnie nie taka jak za czasów bohemy i Touluse-Lautrec'a.
1. Skoro o bohemie mowa to trzeba zacząć od najsłynniejszego kabaretu
2. A to symbol dzielnicy czyli niezbyt piękna ale oblegana (bo ładny widok i można sobie piwko lub winko w dobrym towarzystwie wypic) Bazylika Sacre-Coeur ale mniej klasycznie - od tyłu
3. A tu widziana z parku Buttes Chaumont o zmroku
4. Spacer po wąskich ulicach Montmartre'u czyli najwyższego wzgórza stolicy Francji warto przerwac na kawę lub winko
5. Najnowsza sztuka powstaje, tak jak i w wielu innych miastach - wprost na ulicy, bezimiennie
6. Ślady po przeszłości - ostatni zachowany wiatrak (podobny jak przy Moulin Rouge) - dzisiaj restauracja - Moulin de la Galette
7. Dzielnica tętni życiem - gdy rodzice odpoczywaja przy lampce wina - dzieci mają szansę się wyszaleć na pobliskim placyku
To be continued ...
Szukaj










Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami