No więc na suto zakrapianych poprawinach mojej kolegówny z pracy, a w zasadzie już po imprezie (pamiętam jakiś przystanek, trzy samochody, wódkę - podobno też zdjęcia robiłem) wrzucałem do torby sprzęt i rozbiłem (bez wylewu na zewnątrz) tylny LCD mojej ukochanej D50. Bardzo ładne kolorki wyskoczyły
Ponieważ szkoda mi mojej puszeczki złomować mimo, że jest trzecim aparatem, chciałbym taki LCD wymienić.
Pytam więc: GDZIE, ZA ILE, I W JAKIM CZASIE TO ROBIĄ?
Jutro zadzwonię do serwisu Nikona (może odbiorą) i do Kadei w Krakowie na Czapskich.
Macie jakieś inne pomysły?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami