Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1

    Domyślnie jak za dawnych lat - czyli długo i ciort wie oczym

    patrząc się na półkę z aparatem nie wytrzymałem, coś do czego można przecież włożyć film powinno robić zdjęcia, czyli ożywienie jego duszy, swoich wspomnień i radość - bez baterii


    pierwsze wrażenie (już nie podczas wycierania kurzu) ale jako pełnowartościowy przyrząd do focenia i od razu widać ergonomię, patrząc w wizjer raczej nie można pomylić przycisków



    i taki mały dodatek, szkoda, że zapomniany, człowiek później szuka czegoś po kieszeniach aby wypoziomować aparat stawiając go za ziemi




    no i tu się zaczyna, czyli stary podział czasów i określeń ogniskowych optyki (na pewno część osób widzi takie oznaczenia po raz pierwszy) - aparat jest z 1956 roku



    no to zaczynamy, czyli zakładanie filmu i pierwsze problemy, po prostu nie chce wejść, łamie się przy wsuwaniu go na miejsce, więc jednak chyba uszkodzony, ale dłuższa analiza, dorobienie małego przyrządu w formie kawałka twardszego i cienkiego plastiku i po takiej "prowadnicy" udało się po ok 20 minutach (filmy kiedyś były dużo sztywniejsze



    film założony - jaki ? - tani, bo ciort wie czy migawka szczelna, lustro lub pryzmat nie poruszone, i czy migawka wogóle utrzymuje jakieś czasy, więc tani film o czułości - oczywiście 100, bo z tym zakresem czasów raczej się nie poszaleje, aparat do kieszeni (oj czuć to przyjemne zimno) i na spacerek - pogoda niepewna, więc spacerek za długi nie będzie
    - idąc polną drogą omijając kałuże nachodzą przemyślenia, właściwie jak to się zaczęło, no tak, najpierw był malarz, chodził z pędzlami i sztalugą po wsiach i dworach, za opłatą malował o co go poproszono, były piękne domy, śliczne łąki, no i oczywiście, żony, kochanki i utrzymanki i czym te ostatnie były piękniejsze na obrazie można było liczyć na dodatkową zapłatę, więc malarz udawał, że nie widzi zmarszczek, troszkę podkrążonych oczu itp - obraz miał być piękny a skoro klient płaci - to ma
    no i naszła era fotografa, teraz do dworu przyszedł pan ze skrzynką na ramieniu i ...pokazał prawdę, na tej pięknej zielonej i ukwieconej łące z obrazu okazało się, że są kretowiska, trawa miejscami wydeptana, dom już tynk ma nie pierwszej młodości jak zresztą żona właściciela domu też, widać zmarszczki i jakiś pryszcz na nosku - ale - tak no właśnie tak zdjęcie prawdę ci powie, powie ci jak to wygląda, już śmiało można było zrobić zdjęcie konia i pokazać go do sprzedaży, no bo przecież koń jaki jest każdy widzi i malarza już nie chciano - bo kłamał, więc biednemu malarzowi co pozostało - no w zasadzi mógł już tylko malować abstrakcje, dla tych lepszych którym może i to się nie podobało, ale nie chcieli pokazać, że nie rozumieją
    fotografia się rozwijała trafiając pod strzechy, aż do powstania tzw cyfrówki (wiadomo - marketnig firm nie lubi zastoju bo to brak dochodów, a z analogowych puch już "wyciągnięto wszystko i za bardzo nie było czego już zaoferować klientowi) - więc nadeszło NOWE !! i nadeszła era PSuja, dziś na łące znów nie ma kretowisk, a żona szefa jest piękna, fakt, że jak pokazuje fotkę koleżanką na NK, to musi być z podpisem, bo wątpliwe aby ktoś ją rozpoznał, ale skoro historia kołem się toczy i to już raz przeżyliśmy, to może za parę lat znów ktoś zauważy i krzyknie, nastaje nowa moda - bo fotograf prawdę mówi
    - ale dróżka się skończyła i z kieszeni czas wyjąć aparat, AF, AWB, P, A, S i wielu, wielu innych takowych oznaczeń nie posiada - czy to znaczy, że nie da rady zrobić zdjęcia ? - oczywiści też brak światłomierza - więc pierwsza przymiarka, głowa w górę, w dół chwila analizy 1/250 f 5,6, naciągnąć migawkę (bez naciągnięcia w wizjerze czarno) przymiarka do kadru i trzask mechaniki, w wizjerze czarno - zdjęcie poczyniono !!














    - teraz aparat na półkę i następne fotki....znów za 54 lata
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  2. #2
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2007
    Miasto
    Czyżowice
    Posty
    126

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bogdi64 Zobacz posta
    ....

    - teraz aparat na półkę i następne fotki....znów za 54 lata
    tylko musisz sobie już film kupić , bo nie wiem co potem włożysz do aparatu . BTW niezły opisik. Pozdrawiam
    X-E2, 18/2 ; benro 550EX-BH-1

  3. #3

    Domyślnie

    dzięki za przeczytanie i komentarz --------
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  4. #4

    Domyślnie

    Kapitalny tekst. Sam zacząłem się zastanawiać, czy ja również będę do czegoś wracał? Obecnie sięgam po zabawki z czasów dzieciństwa, stare komiksy i gry, więc kto wie
    Pozdrawiam
    Janusz

  5. #5
    kobieta Awatar abre
    Dołączył
    09 2007
    Miasto
    Chatka Fanaberka pod Otwockiem
    Posty
    442

    Domyślnie

    Muszę Cię zmartwić Malarze do połowy XIX wieku siedzieli w pracowni. Nie na darmo ludzie patrzyli na impresjonistów jak na szaleńców - siedział taki pod chmurką, farby zamiast mieszać to z tub wyciskał i malował jakieś "nie wiadomo co".
    Pola Gałczyńska

    moje www

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bogdi64 Zobacz posta
    teraz aparat na półkę i następne fotki....znów za 54 lata
    Ani się waż
    135 | DX | 35mm | 90mm | Nikon 1 | 18.5mm

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Doe Zobacz posta
    Ani się waż
    no kurcze mam mieszane uczucia, bo tyle razy usłyszałem, że jestem leniwy, nie profi itp - bo pokazałem zdjęcie bez obróbki (tak jak te powyżej) - a już na poważnie, przypomniałem sobie co tą są za emocje pomiędzy czasem wyjęcia negatywu z puchy a otrzymaniu już gotowca po wywołaniu, jak w reklamie - za wszystko zapłacisz kartą a wrażenia bezcenne, a i troszkę się pocieszyłem i dowartościowałem, bo faktycznie poszedłem bez światłomierza i przyjemnie mi było zobaczyć negatyw w miarę równie doświetlony (bez odrzutu) , to mi pomaga w pracy cyfrą cały czas, w większości przypadków po danych naświetlania ze światłomierza, od razu widzę różnice w nastawionej czułości - co widać często na forum pod pytaniem "dlaczego mam za jasne-ciemne zdjęcia" - to też chwyt marketingowy, czyli "kup sobie szybsze auto będziesz mógł szybciej jeździć" ale czy będziesz umiał, - przyszły takie czasy, że rzadko ktoś czyta instrukcję obsługi, nie mówiąc już o podstawowym podręczniku, na koniec cytat zasłyszany w sklepie foto, który pozostawiam bez komentarza (musiał bym dużo linków też z tego forum wklepać)
    cytat "panie tyle pieniędzy wydałem na aparat, a pan mi jeszcze każe książki czytać? - za taką kasę to on musi sam zdjęcia robić
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  8. #8

    Domyślnie

    Fajnie się czytało, analogi fajne są, sam sobie Zenka kupiłem

  9. #9

    Domyślnie

    az mnie na nostalgie wzieło....Choć szumu jak na 6400, to jednak człowiek inaczej na nie patrzy..
    Sam będę musiał odkurzyc starego ZSRR-a

  10. #10

    Domyślnie

    Nie każdy tak myśli

    Cytat Zamieszczone przez bogdi64 Zobacz posta
    no kurcze mam mieszane uczucia, bo tyle razy usłyszałem, że jestem leniwy, nie profi itp - bo pokazałem zdjęcie bez obróbki (tak jak te powyżej)
    Ja strasznie żałuję, że bakcyla fotograficznego połknąłem tak późno, kiedy to cyfra była już w potężnym natarciu (2004) i nie miałem jakiejś wewnętrznej mobilizacji, żeby startować od analoga.
    135 | DX | 35mm | 90mm | Nikon 1 | 18.5mm

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •