Świetna robota. Jak zwykle zresztą. A ja za każdym razem gdy widzę kombajn jadący po ruchliwej drodze i debila, któremu nie chciało się zdemontować tej całej maszynerii z przodu, to mam ochotę zatrzymać się i sprzedać mu ze dwa podbródkowe![]()
Szukaj
Świetna robota. Jak zwykle zresztą. A ja za każdym razem gdy widzę kombajn jadący po ruchliwej drodze i debila, któremu nie chciało się zdemontować tej całej maszynerii z przodu, to mam ochotę zatrzymać się i sprzedać mu ze dwa podbródkowe![]()
@fIlek - dzięki!
Ostatnio historia tego typu powtórzyła się w małopolskim, ale była jeszcze bardziej dramatyczna w swoich skutkach, niż ta na moich zdjęciach. Pod kombajn wbiło się cinquecento, na miejscu o ile dobrze pamiętam zginęła 17-latka i dwie 19-latki, do szpitala w ciężkim stanie przewieziono 15-latke.
Niestety, okres żniw powoduje, że na nasze drogi wyjeżdża więcej różnego typu pojazdów i maszyn rolniczych. Pamiętajmy, żeby szczególnie na wiejskich drogach, zachować szczególną ostrożność!
Świetne foty. Jeśli chodzi o mnie to kiedyś o włos minąłem się z zakręcającym starym kombajnem - część kabiny weszła na mój pas. Dobrze, że zbyt gwałtownych ruchów nie wykonywałem bo skończyłbym na drzewie przydrożnym, a przy 90-100/h byłaby kupa śmiechu z przewagą kupy... Nie zatrzymałem się bo jakbym kombajnistę dorwał to sprawa o pobicie pewna.
Masz jakieś zdjęcia z imprez OSP? Zawody, Floriana, stypy? Tam byś miał kadry i modeli! U mnie we wsi są tacy, że... Jak będą jakieś zawody strażackie to porobię.
jestem ze wsi i wiem jak to jest, jak po drodze jedzie kombajn i zajmuje dwa pasy na naszych prawie-miejskich-autostradach.
czesto jest tak, ze trzeba zwolnic do max 4o km/h i przejezdzac kolo kombajnu, ktory musi zjechac prawie do rowu - bo takowe sa na wsiach czesto - zeby przepuscic byle co osobowego...
dobrze, ze przynajmniej u mnie nie zdazyl sie taki wypadek do tej pory...
a swoja droga, to takiemu kombajniscie to pewnie wisi, jedzie sobie czerwonym bizonem to czuje sie jak krol szos 3 metry nad wszystkimi uzytkownikami szos...
ktory to akurat zwraca uwage, jak taki kombajn jedzie 4o-5o km/h po drodze...
Sobota, 23 sierpnia 2008r. Spokojny dzień, bez wyjazdów do zdarzeń, dawał nadzieję dyżurującym w Sochaczewie strażakom na równie spokojną, nocną część służby. Niestety los nie okazał się dla ratowników tak łaskawy... Zaczęło się o godz.22:11, kiedy do Powiatowego Stanowiska Kierowania w Sochaczewie wpłynęło zgłoszenie o płonącej stercie słomy na ulicy Długiej. Do pożaru wyjechały dwa zastępy gaśnicze. Do pomocy strażakom zawodowym wezwani do Sochaczewa zostali także druhowie z OSP w Mokasie. W trakcie akcji gaśniczej dyżurny operacyjny powiatu przekazał informację o kolejnej płonącej stercie we wsi Ćmiszew. Z racji wystarczającej ilości sił i środków na ulicy Długiej, jeden z zastępów zakończył działania, zatankował wodę na terenie miasta i alarmowo udał się w stronę Ćmiszewa. Na miejsce pożaru strażacy jednak nie dojechali, gdyż po drodze, we wsi Erminów natrafili na następną słomianą stertę objętą pożarem. Tu razem z druhami z OSP z Antoniewa i Erminowa rozpoczęli działania gaśnicze. Do Ćmiszewa zadysponowano natomiast Ochotnicze Straże Pożarne z Rybna, Wężyk, Jasieńca, Cyprian, Matyldowa, Bud Starych, Młodzieszyna, Dachowej, Iłowa oraz Giżyc. Tej nocy z pożarami słomianych pryzm walczyło w sumie 16 zastępów w sile ponad 50 strażaków. Ostatnia jednostka wróciła do koszar w niedzielę, o godzinie 6:20.
Także w niedzielę, 24 sierpnia, w godzinach popołudniowych w ogniu stanęła następna sterta, we wsi Mokas. W trakcie jazdy do tego pożaru wypadkowi uległ zastęp z OSP w Dachowej. Dwóch druhów zostało przygniecionych przez przewrócony samochód pożarniczy. Do ich ewakuacji niezbędny okazał się sprzęt hydrauliczny i pneumatyczny. Łącznie samochodem do akcji jechało siedmiu strażaków, z których czterech zostało przetransportowanych do szpitali (w tym jeden śmigłowcem do Warszawy).
Najprawdopodobniej przyczyną wszystkich weekendowych pożarów stert jest podpalenie, być może przez tą samą osobę. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.
Sympatyczne foty. osobiście wolę dokręcone, kolorowe, a więc do pierwszej mi bliżej mimo wad w postaci przepaleń. Przy drugim, dym w takiej postaci jak zaprezentowałeś, wydaje się być istotną wadą zdjęcia i nie sadzę, że da się winę za to zwalić na dym właśnie.
Sprzęt, nawet słaby, nie powinien być problemem. Problem to światło, drugi plan i wyczucie chwili.
http://www.fotolook.pl/main.php/v/fjerzy/
Absolutnie 5 gwiazdek za ten wątek - dawno mnie tutaj nie było i nawet nie wiedziałem, że tyle świetnych zdjęć tutaj przybyło.
Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski
D90 | 10-20 16-85 18-70 | SB-28 | Olympus XA2 Smiena Symbol
Góry i inne
Skontaktuj się z nami