Z tym nie dyskutuję...
Nie piszę o pobożnych życzeniach a o rzeczywistości.
Wizerunek "osób niepublicznych" jest w tej chwili przyzwoicie chroniony - każda osoba czująca się pokrzywdzoną może dochodzić swoich praw w sądzie powszechnym i jeśli rzeczywiście naruszono jej dobra to na pewno uzyska korzystny wyrok.
Kilka orzeczeń (część jeszcze nieprawomocnych) w sprawie "osób publicznych" także nie pozostawia złudzeń - nie znalazły w oczach sądu zrozumienia publikacje uzyskane w wyniku włamania się na posesję czy też chamskiego wbijania do szpitala, aby sfotografować kogoś znanego (w ogóle nie poruszam kwestii moralnych bo to sprawa każdego z nas). O ile kojarzę za każdym razem karano za publikację z naciskiem na brak związku zdjęć z działalnością publiczną danej osoby. Nawet sąd wydał zakaz publikcacji zdjęć niektórych osób nie związanych z ich działalnością publiczną.
Jednak jakiś ogólny "zakaz fotografowania" pod pozorem ochrony prywatności, który starasz nam się zaserwować śmierdzi mi Iranem. To dokładnie tak samo chroni jak i odbiera wolność.
Fikcji część dalsza:
Dramat sądowy w jednym akcie.
Osoby dramatu: Wysoki Sąd, Nieodkryta Gwiazda, Okrutny Paparazzo z Internetowego Forum
Nieodkryta Gwiazda - Bo, booo, bo on mi robił zdjęcia na ulicy Wysoki Sądzie
(cisza...)
Wysoki Sąd - No i??
Nieodkryta Gwiazda - Robił mimo stanowczego sprzeciwu!
(cisza...)
Wysoki Sąd (wyraźnie znudzony) - No i?
Nieodkryta Gwiazda - Żądam dla niego podwójnego dożywocia i zakazu używania sprzętu na C.!
(cisza.... z lekka przerywana stłumionym chichotem Wysokiego Sądu)
Koniec
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami