Skąd wiesz, że winna jest transmisja a nie ISO?
Szukaj
Skąd wiesz, że winna jest transmisja a nie ISO?
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Hue hue az z ciekawosci sprwadzilem to na jednym body, 50mm 1.8 ustawione na 2.8 (moze niepotrzebnie wyrownalem?) i 70-200 na 2.8 - swiatlomierz/wyliczenie ekspo nie drgnely na "niemal tej samej scenie", natomiast histogram na 50tce ledwie jasniejszy, uznalem to za blad pomiaru :P Jak robilem sample w sklepie artem 35 to mialem jakies wrazenie, ze jakby bardziej bylo to widac wzgledem innego szkla, ale niestety byly to zbyt chaotyczne warunki, zeby w ogole to brac pod uwage. Czyli, nie ma co wnikac :P
Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.
było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II
moje pstryki, na fejsie, instagram
No na pelnej dziurze ok, tylko wtedy dojdzie korekta o ISO i z prostego testu wyjda mi wzory, a jak zaczne mocno kombinowac to skoncze na tym, co testuje dxomarkNawet chcac porownac dwa podobne szkla rzedu 24-70 i 20-700, transmisja w nich jest tak zblizona, ze sie tego i tak nie zauwazy. Zakladam wiec, ze pomijajac ekstremalne wyjatki, jak napisza 1.8/2.8 to nie spodziewam sie, zeby szkla o tym samym F mialy wyrazny odlot w kwestii pomiaru swiatla vs histogram. Spodziewalem sie po prostu jakiegos ukrytego kruczka
PS:
tak co do watku, pojecie "ilosci" swiatla jest chyba troche nie na miejscu, ilosc padajacego swiatla jest przeciez stala. Jezeli obiektyw kryje matryce fxowa, to jak niby wiekszy otwor ma sprawic, ze wpadnie na nia wiecej swiatla? :P
Ostatnio edytowane przez bomkallo ; 18-01-2020 o 19:02
Orając neta i interneta znalazłem i ten temat, który mnie interesuje od 2 dni.
Panowie, myliliście się w wielu kwestiach. Okazuje się, ze lustrzanki mają wizjer, a więc matrycę RGB skalibrowane pod jpeg i 18% szarość ale... Ale dotyczy to prawdopodobnie referencyjnego obiektywu czyli 50mm f1 lub T1. Każdy obiektyw o niższej transmisji niestety da obniżoną ekspozycję czyli na 0 na drabince nie będzie 18% szarość, a np. 14%, 12%, 9% czy nawet 6%. Z tego powodu używając np. teleobiektywu na pewno zauważyliście, że potrzebujecie wykonać większej korekty ekspozycji niż fotografując jasną stałką. W ten sposób korygowaliście różnicę w transmisji światła obiektywów.
To nie wszystko, matryca CMOS owej lustrzanki skalibrowana jest inaczej, bo pod np. 9,9% (Nikon D500). W pierwszym poście mowa była o różnicy 1ev pomiędzy lustrem a Z. Wiecie skąd wzięło się owe 1ev? Z różnicy pomiędzy pełnym nasyceniem pixela pliku RAW, a faktyczną szarością 18% która powinna być jeśli liczymy od tego pełnego nasycenia. Sumarycznie o +/- tyle należy skalibrować czujnik pomiaru światła Zetki, ale tak samo należałoby skalibrować czujnik na matrycy CMOS lustrzanki (Z50 o dokładnie +1,14ev, a D500 o +0,86ev).
Niestety pojawia się problem, bo o ile Zetki identycznie pracują w trybie wizjera jak i LV i kalibracja wpływa globalnie na zmianę korekty, o tyle w lustrze Nikona wszystko zaczyna się rozjeżdżać i CMOS rejestruje obraz inaczej niż wskazują na to parametry np. histogramu co w praktyce jest nie do przyjęcia.
No, ale macie wytłumaczenie zgubionych przez siebie 1ev w Zetkach, to różnica kalibracji pomiędzy wzorcową kalibracją czujnika RGB lustrzanek, a kalibracją środkowej szarości i punktu nasycenia RAWa zarówno bezlusterkowców jak i CMOS lustrzanek. Jakby ktoś nie wychwycił, transmisja nie wypływa na pomiar światła bezlusterkowca i w trybie LV luster, ale wpływa na ten pomiar w trybie wizjera lustrzanek, które wymagają w zw z tym odpowiedniej korekty.
Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 20-08-2024 o 22:09
Nieprawda i półprawda, mieszasz pojęcia.
1. Transmisja zależy od OBIEKTYWU, a nie od aparatu. Nie ma więc znaczenia, czy ten obiektyw jest podpięty do lustrzanki czy do bezlustra.
2. Jeżeli drugi obiektyw będzie miał gorszą transmisje niż obiektyw pierwszy to .. znaczy, że aparat dostaje mniej światła w stosunku do wartości f jaka jest ustawiona na obiektywie. Załóżmy, że to był obiektyw f/1.8, a ma transmisje T/2.0 (ogniskowa nie jest ważna!, 35, 50, 85 mm - jeden pies) . Co sie stanie przy pomiarze? Pokaże, że jest o 1/3 EV ciemniej, wydłużając o tyle czas lub podnosząc o 1/3 EV ISO. Ktoś sobie dorabia filozofię (czytałem to na FB), że mu sie światłomierz przeskalowuje na 14, 12, 9 czy 6%. Nie, światłomierz pokazuje OK, czułość ma 18% ustawioną fabrycznie i to się nie zmienia, bo ktoś podpiął inny obiektyw!!! Światłomierz pokazuje na drabince niedoświetlenie (praca w M) właśnie dlatego, że zmieniając obiektyw sie nie przeskalowuje (niby jak). Gdyby go przeskalować uwzględniając transmisje to prawidłowe by było 0, bez przeskalowana będzie to np -1 kreseczka czyli -1/3 EV.
Absolutnie tego .. nie zauważyłem. No i co to by zmieniło gdyby krótsza stałka była ciemna?
Powód jest bardzo prosty i inny. Zetki nie mają trybu wizjera i LV, do pomiaru służy im zawsze to samo - matryca. W lustrzance jest inaczej. Gdy mierzymy w LV to pomiar jest przy pomocy matrycy. Gdy tradycyjnie, gdy lustro jest opuszczone to pomiar dokonuje czujnik umiejscowiony na pryzmacie pentagonalnym. Czyli lustrzanka wykorzystuje dwa różne pomiary światła i nie jest to dziwne, że wyniki się mogą różnić.
Ba, pomiar na pryzmacie (czyli ten "normalny" dla lustrzanki) ma czasami "zabawne konsekwencje", tzn daje zupełnie złe wskazania. Bardzo, bardzo złe. Zauważyliście, że półprofesjonalne i profesjonalne lustrzanki mają przy wizjerze taką małą dźwigienkę, która uruchamia taką kurtynkę, blaszki zasłaniające wizjer. Po co? Załóżmy, że robicie krajobraz, aparat na statywie, wężyk w ręku i nie macie głowy przy wizjerze. Wtedy przez wizjer wpada od tyłu światło światło i bardzo, bardzo zafałszowuje całkowity pomiar światła (to co z obiektywu + to co z wizjera). Gdy lustrzanka pracuje w trybie LV to nie ma znaczenia, bo wtedy nie jest używany czujnik na pryzmacie, tylko matryca. Przy normalnym fotografowaniu, gdy przykładamy głowę czyli oko do wizjera to zasłaniamy to światło padające od tyłu. Robimy za te metalową kurtynkęW trybie LV tylne światło z wizjera jest zablokowane przez podniesione lustro.
Różnicę bezlustro a lustrzanka pomiar gdy używamy wizjera wytłumaczyłem wyżej.
Czy Ty wiesz co to jest transmisja?
Postaram sie prosto wytłumaczyć. Załóżmy, że masz dwa - trzy obiektywy 50 mm f/1.8. Jeden produkcji Zeissa a drugi Nikona, albo Viltroxa. Nieważne. Każdy z nich ma te samą ogniskową i każdy z nich ma ten sam otwór czynny. Stąd napis na obudowie 50/1.8 - OK. Ale do ich produkcji zastosowano inne gatunki szkła, mają inną liczbę soczewek i co też ważne inne powłoki antyodblaskowe itp. Można z góry obstawiać, że każdy z nich ma inną transmisje z powodów wyżej wymienionych. Zapewne będzie wynosiła T 1.9, T 2.0 czy T 2.2. To oznacza, że każdy z nich przepuszcza inną ilość światła. Ustawiamy na aparacie f/1.8. i ISO 100 i jakim cudem światłomierz miałby pokazywać taki sam czas, skoro światłomierz dostaje za każdym razem inną ilość światła? Światłomierz jest wyskalowany cały czas na 18% i zaproponuje nam inne czasy. To tak jakby na każdym z obiektywów 1.8 był założony filterek szary, na każdym filterek o innej (malutkiej) wartości ND.
Opcja 2 - pracujesz na manualu. Zakładasz jeden z tych obiektywów, powiedzmy ten o T 1.9, dokonujesz pomiaru, tryb M, drabinka na "0", odpinasz to szkło i przypinasz ten o T 2.2, ale zachowujesz to co ci pokazał pierwszy z obiektywów. Dostaniesz zdjęcie niedoświetlone o ułamek EV, nie dlatego, że światłomierz się przeskalował, tylko dlatego, że padło mniej światła.
Zgoda? No to teraz powiedz co tu zmienia lustrzanka vs bezlusterkowiec, skoro użyjemy tej samej trójcy obiektywów (np przez FTZ). Światłomierze w obu aparatach są wyskalowane na 18%. Pytanie brzmi raczej jak wyskalowane jest ISO matryc różnych aparatów (portale testujące pokazują krzywe ISO) i jak dokładnie jest przymykana przysłona (tego chyba nigdzie nie pokazują).
Nie wyobrażam sobie by filmowiec używając kilku obiektywów o różnej transmisji, pracując na pełnej dziurze wprowadzał korekcje światłomierza! (zamiast korekty ekspozycji). Producenci obiektywów filmowych tez sobie tego nie wyobrażają, nawet korekty ekspozycji sobie nie życzą wypuszczając typoszereg obiektywów o dokładnie tej samej transmisji.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 21-08-2024 o 00:45
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
"...Kto zagląda pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność..."
http://commons.wikimedia.org/wiki/Windmill
Pstrykoaparat + obiektywy + okulary korekcyjne -10.5 dioptrii.
"Don Kichote to zły człowiek był..."
Na każdym pasku Canona jest taka gumową zaślepka
Przecież nigdzie nie napisałem, ze transmisja zależna jest od aparatu, wczytaj się dokładnie co napisałem. Jednak, transmisja ma znaczenie dla sposobu pomiaru, czy robi to osobna matryca RGB lustrzanki czy robi to bezpośrednio czujnik CMOS zarówno owej lustrzanki jak i bezlusterkowca. W pierwszym przypadku niestety ma znaczenie i prosty test ci to udowodni, wystarczy podpiąć bardzo jasny obiektyw o niskiej T jak i ciemny o wysokiej T. W ustawieniu na drabince na 0 wskazania na histogramie średniej szarości znajdą się w innym miejscu, dla tego ciemnego obiektywu słupek średniej szarości przesunięty będzie w lewo. W przypadku pomiaru za pomocą CMOS transmisja obiektywu nie ma żadnego znaczenia i tu pełna zgoda choć nie oznacza to wcale, ze na histogramie wykres szarości znajdzie się idealnie na środku, będzie po lewej stronie o ok. 2/3ev, bo owe matryce są od dawien dawna kalibrowane pod ok. 12% szarości, a nie 18% mimo, iż sam pomiar światła odbywa się nadal tak samo jakby owa szarość wynosiła 18%.
Właśnie to nie dzieje się przy pomiarze przez wizjer lustrzanki za pomocą czujnika RGB, dzieje się tylko przy pomiarze za pomocą matrycy CMOS, a więc w trybie LV lustrzanki lub w bezlusterkowcach niezależnie czy przez wizjer czy na monitorku.2. Jeżeli drugi obiektyw będzie miał gorszą transmisje niż obiektyw pierwszy to .. znaczy, że aparat dostaje mniej światła w stosunku do wartości f jaka jest ustawiona na obiektywie. Załóżmy, że to był obiektyw f/1.8, a ma transmisje T/2.0 (ogniskowa nie jest ważna!, 35, 50, 85 mm - jeden pies) . Co sie stanie przy pomiarze? Pokaże, że jest o 1/3 EV ciemniej, wydłużając o tyle czas lub podnosząc o 1/3 EV ISO.
Czytałeś może, ale ze zrozumieniem niestety u ciebie słabo. Masz tam link do artykułu który tłumaczy w jaki sposób dokonać pomiarów czujników światła, wykonaj to, a sam się przekonasz, bez tego dyskusja jest niestety jałowa.Ktoś sobie dorabia filozofię (czytałem to na FB), że mu sie światłomierz przeskalowuje na 14, 12, 9 czy 6%. Nie, światłomierz pokazuje OK, czułość ma 18% ustawioną fabrycznie i to się nie zmienia, bo ktoś podpiął inny obiektyw!!! Światłomierz pokazuje na drabince niedoświetlenie (praca w M) właśnie dlatego, że zmieniając obiektyw sie nie przeskalowuje (niby jak). Gdyby go przeskalować uwzględniając transmisje to prawidłowe by było 0, bez przeskalowana będzie to np -1 kreseczka czyli -1/3 EV.
zależy od użytego czujnika pomiarowego światła. Dwa, powyższy tekst pokazuje, iż aparaty nie zawsze są skalibrowane pod 18%, a pod mniejsze wartości co powoduje niedoświetlenie pliku RAW, a jest to robione mimo, iż sam system pomiarowy nadal oparty jest o format JPEG czyli 18% szarość. Sumarycznie daje to ok. 1ev niedoświetlenia RAWa jeśli ktoś opiera się na automatyce, a nie ma odpowiednio zrobionego płaskiego profilu i UniWB dokonując ciągłych korekt poprawiających ową automatykę. Fakt, ze ty czegoś nie zauważasz nie oznacza z automatu, ze to nie istnieje, nie bądź płaskoziemcą.Absolutnie tego .. nie zauważyłem. No i co to by zmieniło gdyby krótsza stałka była ciemna?
[QUOTE]Powód jest bardzo prosty i inny. Zetki nie mają trybu wizjera i LV, do pomiaru służy im zawsze to samo - matryca. W lustrzance jest inaczej. Gdy mierzymy w LV to pomiar jest przy pomocy matrycy. Gdy tradycyjnie, gdy lustro jest opuszczone to pomiar dokonuje czujnik umiejscowiony na pryzmacie pentagonalnym. Czyli lustrzanka wykorzystuje dwa różne pomiary światła i nie jest to dziwne, że wyniki się mogą różnić. [QUOTE] Nic nie jest dziwne, oba czujniki są totalnie inaczej skalibrowane, a w dodatku działają inaczej. Wszystko napisałem wyżej, a różnica końcowej ekspozycji od idealnej może wynieść od 0 do nawet 2,5ev a co gorsza, ty nigdy nie wiesz ile ten błąd wynosi.
Na resztę nie chce mi się odpowiadać, bo tak jak napisałem, dyskusja jest jałowa z kimś kto nie dokonał nigdy pomiarów. Odsyłam do linka z FB
Skontaktuj się z nami