Szukaj
X-T10, XF 16-55/2.8, XF 35 f/1.4, XF 55-200, 5D MKII , EF 24-105 mm f/4L IS USM, EF 85mm f/1.8 USM, A6000 SEL18-105/4
Mam taki temat z cyklu "nie do wiary". Przestawiłem ostatnio język w swojej A7 na z PL na EN - trochę mnie zaczęły irytować polskie tłumaczenia kiedy czytałem jakieś artykuły w języku angielskim i chciałem to przenieść na mój aparat.
Po przestawieniu mam wrażenie że AF (AF-C) działa szybciejPrawdopodobnie to tylko błędna sugestia i nie chce snuć jakiejś teorii spiskowej, ale czy możecie sprawdzić u siebie tak "obiektywnie"? W teorii nie powinno mieć to znaczenia, ale odczucia mam inne.
Zwykła A7 (mk1) + FE 2/28
To dlatego, że angielski jest bardziej zwięzły, słowa są krótsze, to i szybciej działa.![]()
A tak serio, choć nie ma to nic wspólnego z szybkością: Nie korzystam z menu w języku polskim w żadnym aparacie, właśnie dlatego, że polski jest bardziej rozwlekły, słowa są dłuższe, więc często są w menu skracane, i jest to nieczytelne. Mamy takie cuda jak "kap z kap słod i kot miel".![]()
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Rej się w grobie przewraca! A poważnie, to myślę, że jest to niechlujstwo tłumaczenia. Zamiast tłumacza, który wie co chodzi to Google, a w najlepszym przypadku "lingwista". Niektórych ozycji w menu po prostu nie rozumiem i empirycznie muszę dochodzć o co biega. To akurat nie Sony ale myślę, że wszędzie jest podobnie.....
HellołCzy ktoś tu ma jakieś sprawdzone informacje o Voigtlanderze 40 1/4? Nie od dziś legenda miejska głosi, że obiektyw pojawia się i znika, w sensie, że nikt go nie ma. Pan ze sklepu foto-plus mamił mnie, że będą po nowym roku a nawet że zrobi cenę poniżej 2000 zł ale się to rozpłynęło jak łzy w deszczu
Teraz nie wiem, czy jest sens gdzieś kupować, gdzie niby obiecują dostępność do 28 dni, bo się zaraz okaże, że nici i będą zwracać kaskę, czy od razu olać i kupować gdzieś zagramanicą?
Psioniczni.pl Don't panic! Stay psionic!
"kap z kap słod i kot miel" to akurat cytat z jadłospisu w jadłodajni, i oznacza "kapuśniak z kapusty słodkiej i kotlet mielony". Słyszałem to jako żart jakieś 30 lat temu, ale ilustruje sytuację.
Brak miejsca, czy ograniczona ilość znaków w menu wystarcza dla zwięzłych języków takich jak angielski. W przypadku polskiego odpowiednie słowa są dłuższe, więc muszą być skracane, czasem do niezrozumienia.
Poza tym, polska terminologia w zakresie nowych rozwiązań w sprzęcie foto nie jest ustalona ostatecznie, i często nawet ta sama firma w kolejno wydawanych materiałach (prospekty, instrukcje obsługi) stosuje różną terminologię, zależnie od tego, kto tłumaczył - a czasem faktycznie robią to chyba zupełnie przypadkowi ludzie. Najzabawniej jest wtedy, gdy kto inny tłumaczył instrukcję obsługi, a kto inny menu w aparacie. Wtedy są czasem ogromne rozbieżności. To już jest ogromna fuszerka ze strony producenta czy dystrybutora, że nie zapewni, by robiła to ta sama osoba, i to korzystając z uzgodnionego słownika. A jeśli nawet nie ta sama osoba, to jeśli np. menu aparatu zostało przetłumaczone wcześniej niż instrukcja, to tłumaczowi instrukcji powinno zostać przekazane brzmienie wszystkich pozycji menu tak, by w instrukcji użył tych samych nazw i opisów.
I to jest ten trzeci powód, dla którego zawsze korzystam z menu w języku angielskim, bo nie dość, że wkurza mnie dziwnie skracana i nieczytelna polszczyzna, to jeszcze wkurza mnie to, że co innego jest w menu, a co innego w instrukcji. Niech się chrzanią. Inna rzecz, że jak sprzedają przynajmniej paręset sztuk aparatu za 2, 3 czy 5 tysięcy, to mogliby zadać sobie trud zrobienia dobrego tłumaczenia.
Inna sprawa, że tłumaczenie nie jest tanie. Tłumaczenie jednej standardowej strony tekstu (1800 znaków) z angielskiego na polski kosztuje, powiedzmy, 30-50 złotych, więc jeśli instrukcja ma np. ok. 300 stron, a strona ma przeciętnie faktycznie ok. 1800 znaków (sprawdzałem wyrywkowo w instrukcji do Nikona D7000), to koszt takiego tłumaczenia może sięgać nawet 15000 złotych, i więcej, jeśli dojdzie do tego edycja grafiki, itd. Koszt byłby niebagatelny przy sprzedaży jednostkowej, no ale oni przecież sprzedają tego dziesiątki i setki, może tysiące. Więc nie powinni szukać oszczędności na tłumaczeniu, zlecając je byle komu, byle taniej.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Skontaktuj się z nami