Jestem od tygodnia w Japonii i mój telefon ( iPhone SE ) nie chce się przyłączyć do miejscowej sieci telefonicznej. Roaming włączony, faktury popłacone.
Czy macie jakiś pomysł co jeszcze mogę zrobić, aby telefon zaczął działać ?
Szukaj
Jestem od tygodnia w Japonii i mój telefon ( iPhone SE ) nie chce się przyłączyć do miejscowej sieci telefonicznej. Roaming włączony, faktury popłacone.
Czy macie jakiś pomysł co jeszcze mogę zrobić, aby telefon zaczął działać ?
Nic nie zrobisz, bo pewnie twój telefon nie nadaje na tych pasmach co sieć w Japonii![]()
Też tak pomyślałem, ale jest to model, który wszedł na rynek chyba w marcu tego roku. Poza tym działa ok. 2-letni Samsung mojego kumpla. Jest jeszcze jedna sprawa, która może skerować jakieś światło na problem - iPhone 4 mojej żony też nie działa. Telefony funkcjonowały jeszcze podczas międzylądowania w Katarze.
Ze spostrzeżeń z ulic i metra - bardzo wielu Japończyków ( mam wrażenie, że większość ) ma właśnie iPhony i cały czas się w nie gapią - dlatego mogem to zauważyć.
Ostatnio edytowane przez 124miko ; 27-10-2016 o 17:01
Moga miec Iphony tylko przeznaczone na rynek japonskisprawdz jakie kaktetnie pasma telefonu i tego jakie sa potrzebne
Sent from my iPhone using Tapatalk
Dokładnie, chodzi o niekompatybilność pasma radiowego lub nawet całego systemu telefonii komórkowej. Nie jestem taki pewien czy w Japonii jest akurat GSM, a jak jest to jaki ma zasięg.
Cztery lata temu miałem Samsunga Solida, który po wylądowaniu w Seulu zmienił się w zegarek z klawiaturą. W skutek czego cały dwutygodniowy pobyt spędził w domu w trybie samolotowym, czas miałem z GPSa i tak. Łączność odzyskałem dopiero w Paryżu. Przynajmniej go ładować nie musiałem.
Mój też działa jako zegarek, oraz użyłem go kilkukrotnie do zrobienia fotek.
Te Japończyki, to cholery jednak są - tak mnie wykiwać.
A swoją drogą kłania się tzw. research - jak widać obce kraje potrafią podstępnie serwować całkiem niezłe niespodzianki!
Poszedłbym do byle jakiego dystrybutora kart SIM czy telefonów i zasięgnął języka. Jeśli nie siedzisz na totalnej wsi, taki facet siedzący w biznesie miejscowych telefoniarzy powinien wiedzieć w miarę wszystko: co, czemu, może jak zaradzić...
Może jakaś najtańsza alternatywa? No tylko wtedy szlag trafia dobry wygląd - jak tu chodzić po mieście mając iphona w kieszeni i tanią altarnatywę na widoku...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Gorzej, że w Japonii wcale nie jest tak łatwo dogadać się po angielsku.
Wydaje mi się, że mój 3GS działał w Japonii, ale mogę się mylić.
Skontaktuj się z nami