A propos akumulatorów, pisałem tu chyba kiedyś, że zrobiłem sobie na mój użytek "wielki test akumulatorów" do różnych aparatów (a mam ich parę, kompakty, bezlusterkowce i lustrzankę), nagrywając filmy "do upadłego", tzn. do chwili wyładowania akumulatorów, i porównałem "zasięg" akumulatorów oryginalnych i zamienników. Dla zupełnie różnych modeli uzyskałem bardzo podobne wyniki: zamienniki miały pojemność rzędu 65-70% oryginału (a dokładniej - wystarczały na 65-70% czasu filmowania takiego, jak oryginały. Poza tym, w przypadku zamienników wyczerpanie jest bardziej raptowne - wskaźnik naładowania pokazuje pół baterii, a potem bardzo szybko spada do zera. Generalnie rzecz biorąc byłbym więc raczej za oryginałami - gdyby nie kosztowały tyle, ile kosztują. Niemniej jednak, uważam, że ich wyższa cena jest uzasadniona wyższą jakością - ale czy słusznie aż o tyle wyższa?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami