Jednak muzyka znacznie lepsza niż to piwo![]()
Szukaj
Jednak muzyka znacznie lepsza niż to piwo![]()
Wiadomo
Spodziewałem się czegoś lepszego w tej cenie. Ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na coś droższego aby spróbować![]()
Z6 || N14-30/4s || N24-120/4s || N85/1.8s || SB-600 || YN560
ZAJRZYJ I WEŹ UDZIAŁ:
>>RAWki<=>ZADANIA TEMATYCZNE<=>FOTOGRAFIA MIESIĄCA<<
Ale to piwo jak na import jest tanie bo kosztuje 10-12 zeta. Polskie piwa rzemieślnicze kosztują w tych granicach. Ceny piw importowanych przy obecnych kursach walut to się od tej kwoty zaczynają i to za butelkę 0,33. W butelkach 0,5 to z reguły od ok 20 zł.
A co piw sygnowanych przez zespoły muzyczne to polskie są znacznie lepsze. Big Cyca był spoko, te sygnowane przez Behemotem też były całkiem niezłe. W sumie z tych co próbowałem to tylko Alcoholica była do bani.
Z6 || N14-30/4s || N24-120/4s || N85/1.8s || SB-600 || YN560
ZAJRZYJ I WEŹ UDZIAŁ:
>>RAWki<=>ZADANIA TEMATYCZNE<=>FOTOGRAFIA MIESIĄCA<<
i to jest koszmarna przesada i pompowanie balonika. tym bardziej ze piw rzemieslniczych nie powinno sie tak nazywac - niewiele maja wspolnego z rzemioslem. Rzemioslo to warsztat, znajomosc doprowadzanie do perfekcji i powtarzalnosc. A w polskich piwach kraftowych rzadko ktora warka jest powtarzalna. A co najgorsze - rzadk ktory browar rzemieslniczy potrafi zrobic klasyczne recepturwe piwo - klasycznego pilsa, lagera, stouta, seasona. wszystko to sa warki eksperymentalne, niepowtarzalne z dodatkiem czegos by zrobic piwo inne ale niekoniecznie lepsze. windowanie ceny do absurdu jest o tyle bez sensu ze szal na piwa a jaki czas minie i nie da sie utrzymac cen przy braku stabilnej jakosci.
ps. nie dalej jak dzis dyskutowalismy z kumplem na ten temat i zastanawialismy sie jaki ksztalt mialyby np japonskie katany gdyby rzemieslnicy stosowali metody polskich piwowarow .. pewnie bylby pomiedzy gwiazdka a rapierem![]()
Ostatnio edytowane przez sailor ; 12-04-2016 o 00:39
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Produkty rzemieślnicze z natury rzeczy nie są takie same, a 100% powtarzalność jest całkowitym zaprzeczeniem rzemiosła. Poza tym wiele browarów stale dopracowuje receptury swoich sztandarowych piw więc jak coś stale poprawiasz to trudno żeby było takie same. Poza tym powtarzalności to nie ma nawet w piwach koncernowych, które maja w pełni skomputeryzowanie i zautomatyzowane browary.
Żaden z browarów koncernowych tego nie potrafi mimo, że prawie 100% ich produkcji to lager i pils
Sraczka nowości z czasem minie bo musi minąć. Są browary, które mają swoje sztandarowe piwa w ciągłej ofercie i są one na stałym wysokim poziomie. Oczywiście są też partacze, którym co piąta warka w ogóle wyjdzie a mimo to nadal to gówno sprzedają ale to też jest do czasu...
Ostatnio edytowane przez Borat1979 ; 12-04-2016 o 10:17
sorry ale bzdure napisales. gdyby bylo tak jak piszesz zdun nie budowalby piecow, kowal podkuwal koniez a kazdym razem inaczej itp itd
powroce tutaj ponownie do kultury japonskiej ktora niestety obca jest Polakom.
Dla przykladu w Japonii kandydat do sushi baru najpierw pare lat plucze ryz, potem nastepnych kilka lat opala nori, by dostac pozwolenie robeinia omleta. W Polsce tez kiedys byl uczen czeladnik rzemieslnik i potem mistrz. to oczywisice bylo zle bo komunistyczne iwec nalezalo rzemioslo zniszczyc. I teraz gosc po zrolowaniu jednej rolki jest sushi masterem, facet po uwarzeniu jednej warki uznaje sie za speca browarnictwa, a ziutek z lustrzanka jest artysta fotografikiem.
z tym dopracowaniem to poplynales ... przez kilka lat staraem sie probowac niemal wszsytkiego co wychodzilo na rynek (ot takie odreagowanie po skonczeniu importu wina). i zupelnie sie z tym dopracowaniem nie zgodze.Poza tym wiele browarów stale dopracowuje receptury swoich sztandarowych piw więc jak coś stale poprawiasz to trudno żeby było takie same. Poza tym powtarzalności to nie ma nawet w piwach koncernowych, które maja w pełni skomputeryzowanie i zautomatyzowane browary.
powtarzalnsoc w kocernowkach jest. nie ma trzymania czasu z powodu zapotrzebowania i zarzadzania. problem znany i olewany przez koncerny na ich wlasne zyczenie
jestem w stanie wymeinic z 15 czeskich, niemieckich i angielskich browarow ktore to potrafia. wypadaloby kilka z nich kojarzycŻaden z browarów koncernowych tego nie potrafi mimo, że prawie 100% ich produkcji to lager i pils![]()
Są browary, które mają swoje sztandarowe piwa w ciągłej ofercie i są one na stałym wysokim poziomie. Oczywiście są też partacze, którym co piąta warka w ogóle wyjdzie a mimo to nadal to gówno sprzedają ale to też jest do czasu...
wybacz ale nawet pinta artezan czy ale borwar, o ktorych juz ciezko mowic ze sa rzemieslniczymi browarami, bo juz dawno z tego okreslenia wyrosly maja co ktoras warke nieudana. i ciezko u nich szukac klasyki. a z piwem jest tak jak z fotografia. najpierw rzemioslo potem artyzm. znajdz mi w ofercie pinty czy alebrowaru klasycznego stouta, portera (klasyka lub baltyckiego), pilsa lub lagera. Jest jakis? nie ma. dlaczego? bo klasyke najlatwiej skonfrontowac z innymi klasykami. nagle mogloby sie okazac ze stary dobry kozel czy krusovice sa o lata swietlne ponad nimi. A jak sie robi gatunek ktory jest jedynym w galaktyce to nie ma porownania
kibicuje polskiemu browarnictwu. nawet bardzo. ale uwazam ze brnie w slepy zaulek.
od dawna obserwuje ciekawe zjawisko - ludzie przychodza do lokalu na kraftowe piwo, wypijaja jedno, dwa, porobia za ekspertow pomachaja kuflem, pokreca nosem .. wykrzywia sie pare razy .. po czym ze smakiem lapia sie za prostego specjala. Juz pomijam tych ktorzy lapia sie za warke.
No i podstawoawy warunek - cena - jesli piwo zaczyna kosztowac tyle co wino lub wodka to zaczyna to byc lekka przesada, niczym nie uzasadniona.
z przyjemnoscia bede pil latem lekkiego lezaka 10tke z niskim woltazem by moc sobei pozwoolic na delektowanie sie smakiem 4-5 butelek a nie 1-2. tyle tylko ze w przeciwienstwie do czechow polskie browarnictwo do tego jeszcze nie doroslo.
pomijam fakt kultury picia piwa, przegazowywania go i serwowania w zbyt niskiej temperaturze ale to zupelnia inna bajka![]()
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Nie ma i nigdy nie było. Byle jakie Tyskie potrafi smakować inaczej w zależności od warki.
Alebrowar Ortodox Stout, Pinta Imperator Bałtycki
I o jakich galaktykach mówimy? Stouta, Imperial Stouta, IPA, AIPA, Amber Ale, Saison, Wietbiera warzy się na całym świecie. To, że w Czechach czy w Niemczech prawie nic poza legarem, pilsem i pszenicą się nie warzy wynika głownie konserwatyzmu i wieloletnich przyzwyczajeń. Jak miałbym do zarzygania w kółko pić niczym nie różniące się czeskie leżaki czy niemieckie pilsy wolę polski craft. A ten stary kozel to taki sam sikacz jak większość koncernów.
Dobrego pilsa czy lagera trudno jest uwarzyć w małych browarach szczególnie tych mniej zautomatyzowanych nie mówiąc już o małych browarach restauracyjnych. Poza tym ten leger musi być konkurencyjny cenowo z produktami większych graczy, którzy mają znacznie niższe koszty i tak 2/3 klientów weźmie ten tańszy bez względu na jakość.
Produkcja wódki jest o wiele prostsza i tańsza niż piwa. W czasie potrzebnym do wyprodukowanie zwykłej ipy można wyprodukować tony wódy. Nie mówiąc już o stoutach czy porterach wymagających kilku miesięcy leżakowania. A gdyby nie akcyza to flaszka wódki kosztowałaby z 5 zł. Zresztą to co dzisiaj sprzedają to nawet nie jest wódka bo co trzecia potrafi zamarznąć w zamrażarceNic dziwnego, że to gówno jest takie tanie. Tak samo jak wina po 15-20 zł klepane przemysłowo, które z winem wspólną to mają tylko nazwę.
Nie rozumiem tego wychwalanie pod niebiosa czeskich piw jak by to był ósmy cud świata.
Ostatnio edytowane przez Borat1979 ; 12-04-2016 o 23:04
Z piciem alkoholu w Polsce (i pewnie wszędzie) jest ten problem, że nagle wszyscy są ekspertami, zamiast się napić bez spiny zwieraczy. Single, krafty, wina organiczne i biodynamiczne - byle bardziej hipsterskie i mniej mainstreamowe.
Sam lubię dziabnąć różnych piwnych wynalazków, bo będąc chlorem nade wszystko nie znoszę monotonii - ale tworzenie wokół tego koneserki to czysta patologia, zresztą z winem/łychą jest jeszcze sto razy gorzej - tylko dlatego, bo to droższy sport:
http://winicjatywa.pl/wideo-blogerzy...a-carlo-rossi/
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 12-04-2016 o 23:05
Skontaktuj się z nami