Część na pewno lekkie HDRy czy inne wyciągania cieni z aparatu (np. blue universe - drzewko wygląda mega sztucznie), 'yunnan z chin' natomiast wygląda trochę jak multiekspozycja. Natomiast masa świetnych ujęć, zazdrość bierze![]()
Szukaj
Część na pewno lekkie HDRy czy inne wyciągania cieni z aparatu (np. blue universe - drzewko wygląda mega sztucznie), 'yunnan z chin' natomiast wygląda trochę jak multiekspozycja. Natomiast masa świetnych ujęć, zazdrość bierze![]()
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Bo trzeba rozróżnić zdjęcie od zdjęcia.
Tak jak napisałeś - jeśli jest pomysł na zdjęcie to można macać, a można i nie macać PSem, w zasadzie zawsze trzeba, bo to tak jakby się uzewnętrzniać nad kliszą, bez rzucania zdjęć na papier (nie dotyczy diapo).
Z drugiej strony są przypadki, gdzie z gówna się kręci bata, choć przysłowie mówi inaczej. PS pomaga...
czyż nie:
http://www.extremetech.com/extreme/1...with-photoshop
http://www.americanphotomag.com/expe...o-award-winner
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Wiedziałem, że ktoś przytoczy przykład WPP lub podobnego konkursu. To było takie oczywiste.
To jest zwykłe naruszenie zasad konkursu, który sobie wymyślił organizator.
Osobiście jednak dla mnie WPP i wszelkie inne konkursy tzw. prasowe tchną hipokryzją, również na rok świetlny. Przy całym zalewie manipulacji jakich dopuszczają się media, spinanie pośladów na to, że ktoś zmienił nieco akcenty oświetlenia na zdjęciu jest mocno nie na miejscu. Ja rozumiem jednak, że pixel peeperzy też się jakoś realizują.
Każdy ma prawo do własnego zdania, myślę jednak, że to był dobry przykład niewłaściwego wykorzystania możliwości wynikających z użytkowania PSa.
Czym innym jest sztuka - całkiem szeroko pojęta, która pozwala na twórcze wykorzystanie wszelkich dostępnych narzędzi i budowania jakiegoś poziomu ekspresji, a czym innym fotografia prasowa, która niezależnie od tego jak funkcjonują media i jakie narzędzia wykorzystują do manipulowania i tworzenia pewnej rzeczywistości, powinna jednak cechować się dość mocnym zakotwiczeniem w rzeczywistości bez jej sztucznego kreowania. Jest to moim zdaniem o tyle istotne, że w tym typie fotografii o tym, czy zdjęcie jest świetne, dobre, czy też przeciętne decydują w zasadzie niuanse. Nawet niewielka ingerencja w takie zdjęcie - kwesta oświetlenia, czy też pojawienia się lub zniknięcia jakiegoś szczegółu, może diametralnie zmienić nie tyle samo zdjęcie, ale jego przesłanie, czy też wagę prezentowanego problemu.
Oczywiście, nie jestem przeciwnikiem wykorzystywania jakiegokolwiek oprogramowania do PP - dla mnie jest to zupełnie naturalne, tyle tylko, że moim zdaniem należy jak we wszystkim znać umiar - wykorzystywać wtedy, gdy jest to niezbędne i w zakresie, takim, jaki jest konieczny.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Uderza zgodność w obu Waszych opiniach: oceniając media nie mówicie o informacji, lecz o manipulacji. Ciekawe... Oczywiście zgadzam się z taką oceną. Większość robi wszystko, byle tylko się przebić. A że ceną jest prawda? Szczegół...
Stara fotka z nexowego dziada, czyli R1:
Próbowałem zmanipulować ludzika pośrodku, ale okazało się, że taki szczegół zmienia zdjęcie.
Smacznego indyka sobie i wszystkim życzę.![]()
To zalatuje kanibalizmem.
Ja jednak polecam indyka w sosie żurawinowym, do tego ziemniaki z koperkiem. Pychota.
No właśnie, mniam...
A kanibalizmowi mówimy stanowczo NIE!
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami