Szukaj
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Faktycznie, identyczny![]()
Uśmiechnąłem się lekko, gdy przeczytałem dziś:W związku z tym zaleca się, aby ściany pracowni fotograficznej były jasne, białe. Malowanie wnętrza pracowni ciemnymi farbami jest co najmniej nieporozumieniem.
S. Dederko Światło i Cień w Fotografii, Polskie Wydawnictwo Fotograficzne 2006.
w zwiazku z CZYM?
Oto całość akapitu:
Specjalnym rodzajem oświetlenia jest światło odbite, świadomie lub przypadkowo, od powierzchni znajdujących się w pobliżu fotografowanego przedmiotu. Nazywamy je światłem resztkowym. Nie należy go lekceważyć. Stanowi ono bowiem ważny element oświetlenia i jest najlepszym, najnaturalniejszym dodatkowym światłem rozświetlającym. Rozjaśnia głębokie cienie w stopniu bardzo słabym, ale wystarczającym zazwyczaj do wydobycia szczegółów. W związku z tym zaleca się, aby ściany pracowni fotograficznej były jasne, białe. Malowanie wnętrza pracowni ciemnymi farbami jest co najmniej nieporozumieniem.
S. Dederko Światło i Cień w Fotografii, Polskie Wydawnictwo Fotograficzne 2006.
A ja wolę świadomie, i tylko wtedy kiedy tego chcę, umieścić w odpowiednim miejscu blendę niż mieć zawsze blendę w postaci ściany.
moze powiedzmy lepiej, ze sa rozne szkoly. co za roznica, czy studio jest biale czy czarne, jak fotograf bedzie chcial to sobie rozwiesi tla i poustawia blendy
Żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie potępiam "czarnych". Już bardziej mieszane uczucia mam wobec Szymona Dederko, który IMO wspomaga się autorytetem ojca. Więcej na forum, tfu, Canona: http://canon-board.info/showthread.php?t=22981
nie czytalem tej pozycji, ale mam wrazenie, ze jesli juz, to rada odnosnie malowania na bialo moze sie ewentualnie odnosic do malego studio, w ktorym ktos tanim kosztem chce wykorzystac sciany jako blendy. w przypadku stu czy dwustumetrowego studio nazywanie przez p. dederko ciemnych scian "nieporozumieniem" jest... wlasnie nieporozumieniem.
Skontaktuj się z nami