Nie. Rozprasza i podaje dalej, na bezwymiarową płaszczyznę matrycy, a emulsja rejestruje całą swą grubością.
Szukaj
Nie. Rozprasza i podaje dalej, na bezwymiarową płaszczyznę matrycy, a emulsja rejestruje całą swą grubością.
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Jasne że emulsja ma grubość i światło wpada "do środka" na kolejne warstwy, z tym że przed filmem nie ma rozpraszacza (pomijając powietrze), a przed matrycą jest coś co ma rozmazać na małym obszarze światło (kilka szkiełek sumarycznej grubości od ~1 do 4mm), żeby nie było mory i "prawdziwsze" kolory. Swoją drogą nawet fotodetektor ma jakąś grubość, a negatyw ma około 0.14mm - więc ja bym nie był taki pewien tej tezy...
Co jednemu miód, drugiemu trucizna. Nie wadził mi FS ani na cyfrze, ani na kliszy. Cenię to szkło za jego charakter, a nie dlatego, że jest perfekcyjne. Jeśli ktoś poszukuje szkła bez tej przypadłości (i przy okazji z krótszym dystansem ostrzenia) to polecam Planara 50 f2.0. Szkło jak najbardziej klasyczne, a różnica w jasności nieduża. W całej sprawie istotną różnicą jest cena crona albo luxa versus sonnar lub planar. Są bardzo przyzwoicie wykonane i oferują jakość optyki jaka mnie satysfakcjonuje.
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
A bo Ty, Jekyllu, miód na emulsji rozmazywałeś i dlatego trucizna Ci wychodziła, choć smakowita.
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Taka ciekawostka:
http://fotoblogia.pl/7092,leica-m-p-...-w-standardzie
Ręce opadajo.
Właśnie przez takie idiotyzmy Leica ma często opinie jako sprzęt dla bogatych snobów lub kretynów.
Używam tego sprzętu od kilkunastu lat (zaczynałem od M6) i owszem są powycierane ale od UŻYWANIA a nie od tego że jakiś pajac "projektant" wymyślił sobie kolejne "limited edyszyns" typu Leica Hermes, Correspondent itp.
Obecnie faktycznie sprzętu Leica używają albo ludzie którzy dokładnie wiedzą czego chcą od aparatu albo snoby którzy kupują go ze względu na nazwę, kropkę, magię, bełkot marketingowy, +10 do lansu itp.
Smutne to bo tak naprawdę Leica serii M to świetne NARZĘDZIE do robienia zdjęć.
Narzędzie - jak dłuto dla rzeźbiarza i nic poza tym. Limited edyszyns i "magia" czerwonej kropki jakoś do mnie nie trafiają...
Mimo że sam posiadam sprzęt Leica to nie dziwie sie czasami jej zagorzałym przeciwnikom.
Właśnie przez taki kretyński bełkot marketingowy typu "nowy standart dyskrecji" (bo nie ma kropki), "nowy standart obrazowania" "wyznacza trendy w fotografii" itp. ludzie się wkurzają.
Bo faktycznie czytając takie debilizmy na stronach Leica to można sie*zrzygać od tego bełkotu.
Ostatnio edytowane przez pioterkow ; 25-02-2015 o 18:17
Leica M9 + MP + Summilux 35/1.4 ASPH + Noctilux 50/0,95
a mi się dalmierz rozjechał, będę zmuszony wysłać do kalibracji, przy okazji niech zobaczą, jak wygląda naturalnie "wygłaskana" przez parę lat
Skontaktuj się z nami