Szukaj
Wszystkie dane dotyczące obrobionych zdjęć (poza samymi zdjęciami) znajdują się w katalogu lightrooma, jest to ten katalog, który otwierasz na starcie.
Presety mogą być w tym katalogu, ale nie muszą, najedź myszką na preset i wybierz opcję pokazania presetu w explorerze, zobaczysz które to pliki.
Sensowne wydaje się umieszczenie katalogu LR na dysku SSD a trzymanie zdjęć w formacie RAW na dużym dysku.
Chyba nie. Podobnie jest też m.in. z balansem bieli, po którym dadzą inny efekt. Mechanizmy "Auto" działają w oparciu o już poczynione modyfikacje. Ale nie jest to problem, gdyż ładnie widać, że się wyłączają i można je po prostu kliknąć ponownie w razie potrzeby. Bez żmudnego dopasowywania innych dupereli.
SSD 120GB to trochę mały dysk żeby go jeszcze na partycje dzielić - zostaw jedną dużą a przestrzeń -będzie lepiej zarządzana i wykorzystywana dynamicznie dla systemu i LR.
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
pozdrawiam
Paweł
Koleżanki i Koledzy!
wczoraj przytrafiło mi się cos dziwnego z LR4. Mianowicie zauważyłem, że nie wszystkie zdjęcia przekopiowałem z dysku twardego na dysk przenośny. Swego czasu LR zaciągał zdjęcia z dysku twardego kompa, a jak już miejsca było mało przeniosłem katalogi na nowy dysk przenośny poprzez "eksport katalog". A wczoraj zauważyłem, że brakuje mi zdjęć w katalogu na dysku przenośnym, które pamiętam obrabiałem i drukowałem prosto z LR4 na dysku twardym. Na szczęście nie skasowałem zawartości na dysku twardym, i przekopiowałem brakujące zdjęcia na dysk przenośny razem z plikami xmp a nawet z wygenerowanymi jpg. Jakież było moje zdziwienie, jak chciałem użyć opcji "synchronize catalog" wciskając prawy klawisz na odpowiednim, uzupełnionym katalogu. LR4 pokazał 138 nowych zdjęć więc -> importuj z opcją pokaż najpierw. LR4 "pomielił" "mrugnął" miniaturkami brakujących zdjęć i nie był w stanie nic nowego zaimportować. Po prostu w oknie podglądu importu nie było nic poza dziwnym plikim CC24.NEF (cóż to za ustrojstwo?) jaki gdzieś się wygenerował poza katalogiem do synchronizacji. Następnie usunąłem podejrzany plik CC24.NEF jak i nawet pliki xmp z całego katalogu (cały katalog obejmuje 350 zdjęć a z tego 138 jest nie czytanych przez LR4). Próbowałem otworzyć i edytować pliki w Bridge i ACR bez problemu je WSZYSTKIE otworzył i edytował. Wygenerowałem nowe pliki xmp przez ACR. I dalej NIC. Może ktoś ma pomysł jak zaimportować krnąbrne pliki do LR4? Przecież już kiedyś LR4 je czytał i edytował.
Pozdrawiam
LR nie pozwoli Ci dodać tych samych zdjęć drugi raz.
Prawdopodobnie zdjęcia są dalej w katalogu i musisz poprawić tylko ich lokalizację (wskazać LR gdzie ich szukać).
Miałem podobny efekt gdy dodawałem zdjęcia z różnych dysków a szukałem ich potem w jednym - LR sortuje foldery względem dysków, poszukaj.
Od pewnego czasu w sytuacjach kiedy czas oddania zdjęć bardzo się liczy (duże zlecenia) stosuję metodę maksymalnego wykorzystania sprzętu - piszę o tym bo może ktoś skorzysta
Zauważyłem że LR niezbyt często potrafi wykorzystać max wydajność procesora. Podobnie się ma sytuacja z konwerterem RAW do DNG.
Dlatego obecnie żeby zminimalizować czas potrzebny na import materiału do LR najczęściej robię tak:
- dzielę materiał na kilka folderów fizycznych (najczęściej są to po prostu zrzuty z kolejnych kart, albo kolejne foldery na kartach). Nie koniecznie muszą być podobnych długości
- robię konwersję dng każdego folderu oddzielnie; równocześnie w kilku wątkach
- kolejno jak kończy się konwersja materiału z kolejnych folderów, uruchamiam kolejne wątki importu z generowaniem podglądu w LR (znów może być takich wątków kilka jednoczesnych).
- importowane w różnych wątkach zdjęcia dodaję do jednej kolekcji żeby otrzymać jeden zbiór zdjęć do edycji
- selekcję i korekty dokonuję na zdjęciach które są zaimportowane jako pierwsze, w czasie kiedy reszta materiału jeszcze się konwertuje/importuje
- eksportuję materiał w partiach po kilkadziesiąt/kilkaset zdjęć. dzięki temu znów komputer ma co robić podczas gdy ja pracuję nad obróbką.
Takie działanie potrafi na wydajnym sprzęcie skrócić czas potrzebny na cały proces: import ->selekcja i obróbka -> export, kilkukrotnie.
Ja najczęściej robię całość na SSD, ale sądzę że import z tradycyjnych dysków nie spowodowałby znaczących lagów, export natomiast chyba lepiej zrobić na SSD (materiał jest najczęściej znacznie mniejszych rozmiarów niż olbrzymie foldery ze zdjęciami ze zlecenia).
Zauważyłem że wykorzystana pamięć nigdy nie jest większa niż 5-7GB, natomiast procesor potrafi kręcić się na mkasa na wszystkich potokach.
Takie postępowanie potrafi skrócić czas całej operacji Import->selekcja+korekty->export kilkukrotnie. Polecam przetestować i siebie
edit:
dokonuję konwersji RAW -DNG ponieważ odnoszę wrażenie że DNG szybciej się obrabia w LR. Można oczywiście robić import RAWów bezpośrednio do LR
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
pozdrawiam
Paweł
Paweł, kiedyś konwertowałem do DNG już przy zrzucie z kart i okazywało się że pliki DNG są większe niż macierzysty RAW... Wiem, że gdzieś coś musiałem źle zaznaczać, ale temat olałem. Co do dzielenia na różnych etapach również mam wrażenie, że wykonuje szybciej. Choćby zwykłe usuwanie plików spod LR.
U mnie procesor jest często zajęty na 100 %, ale LR nigdy nie wykorzystał więcej niż 4 GiB pamięci. Mimo, że system i LR są 64-bitowe.
Co do DNG, to też zauważyłem, że LR radzi sobie z nimi zauważalnie lepiej ale nie używałem ich na większą skalę (w większym katalogu). Na razie podzieliłem jeden katalog z 40 tys. zdjęć na mniejsze (roczne) i LR przyspieszył.
Skontaktuj się z nami