Uwierz mi ale można wyjść z papci :>
Początek sesji szkła np -5 kalibracja - po kilkudziesięciu strzałach widać że ostrość na 5-6m ląduje dobre 0,5-1m przed obiektem - poprawka na +2 po kolejnych nastu zdjęciach znów nie pasuje i dać trzeba np +9. Rozjazd na jednym body mam znacznie mocniejszy + błąkanie AF. Drugie trochę dłużej pozwala mi się cieszyć "nowymi" ustawieniami szkieł - dlatego ciągnąłem je jako główne na ślubach.
W canonie jak raz ustawiłem kalibracje stałek w rozrzucie od -4 do +11 to poprawki o 1-2 punkty robiłem jak body z tymi szkłami miało natrzaskane 120 tys klatek. Tak to cały czas była żyletka (z małymi wahaniami w pomieszczeniach z żółtym oświetleniem ale to norma).
Teraz już wiem dlaczego jak chciałem kupić kiedyś używke D800 to większość miała za sobą kilka notek o kalibracji AF w karcie gwarancyjnej - podczas rozmów właściciele się przyznawali że AF nie trafiał.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami