Szukaj
Niekoniecznie kompakt/bezlustro jest tańsze od lustrzanki. To się mocno zmieniło, o czym, zapewne dobrze wiesz...
Żle odczytałeś.
Ja odnosiłem się do lustra/nielustra vs. kompakt i napisałem, że lustro/nielustro jest:
- wieksze (w domyśle od kompakta) bo lustro i nielustro są większe od kompakta,
- więcej kosztują (w domyśle od kompakta) bo nielustro jest na pewno droższe, a nawet jeśli lustro jest tańsze od kompakta to jest jednak od niego wieksze
Poza tym jeśli porównujemy zbliżone funkcjonalnością i wiekiem (na rynku) kompakty i lustrzanki to lustrzanki są jednak za zwyczaj i większe i droższe![]()
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
jako dziecko wizjera troche sie bałem LV, ale da się z nim żyć za panbrat - zdecydowanie na wiekszy plus zaliczył bym mały rozmiar RX, poza tym jesli to taki wizjer jak w X10, to raczej... tunel a nie wizjer.
Völkchlor
To kwestia nawyków. W LF albo czasem w MF patrzy się na matówkę - to tak jak z LV. Ja jednak lubię miec aparat przy oku. Wiem, że ten w Fuji to tunel, że część kadru zasłania obiektyw itd. Tylko Fuji się nie nadaje do noszenia w kieszeni.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ja chyba poprostu miałem do czynienia z za dobrymi i z za dużymi wizjerami, żebym mógł taki tunel przetrawić. Może też pomogło to że robiłem czasem zdjecia telefonem i nie było to juz dla mnie takie dziwne, choć i tak miałem długo na liscie zakupów wizjer zewnętrzny. Ale po czasie się przyzwyczaiłem, bo człowiek to jednak elastyczne zwierze. Jedyne zastosowanie dla wizjera jakie na dzień dzisiejszy znajduję, to szybkie kadrowanie, ale ja nie mam takiej potrzeby, moze jakbym miał to bym za LV nie przepadał![]()
Völkchlor
Skontaktuj się z nami