kichu, dzięki że mnie uprzedziłeś
Dopowiem tylko, że przy np. ptaszorach bardzo często jest tak, że np. chwilowo stoi bezruchu żeby po chwili zacząć gdzieś odpływać/odchodzić, albo ja zaczynam zmieniać pozycję względem niego, cały czas ostrząc na "na niego" za pomocą AF-C i kadrując w taki sposób żeby w momencie akcji np. startu, mieć ciekawy kadr. W takich sytuacjach w zasadzie AF-s może nie istnieć.
Podobnie ze ssakami - one potrafią stanąć w bezruchu i "pozować", żeby za chwilę spłoszyć się i pędzić w którąś stronę. A wtedy nie ma czasu na przełączanie AF-s/AF-c.
Podstawą w takiej fotografii jest AF-C i AF wywalony spod spustu na AF-ON.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami