Tak sobie czytam ten reanimowany wątek i może podam przykład z własnego podwórka. Co jakiś czas zdarzy mi się zrobić jakieś niewielkie zlecenie dla znajomego.
I mam taki oto przykład: odebrałem telefon od znajomego z prośbą o wykonanie zdjęć na potrzeby promocji nowo wybudowanego hotelu ( z tego co się zdąrzyłem dopytać, chodziło o zdjęcia z zewnątrz, oraz o "klimatyczne" wnętrza z przeznaczeniem na www. i do druku).
Trochę mnie ścieło, bo ja amator, a tu zdjęcia inwestycji za kilka milionów na papier do folderu...
Ale z drugiej strony myślę sobie, hotel nie zając nie ucieknie. Jak spapram - to nie będę kasował (wezmą sobie zawodowca od wnętrz), jak będzie odpowiadać - to wpadnie kilka groszy a przy okazji liznę ciekawy temat i czegoś się tam człek zawsze nauczy.
Palnąłem jakąś tam cenę orientacyjną za zdjęcie ( zakładając, że wykonanie jednego zdjęcia nie zajmnie mi mniej niż pół dniówki), i zaznaczyłem że cena jest mocno orientacyjna, musimy się umówić na miejscu, sprecyzujemy oczekiwania i wtedy będę mógł się dokładnie określić.
Po jakimś czasie, gdy przypomniałem sobie o sprawie postanowiłem sprawdzić jak to wszystko wygląda.
Wyguglowałem sobie adres hotelu i obejrzałem galerię.
Tutaj szok! Zdjęcia z zewnątrz, przy pięknej pogodzie - powiedzmy średnioHorror zaczął się wewnątrz - ściany krzywe, wszystko poucinane, kadry z du...y, okna wyjarane, smoła w cieniach itd. Najgorsze jednak było to, że kilka zdjęć największej sali ( cała ściana przeszklona, ale nie oświetlona), przez co część tonełła w mroku, część była przepalona, a to co powinno być w takich warunkach czytelne - było nieostre!
Myśle sobie "palant-fotograf" nie miał ze sobą nawet statywu
Na każdym zdjęciu sporych rozmiarów logo artysty - nie mogłem się oprzeć pokusie, wrzuciłem w guglarkę i mam portfolio.
Tutaj kolejne zaskoczenie - bardzo przyzwoite, ba nawet dobre zdjęcia w różnych kategoriach tematycznych; patrzę i tu i tu, porównuję i pojąć nie mogę
Ale może to jest metoda: jaka płaca - taka praca
Foter totalnie olał klientaZrobił dokładnie to za co mu zapłacono
Zupełnie nie w moim stylu, ja tak nie potrafię, ale może w tym szaleństwie jest metoda na skąpych ( i ślepych) klientów
![]()
Szukaj





Skontaktuj się z nami