Witajcie, wiem że może dział nie ten ale nie wiedziałem gdzie dać.
Otóż fufu się wzięło i zdechło... Strzela z ostrością gdzie chce, na tych samych parametrach i ustawieniach na M nie ma powtarzalności, wariuje z zasilaniem (oryginalnym lub alkalicznym tudzież lithium paluszkach)... Ogólnie kaszanka...
Systemu raczej nie chcę zmieniać bo się przyzwyczaiłem do ergonomii Nikonowskiej a poza tym mam jakby nie było parę dobych szkiełek pod Nikosia a nie lubię bawić się w giełdę i sprzedawać wszystkiego co mam...
Z drugiej strony chciałbym w miarę lekkie przejście z jednego aparatu na drugi, tzn z jednej strony nie chcę wydawać 16k na de-czy, ale też nie chcę jakiegoś spadku jakościowo-możliwościowego... O ergonomii nie wspominając (to na wypadek jakby ktoś chciał proponować malutkie d7000)...
Czy znajdzie się odważny który mi podpowie kierunek gdzie i co mam szukać tak żeby mieć radość z focenia jak i nie mieć stresów że coś nie da rady oprócz mnie...
Będę bardzo dźwięczny za wszelką pomoc...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami