Close

Strona 1066 z 1948 PierwszyPierwszy ... 6656696610161056106410651066106710681076111611661566 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 10 651 do 10 660 z 19477

Wątek: Humor

  1. #10651

    Domyślnie

    było kilkaset stron temu

  2. #10652

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Hosaka Zobacz posta
    było kilkaset stron temu
    ale czasem dobrze sobie przypomnieć

  3. #10653

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raddeli Zobacz posta
    James May myśli, że jest Stigiem. Czy ktoś mu uświadomi, że się myli?
    taaa... a Jam łasica

  4. #10654

    Domyślnie

    Budowlańcy i inni fachmani:

    - Panie majster, która godzina?
    - A wiesz, że ja bym się też napił...


    Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tę samą pracę wykonuje w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem.
    Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?


    Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
    - Nie lepiej na taczce położyć?
    - Może i lepiej, ale kółko w plecy gniecie.


    Rozkopana Aleja Piłsudskiego.
    Tuż przed wejściem do budynku leży zardzewiała żelazna rura. Kierownik budowy woła przechodzącego obok pracownika, Wietnamczyka:
    - Dao, zawołaj Mingh i usuńcie tę rurę.
    Dao po pół godzinie wraca i mówi:
    - Siefie, zia cięśkie.
    - No to weź jeszcze trzech innych rodaków i razem to wynieście.
    Za 10 minut Dao wraca:
    - Siefie, zia cięśkie!
    Kierownik się zdenerwował i krzyknął:
    - KURNA! To weź wszystkich kolegów i wypieprzcie wreszcie tę rurę!
    Po godzinie:
    - Siefie, ta rura zia klótka!


    Inspekcja BHP. Jeden z inspektorów cały czas wytyka robotnikom obsługującym wyrzynarkę brak zachowania należytych zasad bezpieczeństwa. W końcu jeden z majstrów zdenerwowany mówi do gościa:
    - Co mi pan będziesz pieprzył, 10 lat tu pracuję i robotę znam jak swoje trzy palce.


    Rozmawia dwóch architektów, jeden z dzieckiem, drugi bez. I ten bez dziecka mówi do tego drugiego:
    - To twoje?
    - Moje
    Przygląda się chwilę z uwagą po czym dodaje:
    - No fajne, ale ja bym zrobił inaczej...

    Co porabiasz zawodowo?
    - Jestem architektem krajobrazu.
    - O, a na czym to polega?
    - Jeżdżę na buldożerze.


    Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem, w autosalonie:
    - A ile kosztuje Bentley GT coupe?
    - 250 000 euro.
    - Cholera... A na kredyt? Na rok?
    - 25 000 euro miesięcznie.
    - Dużo, kurde... A na dwa lata?
    - 12 500 euro miesięcznie.
    - Ja *******ę, też niemało...
    - To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
    - Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki...

    Kilka godzin przed Sylwestrem u lekarza w kuchni zatkał się zlewozmywak. Dzwoni do hydraulika, tamten zdziwiony:
    - Czy pan oszalał? Za godzinę święto!!!
    - A jak my, lekarze?! W każdą pogodę, dzień i w nocy idziemy do naszych chorych!
    - Pan jest naszym lekarzem? Za chwilę będę.
    Hydraulik przyszedł, uważnie obejrzał zlewozmywak, wybrał z kieszeni jakiś biały proszek, wsypał i powiedział:
    - Jeżeli po tygodniu nie będzie lepiej, niech pan do mnie zadzwoni...
    pozdrawiam, Wojtek

  5. #10655

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez woytec60 Zobacz posta
    Budowlańcy i inni fachmani:


    Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
    - Nie lepiej na taczce położyć?
    - Może i lepiej, ale kółko w plecy gniecie.
    .

    Po budowie kręci się robotnik z pustą taczką. Łazi tam i spowrotem. Majster go zagaduje:
    -A co Ty tak z putą taczką ciągle łazisz?
    -A bo Panie Majster, taki zapieprz, że nie ma czasu załadować.
    Pursue happiness with diligence

  6. #10656

    Domyślnie

    na budowie majster siedzi na słoneczku z zamkniętymi oczami. Nagle zatrzymuje jednego z młodych robotników z taczkami:
    -w tym tygodniu nie masz premii.
    -ale za co?
    -Zenek, wytłumacz mu (zwraca się do jednego ze starszych pracowników)
    -jak jedziesz, to taczka robi łiiii, łiiii, łiiii
    -no to co?
    -a powinna łi, łi, łi

  7. #10657

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez woytec60 Zobacz posta
    Rozmawia dwóch architektów, jeden z dzieckiem, drugi bez. I ten bez dziecka mówi do tego drugiego:
    - To twoje?
    - Moje
    Przygląda się chwilę z uwagą po czym dodaje:
    - No fajne, ale ja bym zrobił inaczej...
    Gdyby "architekta" zamienić na "użytkowniak forum foto", byłoby równie śmiesznie

  8. #10658

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dorian Zobacz posta
    Jakiej narodowości był Amor?
    - Rosyjskiej. Latał z gołą dupą, uzbrojony po zęby, strzelał do ludzi i mówił, że to z miłości.


    AAAAAAAAAAAAAAA, toć to straszne jest



    żeby nie było:
    FUJI
    --------------------------------------------------------------------
    https://fotopiotrblog.wordpress.com

  9. #10659

    Domyślnie













    A to ( tak twierdzi moja kobieta ) jest podobno slodkie
    POZDROWIENIA

    '' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek

  10. #10660

    Domyślnie

    coś na rozluźnienie na weekendowego grilla:
    --------------------

    Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy "sieeeeema". Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
    - Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz
    - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec kiedy wraca z pracy!!
    Jasio ze spuszczona głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili
    drzwi, pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali
    wskakuje Jasio i wrzeszczy:
    - Haaaa!!!! Ku..wo, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!!!!

    --------

    Na przesłuchaniu policjant mówi
    - To niech pan opowie jak to było
    - No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
    - Napastowali pana?
    - Nie..na sucho pojechali.

    -----------

    Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna
    - Przepraszam... czyj był ten rottweiler przed barem...
    - Mój! - podnosi się potężny brodacz - Ale jak to "był"?
    - Bo mój jamnik go zabił...
    - Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!!?
    - No... W gardle mu stanął...

    ------------

    W Sądzie:
    - Ile pozwana ma lat?
    - Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam 20 lat, on miał 40. To teraz, jeśli on ma 70, a ja jestem o połowę młodsza, to mam 35.

    --------
    i mój ulubiony dzisiaj:
    ----

    - Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
    - Proszę brać te czopki, bardzo szybko działają.
    Przy następnej wizycie pacjent prosi:
    - A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w dupie...

Strona 1066 z 1948 PierwszyPierwszy ... 6656696610161056106410651066106710681076111611661566 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •