Wszystko zaczęło się od okrutnej zbrodni. W pierwszym poście poznajemy bohaterów historii, niestety ten główny jest już zimnym trupem. Skoro tylko czytelnicy trafili na świeże zwłoki, natychmiast domagają się wyjaśnień: kto, jak i dlaczego. Główną Podejrzaną jest Koleżanka "pinguin", która nawet spojrzeniem awatara stara się stopić twarde serca detektywów badających sprawę. Świeżo poznana Główna Podejrzana broni się (jak to już wszyscy podejrzani mają w zwyczaju...), tłumacząc, że kto jak kto, ale Ona nie ma z tą zbrodnią absolutnie nic wspólnego. Jej argumenty może i nie przekonają prokuratora, sędziego czy też serwisanta, lecz czytelnicy już pomału biorą Jej stronę, nie zauważając drugiej ofiary, która wprawdzie szczęśliwie przeżyła zajście, lecz na swym leksarowym ciele do dziś nosi wyraźne ślady przemocy (ba gwałtu nawet...). Jak takie traumatyczne przeżycia wpłyną na jej psychikę? Mimo iż jest 8-śmio gigową Profesjonalistką, to pewnie już nigdy nie będzie transferować plików z taką przyjemnością jak kiedyś.
Tu następuje zwrot akcji, Główna Podejrzana bezwstydnie oskarża wdowę po denacie o spowodowanie jego śmierci (czy już wspominałem, że Profesjonalna Leksarka była jego żoną, wszak sam Nikon pobłogosławił ich związek, dodając odpowiedni zapis w Instrukcji Użytkownika). Na wszelki wypadek pojawiają się też informacje o trudnym dzieciństwie zarówno zmarłego, jak i jego małżonki (...pewnie ich w fabryce nie tak zmontowali...). Przesłuchanie trwa, a tu do głosu dochodzą "łowcy skór" (no może w tym przypadku gum), proponując aby Główna Podejrzana dodatkowo zbeszcześciła zwłoki obdzierając je nie tylko z godności, ale i z nowiutkich powłok antypoślizgowych. Dobre organy zawsze w cenie - szajka nieautoryzowanych użytkowników cyjanoakrylu i butaprenu nie przejmuje się łzami serwisantów, którzy tak lubią przyklejać nowe gumy (jedne na lato, drugie na zimę - bo odpadają po pół roku...).
By uspokoić swe skołatane sumienie, dobrze nam już znana Główna Podejrzana zanosi zwłoki do nekromancera o złowrogo brzmiącym imieniu ZegarMistrz, który jednakże nie podejmuje się odprawić obrządku wskrzeszania. Pewnie nigdy się nie dowiemy czy zabrakło mu odpowiedniego zaklęcia, punktów "many", czy może wystraszył się słusznego gniewu bardzo wpływowego jak widać środowiska Postępowców. Takim sposobem do klasycznego kryminału wplotły się elementy horroru. Zresztą uważny czytelnik pewnie zorientował się, że utwór ten łączy niezwykle szeroką gamę gatunków literackich. Ba, mamy nawet elementy klasycznej tragedii greckiej, w której Główna Podejrzana przechodzi rozliczne rozterki, a z tła doradza jej chór głosów (prostuj piny, prostuj piny...).
Gdy już prawie udaje się nam dokonać klasyfikacji utworu, wątek złośliwie zamienia się w thriller prawniczy (oczywiście za sprawą Głównej Podejrzanej), która wprost perwersyjnie planuje popełnienie kolejnej zbrodni - chce zrękojmiować niczego nie spodziewającego się Fotiego vel Jokera. To właśnie on, nie dalej jak trzy tygodnie temu zapoznał Ją z denatem i jego małżonką. Co gorsza, grono czytelników co rusz usłużnie podsuwa podsuwa nowe narzędzia czynu np. tasak niezgodności ustawowej. Sezon pierwszy kończy się na przekazaniu wdowy i zwłok denata Fotiemu vel Jokerowi, który ma podjąć dalsze kroki.
Rzesza czytelników z niecierpliwością czeka na sezon drugi, w którym ma nadzieję poznać opinię biegłych z CSI-Postępu. Co jeszcze może się zdarzyć? Jakie nieoczekiwane zwroty akcji przyniesie nam czas? Na te, oraz masę innych pytań poznamy odpowiedź w kolejnych odcinkach, o ile oczywiście któryś Mroczny Moderator nie zechce zainterweniować pozbawiając rzesze nikoniarzy ich podstawowej od kilku dni lektury.
Ps. Czy zwróciliście kochani uwagę na nika Głównej Podejrzanej, czyż samo jego brzmienie (pin-guin) nie wskazuje na zbrodnicze zamiary w stosunku do pinów? Czy cała sprawa nie jest oczywista, ba może nawet zbyt oczywista? Jaki w niej udział odgrywał porzucony, zazdrosny i zrozpaczony D80. Jakie myśli mogły się wykluć pod jego pryzmatem, kiedy leżał w aksamitnych mrokach torby fotograficznej?
Z niecierpliwością czekamy na kolejne odcinki.
Na koniec mały bonus:
Skontaktuj się z nami