Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15
  1. #1

    Domyślnie French Open 2010

    Nie wiem ilu mamy fanów tenisa na forum, ale jedno jest pewne.
    Soderling najwięszką sensacją RG2010! Rok temu pokonuje Nadala, teraz Federera... To kogo za rok? BOGA?

    Wspaniały mecz, zapraszam do dyskutowania na temat tegorocznego RG2010 .

  2. #2

    Domyślnie

    przegrana Rogera mnie dobiła heh. Szczerze powiedziawszy to dużo szczęścia miał dziś Soderling. Kort był mokry, piłki cięższe a wiemy jak silną piłką operuje. Federer widać rozbity przerwami, deszczem, nie mógł się wstrzelić. Szkoda szkoda, a liczyłem na finał z Nadalem.
    Dziś dzień niespodzianek, Wozniacki również odpadła, chociaż jej gra była baaaardzo słaba. Zobaczymy jak to będzie jutro
    ...

  3. #3

    Domyślnie

    Ja kumplowi 2 dni temu mówiłem że Federer nie będzie miał łatwo. Ten mi na to: chyba śnisz. 3:0 będzie.
    Wczoraj przyszedł do mnie oglądać i ze łzami w oczach wyszedł

    Wg mnie będzie ciekawszy finał z nadalem bo Federer jakoś małą wolę walki wykazywał.

  4. #4
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Jestem fanem tenisa, oglądam wszystkie szlemy, ale fanem Soderlinga nie jestem. A Soderling po prostu ma swój czas. Od jest dla mnie po prostu odbijaczem piłki. Zawsze zresztą przysparzał Rogerowi problemów. Rok temu Roger ledwo z nim w finale wygrał. Potem w US Open Roger miał farta że nie doszło do piątego seta i że tie-break nagle się się szczęśliwie dla Rogera zakończył. W piątym secie Roger by już popłynął. To już było widać. Roger ma finezję, ale chyba nie potrafi grać z Soderlingiem. Zresztą i Roger jest już chyba na wylocie. Zakładam że już wygra nie więcej jak jednego szlema, jeśli nawet i to. A jak nie wygra żadnego szlema w tym roku, to jest możliwe że odejdzie.
    Ciekawa sytuacja. Przez lata była ścisła czołówka dominująca nad resztą - Roger, Rafa, potem Nole i dwóch Andych. A teraz nagle zrobiło się pusto. Nagle każdy może wygrać. Nagle korona jest do wzięcia.
    U kobiet nie wierzę w Karolinę. Jeszcze za młoda. Za wcześnie i ciut fartownie wystrzeliła w zeszłym roku. Jest znakomicie prowadzona przez ojca i cały team, ale jej czas jeszcze nie przyszedł. W tym roku spadnie w okolice 5-8. Mam nadzieję na odejście Williamsów. One psują i blokują tenis kobiecy. Nie lubię ich. Kto zamiast ich? Nie ma nikogo. Pusto. Jest cała szeroka grupa gdzie każda ma równe szanse. I to jest coś co mi się podoba. Dementieva, Stosur, Henin? U kobiet szczytem jest około 25 lat. Na dłuższą metę, bo chwilowo to i gówniara może nagle wyskoczyć ponad swoje możliwości i coś wygrać. Jak Szarapowa albo Karolina. I teraz taka Szarapowa musi się leczyć bo przesadziła. I nie wiadomo czy kiedykolwiek jej to już wyjdzie. A Karolina to czuję że już jest poza granicami możliwości swojego ciała.

  5. #5

    Domyślnie

    RG i te mecze kończone następnego dnia to beznadzieja. Jestem fanem tenisa i zawsze jakoś tak się dziwnie składa, że najpierw byłem fanem Samprasa a teraz Federera Każda przegrana Fedexa to smutek w domu a szczególnie z Nadalem
    red light, dark room...

  6. #6
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Amadeusz Zobacz posta
    RG i te mecze kończone następnego dnia to beznadzieja. Jestem fanem tenisa i zawsze jakoś tak się dziwnie składa, że najpierw byłem fanem Samprasa a teraz Federera Każda przegrana Fedexa to smutek w domu a szczególnie z Nadalem
    Też uwielbiam Rogera, ale trzeba zaakceptować że prędzej czy później wszystko musi się skończyć...

  7. #7
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2009
    Miasto
    zachodniopomorskie
    Posty
    162

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    ... A jak nie wygra żadnego szlema w tym roku, to jest możliwe że odejdzie...
    No to raczej nie odejdzie, bo coś słyszałem, że w tym roku w Australii wygrał

    Też jestem fanem Króla Rogera i zawsze mu kibicuję, dlatego żal że odpadł. Ale Soderlinga zwykłym odbijaczem raczej bym nie nazwał, bo to niesprawiedliwe dla niego. A co do Rogera, to myślę że wygra jeszcze jakiegoś szlema, i to więcej niż jednego.

    Wracając do French Open, to naprawdę świetne wrażenie sprawia Samantha Stosur. Bije te największe, i to nie dlatego że tamte źle grają, ona jest po prostu lepsza. I wychodzi na to, że mimo porażki RF, i tak jest komu pokibicować

    Pozdrawiam fanów tenisa!
    "Nie mam problemów z piciem, no chyba że nie chcą podać mi drinka..." Tom Waits

  8. #8
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sprychu Zobacz posta
    No to raczej nie odejdzie, bo coś słyszałem, że w tym roku w Australii wygrał
    Dobrze słyszałeś, ale chyba było jasne że chodziło mi o pozostałe turnieje. Poza tym bardzo słabo (jak na siebie) wypadł na turniejach amerykańskich na wiosnę, podobnie źle mu szło na turniejach europejskich poprzedzających RG.
    Nie wiem, albo rodzina, albo wiek, albo po prostu normalna kolej losu - czas na następnych. Albo wszystko na raz...
    A jeśli chodzi o finał kobiet - tak, Stosur jest moją ulubiennicą. Poza tym jest dokładnie w wieku mojej córki, więc tym bardziej ją lubię. Ale Dementiewą też. Jelena zresztą chyba już zasłużyła na zwycięstwo w szlemie. Należy to się jej.
    Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 03-06-2010 o 07:59

  9. #9
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2009
    Miasto
    zachodniopomorskie
    Posty
    162

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    Dobrze słyszałeś, ale chyba było jasne że chodziło mi o pozostałe turnieje. Poza tym bardzo słabo (jak na siebie) wypadł na turniejach amerykańskich na wiosnę, podobnie źle mu szło na turniejach europejskich poprzedzających RG.
    Nie wiem, albo rodzina, albo wiek, albo po prostu normalna kolej losu - czas na następnych. Albo wszystko na raz...
    A jeśli chodzi o finał kobiet - tak, Stosur jest moją ulubiennicą. Poza tym jest dokładnie w wieku mojej córki, więc tym bardziej ją lubię. Ale Dementiewą też. Jelena zresztą chyba już zasłużyła na zwycięstwo w szlemie. Należy to się jej.
    Oczywiście że oczywiste, po prostu troszku niefortunnie Ci się napisało, i to stąd mój żarcik.
    A jeżeli chodzi o RF, to myślę że największy wpływ na jego postawę ma fakt, iż nagle i znienacka jest tatusiem, i może się po prostu nie wysypia . Wiek raczej nic do tego nie ma, w końcu jest jeszcze przed trzydziestką, co do następców - pojawiają się co roku, rokują nadzieję, ale z Federerem przegrywają, choć oczywiście nie zawsze. Myślę, że póki co, nie za bardzo jest sens wyrokować i gdybać, i nawet gdyby już w tym roku żadnego szlema nie zgarnął, to jednak nie zrobi nam tego i nie odejdzie.

    Co do Dementiewej, też ją bardzo lubię, niestety właśnie poddała mecz.
    No i mamy włoszkę w finale, gratulacje dla Franceski!
    "Nie mam problemów z piciem, no chyba że nie chcą podać mi drinka..." Tom Waits

  10. #10

    Domyślnie

    swiatlo: Soderling drugim podaniem serwowal 220 km/h. To jest dopiero potega. Fedkowi jaj zabraklo, te przerwy go rozregulowaly, co jest dla mnie niezrozumialem. Takie doswiadczenie, ogranie, lata meczow na najwyzszym poziomie.
    A co do konca jego kariery - spokojnie. Fakt, w tym roku duzo punktow stracic moze - byl w koncu rok temu w kazdym finale Szlema. Jesli to jest schylek jego kariery to ja bym zyczyl taki kazdemu tenisicie . Zreszta sam powiedzial kiedys w wywiadzie, ze zloty medal na Olimpiadzie 2012 na kortach Wimbledonu to jest to na co czeka i czego mu brakuje w kolekcji.
    W tym tygodniu chyba Fed jest tydzien od pobicia rekordu Samprasa w dlugosci przebywania na szczycie listy ATP. To rekord, ktory chcial zniszczyc i niestety chyba spadnie . Zobaczymy, nie wiem teraz jak to z tymi liczbami jest.

    Stosur: niesamowita babka, ma niesamowity turniej. Meska rakieta w kobiecym tenisie.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •