Szukaj
Nie, przedstawi jako świadków psa i kota. A rybki będą służyły za ekspertów technicznych.
Toyota podchodziła do swoich problemów podobnie jak nasz serwis - olewając je. Skończyło sie właśnie w momencie jak parę ludzi z większym samozaparciem i kasą postanowiło działać w sądach, a potem to ruszyła lawina.
Ostatnio edytowane przez Erie ; 22-04-2010 o 07:22
szkoda, że to już nie to samo forum...
Strona pokazuje jaka marka jest naprawdę - to nie wina docxxx, że ludzie piszą to co piszą! Jeśli piszą nieprawdę, pomówienia to niech Nikon to udowodni! Nie zauważyłem aby gdziekolwiek N stwierdzał, że zawartość strony to pomówienia i że w rzeczywistości jest całkiem inaczej. Da się natomiast zauważyć, że N nie chce udowadniać, że zawartość strony to pomówienia, tylko chce zlikwidować niewygodną dla niego stronę - stronę, z której potencjalni klienci mogą dowiedzieć się jaka jest rzeczywistość.
Między pomówieniem, a traktowaniem czegoś za pomówienie jest duuuża różnica. Postępowanie Nikona świadczy, że przykłady działań jego serwisu nie traktuje jako pomówienia, tylko za niewygodną prawdę...
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 22-04-2010 o 08:34
Gdyby było tak jak piszesz to ludzie, którzy opisują swoje historie na stronie docxxx-a już byliby po spotkaniu w sądzie z nikonem. Zauważ, że nikon nie zażądał skasowania treści strony, ale "przeszkadzała" mu nazwa nikon w domenie i nazwie serwisu.
Jedynie pocieszenie jest takie, że ktoś w nikonie przegląda tę stronę. Ale czy pójdzie za tym jakaś reakcja?
Pozwolę sobie na komentarz/odpowiedź:
docxxx na w/w stronie w piśmie do Nikona wyjaśnił dlaczego: bo nie chce wojować...
Strona powstała w "akcie desperacji" źle obsłużonych konsumentów i może nawet stać się w przyszłości wielkim propagatorem marki Nikon. Wystarczy, że ludzie zaczną dobrze pisać o serwisie - a będą tak pisać gdy serwis się poprawi i będzie obsługiwał klientów jak należy (docxxx twierdzi, że nie moderuje wpisywanych historii i pozwala istnieć, i tym złym, i tym dobrym... i ja w to wierzę).
Mógł pójść na "wojne" i toczyć bitwy w sądzie. Tylko po co, skoro już z założenia strona nie miała być wrogiem dla Nikona? Rozsądnie cofnął się, pokazał że nie chce się bezsensownie przepychać (bo nie jest wrogiem firmy). A że przy okazji wysyłania swych żądań Nikon znowu "stracił w oczach"? Mogli pomyśleć o tym wcześniej.
Zakładając nawet, że docxxx dał się zastraszyć - zmieniając nazwę strony i wyjaśniając to w taki sposób jak wyjaśnił, wyszedł z tego "z twarzą", a Nikon się ośmieszył...
Tak, czy inaczej to sam Nikon podtrzymuje swój zły wizerunek...
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 22-04-2010 o 09:53
Skontaktuj się z nami