W takim razie decyzja zapadła, będę ciułał pieniądze dalej, ale kupię wyższy model.
Wielkie dzięki!
Szukaj
W takim razie decyzja zapadła, będę ciułał pieniądze dalej, ale kupię wyższy model.
Wielkie dzięki!
Pytanie zupełnego laika do autorytetów tego wątku :
Czy LCD (ze wszystkimi swoimi odmianami) są już w końcu lepsze od dobrych (dawnych) CRT ?
Nie chodzi mi o jakieś super-hiper-hi-endowe modele za mega mnóstwo pieniędzy.
Mam na myśli przeciętnego użytkownika (no powiedzmy na poziomie dawnych 1,5-2,5 tys. za monitor CRT).
Wiem , że dawne czasy już nie wrócą .
Jednak mam wrażenie , że ta technika (w tym przedziale cenowym) jest jeszcze ciągle "kulawa".
A może się mylę ?
Proszę o oświecenie.
JB.
W niektórych aspektach lepsze, w niektórych nie. Ogólna jakość nie jest tak samo stopniowana w LCD i CRT w funkcji ceny. Na tanich CRT dało się pracować, na tanich LCD nie. Porównywalne zaczynają być od około 3 tys zł, a bezdyskusyjnie LCD są lepsze w klasie cenowej powyżej 5 tys zł, czyli właściwej dla zawodowych monitorów obu rodzajów.
Należy też pamiętać, że takie porównania mają sens w przypadku nowego CRT. Jest to oczywiście niemożliwe i przy obecnym wieku, nawet najwyższej klasy kineskopy są tak zużyte że nie są w stanie konkurować ze średnią klasą LCD, a defekty są katastrofalne.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Te aspekty , to przede wszystkim geometria obrazu , jak sądzę .
Czy około 4.000 godzin pracy to już "wyrok" dla CRT ?
Jakie są realne szanse na dokonanie porównania dobrego lcd z posiadanym monitorem u siebie , na miejscu?
Bo jakoś nie widzę możliwości tłuczenia się do siedziby sprzedawcy z moim (ponad 30 kilogramów) "telewizorem".
Dodam , że mam go od nowości i jest (był ?) z grupy tych "dobrych" (ok.6.000 zł.).
Jestem zainteresowany zakupem jakiegoś następcy , ale muszę siebie jakoś przekonać , że stary już jest "BE".
(a popsuć się nie chce).
JB.
Ostatnio edytowane przez jabu66 ; 03-03-2010 o 22:51 Powód: dopisek.
W klasie cenowej do 2,5 tys zł cechy LCD i CRT są praktycznie przeciwnościami:
CRT
- geometria
- ostrość
- migotanie
- mora
- brak stabilności
+ liniowość
+ regulacja temperatury barwowej
+ kąty widzenia
LCD
+ geometria
+ ostrość
+ brak migotania
+ brak mory
+ wysoka stabilność
- liniowość
- brak regulacji temperatury barwowej
- kąty widzenia
W wyższych klasach cenowych (pow 5 tys zł) wymienione wady LCD są zminimalizowane do wartości nie przeszkadzających w pracy gdzie jakość obrazu ma znaczenie krytyczne. Zanika wówczas przewaga CRT.
Pewną ważną dla niektórych użytkowników cechą, jest stała rozdzielczość LCD. Należy dopasować wymaganą rozdzielczość i plamkę już na etapie zakupu, bo później zmienić się nie da.
Zużycie nie jest wprost funkcją czasu. Wydaje się że 4 tys godzin nie jest wielką wartością, ale trzeba go obejrzeć żeby cokolwiek powiedzieć. W swojej praktyce ostatnio rozsądnej jakości CRT widziałem około 2005 roku.
Są takie szanse. Najprościej monitor wypożyczyć. Jeśli będzie Pan zainteresowany, proszę mnie zagadnąć poza forum.
Jeśli Pańskie wymagania uzasadniały zakup monitora z tej klasy, mam podstawy sądzić, że uniwersalne LCD z grupy do 2,5 tys zł nie musi być dobrym wyborem. Chyba że chodzi o zastosowania ogólne.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 03-03-2010 o 22:54
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Z tym powyżej się nie mogę zgodzić.
1) CRT przy 100 Hz już mruga niedostrzegalnie kiedy nie patrzymy "kątem oka" (podświetlenie LCD swoją droga też mruga przy nie maksymalnej jasności - jednak nawet przy patrzeniu "kątem oka" jest to niedostrzegalne).
2) LCD z 10-12 bit LUT potrafią być już bardziej liniowe od niejednego CRT
3) Temp. barwowa zmienia się przy regulacji w OSD pierwszego lepszego LCD ... co prawda z pewną stratą kontrastu ... ale jednak efekt zmiany jest (nie było by strat kontrastu przy sterowanym podświetleniu R/G/B ).
Ależ proszę bardzo. Faktów to jednak nie zmienia. :P
Zasada działania tworzenia obrazu CRT polega na mruganiu i to w większości w widoczny sposób, a jest to niezbyt pożądane i należy zaznaczyć jako wadę. W LCD obraz nie mruga wcale, pomijam wadliwe układy podświetlenia.
Obecność dokładniejszego kodowania koloru faktycznie jest warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym. Wspomniałem o poprawnej liniowości w kontekście monitorów wyższej klasy.
Formalnie LCD z podświetleniem niesterowanym, czyli 99,99999% monitorów, nie ma regulacji temperatury barwowej, podobnie jak nie ma regulacji kontrastu, ale w wypadku kontrastu podświetlenie niczego nie zmieni. Odbywa się to poprzez protezę, okrojenie zakresu sterowania i spore skutki uboczne.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Wątpię bym w swoim EIZO miał wadliwe podświetlenie. Proszę wziąć jakąś komórkę za kamerą lub coś podobnego i ustawić monitor na np. 25% jasności (np. EIZO S2231W) ... wyświetlić kolor biały ... u mnie widać poprzez kamerkę poziome pasy które tym bardziej zanikają im wyższą ustawię jasność ... przy jasności 100% one zanikają. Badania serwisu (chyba svethardware) wskazują że modulowanie podświetlenia w tym EIZO (przy redukcji jasności) odbywa się z częstotliwością 100 Hz.
.... LCD więc migocze ... nie zawsze (100% jasności)... jedne bardziej (100 Hz) ... inna mniej (270 Hz ) ...
Liczy się efekt. A efekt jest taki że spektrofotometr/kolorymetr przy regulacji w OSD pokaże inną temp. barwową.
ps. to z tymi pasami przy mniejszej jasności widzianymi poprzez kamerkę to efekt migotania/pulsowania lampy podświetlającej
Skontaktuj się z nami