Najpierw padło stwierdzenie, że w monitorach NEC kalibracji podlega tylko poziom jaskrawości i gain RGB, bo interfejs DDC/CI nie umożliwia ingerencji w LUT monitora - teraz nagle jednak da się ingerować w LUT, ale jakiś skaler to psuje przeliczając, choć teoretycznie mam możliwość wpisywania z palca dowolnych wartości w LUT monitora - z całym szacunkiem, wszystko to jest jak dla mnie nieco mętne, ale jestem tylko grafikiem, a nie elektronikiem.
dE to właśnie dE*ab, o której wspominałem. dE*ab dla różnic w L* ma takie same wartości, jak dE*94 - różnice są dopiero w formule CIE94 dla tekstyliów (dE*CMC) lub najnowszej formule dE*00, ale tutaj dystans kolorymetryczny może co najwyżej maleć, a nie rosnąć. Co do "dokładności w stosunku do oka ludzkiego", to akurat im nowsza formuła, tym bardziej równomierna percepcyjnie.
Walidacja kalibracji TRC nie jest jakąś technologią kosmiczną - z profilu wylicza się koordynaty kolorymetryczne dla danej wartości RGB a następnie mierzy wyświetloną próbkę i oblicza dystans kolorymetryczny między zakładaną a zmierzoną wartością. Wielkiej innowacyjności czy barku obiektywizmu w tym procesie nie można zatem oczekiwać, można conajwyżej inaczej dobierać próbki i użyć innej formuły dE.
Oczywiście - konkurencja ma prawo uzyskiwać lepsze wyniki, ale nie ze względu na stosowanie innej metody komunikacji i programowania LUT, tylko z uwagi na stosowanie precyzyjniejszych LUT - w Eizo jest to 3D LUT 12-o bitowy, z 16-o bitowym przeliczaniem wewnętrznym, w Quato serii IntelliProof jest to LUT 14-o lub 16-o bitowy. Tego wcale nie podważam, natomiast jeśli chodzi o ograniczenia wynikające ze standardu DDC/CI, to albo są one na tyle nieistotne, że nie mają większego wpływu na jakość kalibracji, albo NEC w jakiś sataniczny i niepojęty dla mnie sposób potrafi manipulować uzyskiwanymi wynikami.
Dostępu do spektroradiometrów czy kolorymetrów laboratoryjnych Minolty niestety nie mam, ale powtarzalność pomiarów spektrofotometru i1pro jest na tyle dobra, że dla pomiarów jaśniejszych walorów nie powinien stanowić czynnika przekłamującego, zaś odchyłki wynikające z niedokładności samych pomiarów są w świetle faktu, że tym samym urządzeniem dokonujemy kalibracji i walidacji bez znaczenia, bo błąd w obu przypadkach będzie ten sam.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami