Szukaj
Owy modecom bedzie dobry.
Nie wiem, czy jest wymogiem, ale i tak wszyscy to ladujaNatomiast nie wplywa ono na sprawnosc zasilacza, a stosunek mocy czynnej do biernej. A to akurat uzytkownikowi domowemu lata, bo placi on tylko za moc czynna
A wtyczkami sie nie przejmuj - bedzie wszystko pasowac. A jak nie bedzie, to dokupisz przejsciowke za grosze.
D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600
a ja polece tobie jedno. zakup mocniejszy zasilacz, wiadomo koszta etc.. ale to jest jedno z tych urzadzen ktore sa ingnorowane na samym poczatku. Im mocniejszy zasilacz tym dluzej bedzie zyl komputer. Po drugie jesli bedzie ci sie chcialo kiedys rozbudowac maszyne (a nowe podzespoly pozeraja coraz wiecej pradu). Jak to sie mowi im lepszy zasilacz tym lepiej. 350V to dla mnie troche za malo. ba jesli taki sie spali i przepusci napiecie na plyte to koszta wzrosna niemilosiernie niz wydanie paru zl wiecej na zasilacz.
ja pytanie z innej beczki - widział ktoś jakieś dobre/tanie/ciche zasilacze w okolicach 150-200W i mniej? poszukuje takiego do obudowy ATX (lub mATX) jednak nic ciekawego nie widzę..![]()
Ostatnio edytowane przez wacki4 ; 30-01-2010 o 13:44
trochę złomu w dużym plecaczku.
Articool - są są - z obudowami mATX są często w zestawie [96W np.] ale akurat żadna mi nie pasuje, a kupować obudowę dla zasilacza to bezsens
komputer docelowo w stanie obciążenia ma pobierać około 50W, więc i te 100-200W będzie zbyt duży, nie mówiąc o 350W...![]()
trochę złomu w dużym plecaczku.
Dzięki za pomoc! Kupiłem ten zasilacz z linka, czekam na paczkę. Sprzęt jest na tyle słaby i stary że nie ma sensu kupować mocniejszego zasilacza. Rozbudowa również nie wchodzi w grę, będzie to sprzęt tylko i wyłącznie do przeglądania internetu, mam drugi komputer, na którym obrabiam zdjęcia i robię inne rzeczy. Pozdrawiam.
Witam ponownie. Przepraszam za podwójny post. Po własnoręcznym podłączeniu zasilacza o dziwo nic nie wybuchło ()jednak mam problem identyczny jak wtedy gdy używałem wcześniej (słusznie nazwanego) pseudozasilacza Megabajt. Po zainstalowaniu sterowników do karty graficznej komputer pracuje na początku pół godziny i po prostu się zawiesza, z każdym zresetowaniem działa coraz krócej (kwestia nagrzania). Po odinstalowaniu sterowników komputer działa bez problemu. Byłem przekonany że jest to wina zbyt słabego zasilacza (tak samo twierdzili na forum komputerowym) jednak okazuje się że nie. Może króciutka historia
Pewnego dnia komputer się zepsuł i został naprawiony w małym serwisie gdzie rzekomo wymieniono procesor i płytę główna. Po tej operacji zaczął się wspomniany problem z kartą graf.
Jak myślicie, panowie z serwisu mogli przy czymś pogrzebać żebym do nich wrócił i żebym znowu zapłacił za naprawę?
Ostatnio edytowane przez Pumexior ; 04-02-2010 o 20:57
Skontaktuj się z nami