
Zamieszczone przez
Foto Brodowski
Jeśli wolno mi się wtrącić powiem, że zarabianie na chleb jako fotograf w małym mieście nie jest proste.
Z reguły w małych miastach ludzie zadowalają się bardzo marną jakością, a głównym wyznacznikiem popularności fotografa jest cena.
Do tego dochodzi duża konkurencja bo w małych miastach i na wsiach zlecenia ślubne robią dosłownie ludzie z ulicy.
Kolejne utrudnienie to domorośli kamerzyści/fotografowie w jednym.
Na starym sprzęcie bez umiejętności i doświadczenia jednocześnie filmują i fotografują pary młode podczas przygotowań, w kościele, w plenerze, oraz na przyjęciu weselnym czyli kompletna obsługa foto/video w jednym i to często za cenę 600-700zł za całość.
Jakość taka jaka cena ale chętnych im nie brakuje.
Wybić się w takich warunkach i fotografować na poziomie to nie lada sztuka.
W moich okolicach działa kilkunastu fotografo-filmowców, a studniówki w szkołach robią panowie wzięci z ulicy, którzy fotografują starymi lustrzankami trzymając je nie przy oku lecz w wyciągniętej dłoni bo tak jest cool i trendy
Młodzież dostaje gnioty na płycie bo na papierze nie da się tego skopiować.
W kościołach coraz częściej widać foto-filmowców zamiast fotografów i kamerzystów.
Dlatego doskonale rozumiem kolegę hunter77, bo sam działam na rynku jeszcze mniejszych niż Człuchów.
W pełni popieram jego inicjatywę i zachęcam do ciągłego podwyższania swoich umiejętności.
Nawet jak nie ma z tego kokosów to choćby po to by wyróżnić się z tej masy amatorszczyzny za g... pieniądze.
P.S.Polecam koledze forum ślubne fotograf-wesele.pl może za pomocą tego forum przybędzie zleceń.
Skontaktuj się z nami