Podjalem decyzje, moje archiwum negatywow (117 klisz, tylko maloobrazkowe) musi zostac zarchiwizowane.
po pobieznym przejzeniu watkow zauwazylem, ze zdecydowanie polecanie zakup skanera, niz oddanie fotek do punktu/allegro.
chcialbym zakupic skaner dedykowany do slajdow i w przedziale cenowym do ok 1000 PLN wg testow na necie znalazlem dwie pozycje
(linki do testow po ang.)
Plustek OpticFilm 7400
oraz ciut drozsza
Reflecta CrystalScan 7200
Autor testu zdecydowanie faworyzuje drozsza Reflecte, niby ze wzgledu na technike usuwania kurzu i zadrapan ICE.
Ale za to Reflecta skanuje wolno. Jedna klatka w 3600dpi bez ICE to 2:40 z ta "niezbedna" opcja 3:45.
Czasy skanowania w 7200dpi sa "rozbawiajace" (ponad prawie 8 min na klatke).
Z dugiej strony Plustek 7400 ma ponoc lepsza rozdzielczosc optyczna (wiecej szczegolow) i jest duzo szybszy
na 3200dpi 0:53 bez i 3:01 z multiekspozycji.
te 3:45min za klatke (reczne przesuwanie kliszy, czyli bedzie 5min) to totalna zalamka. nigdy sie z tego nie wygrzebie.
liczac godzinke dziennie to wyjdzie co najmniej rok wyciety z zyciorysuoczywiscie bez obrobki i wypalania plyt.
To mnie zniecheca, ale zdecydowanie lepiej jest z Plustekiem. W godzinke z cala klisza moznaby sie obrobic.
I tu pytanie:
- czy ta funkcja ICE naprawde potrafi zdzialac cuda?
- mial ktos stycznosc z ktoryms z tych skanerow? zakies przemyslenia?
- moze jednak pojsc na kompromis z jakoscia i powaznie rozwazyc jakis plaski skaner Epsona 4490 (czy tez V500)? i skanowac paski hurtowo?
bedzie duzo gorsza jakosc niz z tych dwoch wyzej wymienionych?
dzieki za rade.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami