Często zadawane jest mi pytanie z której książki uczyłem się obsługi Photoshopa. Odpowiadam, że taka książka nie istnieje. Ale gdybym miał coś zaproponowac, to może taki przepis:
Moim zdaniem PS to krew, pot, łzy i ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia (i dopiero na końcu słodka nagroda). Dzień bez wykonania choćby najmniejszej wprawki to dzień stracony. Nie ma nic ważniejszego niż ciągłe eksperymentowanie z programem.
Ale jest jeszcze coś takiego jak postęp i rozwój, czyli umiejętność korzystania z doświadczeń innych. Dlatego należy przerobić kilka podręczników. Najlepiej różnych autorów, bo każdy z nich widzi PS'a przez pryzmat swoich potrzeb, oczekiwań i doświadczeń.
Zaproponowałbym taką (bardzo subiektywną i zapewne niedoskonałą) ścieżkę pracy z lekturą na temat PS:
1) Po pierwsze trzeba się w miarę swobodnie poczuć w aplikacji, nie bać się stosować poszczególnych narzędzi i funkcji.
Może na początek: Adobe Photoshop Oficjalny Podręcznik
2) Krok drugi, w celu utrwalenia nabytych umiejętności, solidna porcja tutoriali do przerobienia - tak 150 do 200
3) Teraz użytkownik musi uwierzyć w siebie osiągając atrakcyjne efekty prostymi metodami. Niezastąpiony będzie tu Scot Kelby. Scot jest fantastyczny, lecz "sprzedawana" przez niego metodyka jest, powiedzmy sobie, mało wyrafinowana. Taki photoshopowy fastfood.
Scot Kelby - Fotografia cyfrowa. Edycja zdjęć
Scot Kelby - Photoshop. Efekty specjalne
4) Teraz podnosimy poprzeczkę i patrzymy na PS'a okiem inżyniera
David Blatner, Bruce Fraser - Real World of Photoshop (lektura obowiązkowa ! )
5) Teraz musimy poznać naprawdę profesjonalne techniki:
Katrin Eismann - Photoshop. Maskowanie i komponowanie
Dan Margulis - Photoshop. Korekcja i separacja
6) A dalej to już tylko czerwony szlak dla zawodowców (ja tu na razie połamałem sobie nogi, wrócę do tej pozycji lepiej przygotowany):
Dan Margulis - Photoshop L*a*b
Zawsze obok komputera powinna leżec Photoshop Biblia bo to dobra pozycja ale dla użytkownika już przygotowanego, który wie co chce w niej znaleźć, i powinna być trakowana raczej jako leksykon a nie jako podręcznik.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami