Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19
  1. #1

    Domyślnie Przemyślenia na temat C1, LR i innych wywoływarek

    Cześć,

    Chciałem podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem dotyczącym wywoływarek do RAWów. Jak prawdopodobnie wiele innych osób, ja również spróbowałem wiele z nich i, po około dwóch latach amatorskich wyczynów, stwierdzam, że im prostsza wywoływarka, tym lepiej.

    Najwięcej czasu spędzałem dawniej w Capture One w wersji około 3.5. Siermiężny z początku interfejs okazywał się, po obczajeniu kilku skrótów klawiaturowych, bardzo intuicyjny. Później wywołane pliki trafiały do obróbki dalszej już w Photoshopie (i to wersji CS, bo tę akurat lubię najbardziej). No i jakoś to szło.

    Z czasem zaczęło mi brakować możliwości kręcenia setką suwaków po to, aby dla danych kolorów uzyskać odpowiednie jasności, aby zrobić odrazu fajną winietę, aby sobie zrobić home-made-sepię. Okazało się, że Lightroom dawał taką możliwość. Dawał ich nawet o wiele więcej. Problem był tylko jeden - zacząłem nad każdym zdjęciem spędzać 10 razy więcej czasu (co poniekąd wynikało z mojego wolnego komputera, przy którym LR 2.0, nie mówiąc o wcześniejszych wersjach, zamulał). Oczywiście później też była obróbka w Photoshopie, więc cała robota była dłuuuugga.

    Następnie próbowałem jeszcze z innym oprogramowaniem, w tym Nikona, aż w momencie, gdy na dysku zaczęły mi zalegać nieprzyzwoicie duże katalogi z niewywołanymi zdjęciami, a żona zaczęła coraz częsciej upominać się o zdjęcia sprzed pół roku, postanowiłem wrócić do C1. Co za ulga !! Szybko, sprawnie, bez problemu. Oczywiście nie wszystkie zdjęcia dobrze wychodzą - landszafty przykładowo nadal lepiej jest wołać w LR, gdyż mogę sobie np. jednym ruchem suwaka przyciemnić niebo. Niemniej cała reszta - im sprawniej, tym lepiej. I tak wszystko przechodzi potem przez Photoshopa - potrzeba mi tylko "dobrego materiału wyjściowego" - najlepszy jest wywołany z w miarę neutralnym kontrastem i jak najmniej przetworzony - wtedy szybciej i sprawniej będzie szło w PSie.

    Oczywiście preferencje zależą od tego, jaki kto ma workflow. Poza tym, jak to napisał kiedyś mi stig - C1 to wyścigówka, a LR to kombajn. Wszystko się zgadza, jednak ja osobiście mówię niepotrzebnie skomplikowanemu i rozdmuchanemu softowi - nie ! Jeżeli mogę uzyskać 90% efektów przy użyciu 10 razy prostszego programu i w 3 razy krótszym czasie, to wybieram okienko 1. C1.

    Dziękuję za uwagę

    PS.: Może ktoś ma podobne przemyślenia ? Albo sugestie ?

  2. #2

    Domyślnie

    Jeśli mi nie zależy na czasie, a zwykle tak właśnie jest, to wywołuję NXem, a dłubię Szopem.

    Moim zdaniem ta para, daje najlepsze efekty.

    Pozdrawiam świątecznie.
    NIKON


    לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował

  3. #3

    Domyślnie

    Ja również jestem wierny C1, aczkolwiek po zakupie D700 zmuszony byłem przejść na v4 tego softu. Niestety bo jest u mnie jakiś problem - gryzie się konfig mojego kompa z wersją 4. Sprawdzane na nowo zainstalowanym WinXP Pro, komp nie taki znowu wolny bo Athlon 64X2 5200, 2GB Ramu... a wersja 4 strasznie obciąża procesor. Nawet podczas bezczynności, gdy C1 nic nie robi. Pisałem z supportem PhaseOne, niestety nic z tego nie wyniknęło...
    C1 3.7 działał błyskawicznie, neistety nie otwiera on NEF z D700....

  4. #4

    Domyślnie

    gdy chcę dużo i szybko- C1, potem camera raw...
    http://www.ozzy.maxmodels.pl
    Ortografii uczą w podstawówce, więc nie tlumacz się, że nie studiowałeś polonistyki.

  5. #5

    Domyślnie

    U mnie podział jest prosty: jeżeli mam na zdjęciu ludzi to wołam NX2. Wszystko inne LR2. Jakoś trudno jest mi uzyskać w LR kolory skóry, które w NX wychodzą fantastycznie. Tak czy inaczej pliki z NX także trafiają pod LR, gdyż (jak już wielokrotnie pisałem) uwielbiam sposób katalogowania Lightrooma.

  6. #6

    Domyślnie

    A ja powiem, że jakoś LR2 zadomowił się u mnie już na dobre. Fajnie współpracuje z PSE a od czasu adobowskiego "oprofilowania" nie ma jak narzekać, że się "nie da jak w nx". Chodzi tot o też nie najgorzej, choć muszę powiedzieć, że lubi pamięć i na lapie gdzie mam viste i 4GB ramu śmiga lepiej niż na stacjonarnym XP.

    Co do C1 - to kochałem go w duecie z D50 , teraz dla d300 jakoś nie potrafię się z nim dogadać, a szkoda bo lubiłem ten interface.
    LR ma tylko jeden mankament jak dla mnie, bolesny wydatek.

    pozdrawiam świątecznie,
    TymancjO /Tomasz Tomanek/
    głównie |D800|D700|80-200/2.8|85/1.8|17-35/2.8|
    "...to jest moja wina, i moge ja zwalić na kogo chcę!" Homer Simpson

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zbigniew Zobacz posta
    ...Może ktoś ma podobne przemyślenia ? Albo sugestie ?
    Sugestii nie mam. Z moich prób z softem wyszło na to, co się już długo toczy. Czyli Ps + Bridge. Aktualnie na poziomie CS4. Próbowałem po drodze Aperture - bardzo się podobał - gdybym nie miał wspomnianego duetu to kto wie. LR nie podpasował - i to bardzo - bo sprawdzałem go z ciekawości jako triala. Otrzymanego przy zakupie body NXa mam, ale trochę już nie pamiętam kiedy użyłem. Akurat obsługuje posiadane puszki więc niech sobie leży - kto wie, może się jeszcze przyda.
    Edit:
    NX2, też w wersji trial sprawdzany, się trochę podobał. Trochę, ze względu na moją kompletną niechęć do interfejsu - co oczywiście gra rolę także przy NX. NXa używałem także przy odszumianiu - aktualnie soft NikSoftware jako plugin w Ps.
    Ostatnio edytowane przez samek ; 23-12-2008 o 16:27

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez spiritwood Zobacz posta
    U mnie podział jest prosty: jeżeli mam na zdjęciu ludzi to wołam NX2. Wszystko inne LR2. Jakoś trudno jest mi uzyskać w LR kolory skóry, które w NX wychodzą fantastycznie. Tak czy inaczej pliki z NX także trafiają pod LR, gdyż (jak już wielokrotnie pisałem) uwielbiam sposób katalogowania Lightrooma.
    A no właśnie - kolor skóry - tutaj jest chyba największe wyzwanie i, jak pamiętam, ostatnio był na forum spory wątek na ten temat. Do softu Nikona jeszcze wrócę, czuję.

    A jeżeli chodzi o LR - generalnie jest on fajny, jako program, ale dla mnie liczy się efekt końcowy - a ten szybciej jednak uzyskuję w C1 + PS. Ale może mam za wolny komputer na LR/NX, co pewnie wypacza trochę moją opinię o wymienionym sofcie.

  9. #9

    Domyślnie

    Dawno temu uzywalem do wszystkiego Dx0. Potem bylo : C1 hurtowo, a NX2 jak mi na jakims zdjeciu zlezalo. Obecnie LR do wszystkiego "na szybko" i NX2 do wysokich ISO i do "waznych" zdjec. Do LR bardzo sie przekonalem : dopracowany ergonomicznie interfejs, katalogowanie/filtrowanie doskonale, nikonowskie profile i galerie WEB. NX2 do samej obrobki dalej jest nie do pokonania (no moze poza predkoscia ), gdyz do interfejsu sie przyzwyczailem, a IQ jest bardzo dobra. Sporadycznie siegam po Dx0 (po ukazaniu sie v. 5.3.1 "odgniewalismy sie"), jezeli zdjecie wymaga sporych poprawek geometrycznych.
    Pozdrawiam
    Paweł

    Moja radosna twórczość

  10. #10

    Domyślnie

    Ja korzystam z LR i PS, czasami tylko LR, a przy portretach itp to LR i export do PSa
    a kataloguje dalej fotostation jakos bardziej mi pasuje

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •