Cześć,
Chciałem podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem dotyczącym wywoływarek do RAWów. Jak prawdopodobnie wiele innych osób, ja również spróbowałem wiele z nich i, po około dwóch latach amatorskich wyczynów, stwierdzam, że im prostsza wywoływarka, tym lepiej.
Najwięcej czasu spędzałem dawniej w Capture One w wersji około 3.5. Siermiężny z początku interfejs okazywał się, po obczajeniu kilku skrótów klawiaturowych, bardzo intuicyjny. Później wywołane pliki trafiały do obróbki dalszej już w Photoshopie (i to wersji CS, bo tę akurat lubię najbardziej). No i jakoś to szło.
Z czasem zaczęło mi brakować możliwości kręcenia setką suwaków po to, aby dla danych kolorów uzyskać odpowiednie jasności, aby zrobić odrazu fajną winietę, aby sobie zrobić home-made-sepię. Okazało się, że Lightroom dawał taką możliwość. Dawał ich nawet o wiele więcej. Problem był tylko jeden - zacząłem nad każdym zdjęciem spędzać 10 razy więcej czasu (co poniekąd wynikało z mojego wolnego komputera, przy którym LR 2.0, nie mówiąc o wcześniejszych wersjach, zamulał). Oczywiście później też była obróbka w Photoshopie, więc cała robota była dłuuuugga.
Następnie próbowałem jeszcze z innym oprogramowaniem, w tym Nikona, aż w momencie, gdy na dysku zaczęły mi zalegać nieprzyzwoicie duże katalogi z niewywołanymi zdjęciami, a żona zaczęła coraz częsciej upominać się o zdjęcia sprzed pół roku, postanowiłem wrócić do C1. Co za ulga !! Szybko, sprawnie, bez problemu. Oczywiście nie wszystkie zdjęcia dobrze wychodzą - landszafty przykładowo nadal lepiej jest wołać w LR, gdyż mogę sobie np. jednym ruchem suwaka przyciemnić niebo. Niemniej cała reszta - im sprawniej, tym lepiej. I tak wszystko przechodzi potem przez Photoshopa - potrzeba mi tylko "dobrego materiału wyjściowego" - najlepszy jest wywołany z w miarę neutralnym kontrastem i jak najmniej przetworzony - wtedy szybciej i sprawniej będzie szło w PSie.
Oczywiście preferencje zależą od tego, jaki kto ma workflow. Poza tym, jak to napisał kiedyś mi stig - C1 to wyścigówka, a LR to kombajn. Wszystko się zgadza, jednak ja osobiście mówię niepotrzebnie skomplikowanemu i rozdmuchanemu softowi - nie ! Jeżeli mogę uzyskać 90% efektów przy użyciu 10 razy prostszego programu i w 3 razy krótszym czasie, to wybieram okienko 1. C1.
Dziękuję za uwagę
PS.: Może ktoś ma podobne przemyślenia ? Albo sugestie ?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami