Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 6065

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #11

    Domyślnie

    Koledzy, przeklejam tu moją chaotyczną opinię, jaką wyraziłem o D7100 w zupełnie innym wątku:

    Po obcowaniu z D7100 jestem już na 100% pewny, że ten aparat to nie jest prawdziwy następca D300 i nawet Paweł Pawlak mnie nie przekona Jest po prostu inny, w jednych aspektach bezsensownie wykrastrowany, w innych dużo lepszy od D300. A obudowa to typowe pieprzenie z folderu reklamowego. Ciekawe, gdzie tam jest magnesium alloy? Chyba na stopce od lampy. Plastik, ktory ugina sie pod palcami. D300 to bezkompromisowy aparat, po prostu zapierd... jak wól w polu, bo do tego zostal stworzony (responsywność!). D7100 kontynuuje linie obiektywow plastikowych wydmuszek. Podejrzewam, że po prostu body D300 "to se ne wrati" i juz. Zobacz Pawel na D800. To samo D7100. I na koniec, bo sie rozpisalem. 24mpix na DX? Kurna, to jest super! Myslalem, na choinke mi tyle, a to wcale nie jest takie glupie. Cropy sa cudowne, bo ja publikuje w necie. Uff, rozpisalem sie, a mialem nie

    EDIT: D7100 kupuje jedynie ze wzgledu na lepsze czulosci i wideo. W kazdym innym razie polecam D300. Zauwazylem tez ciekawa rzecz, dosc dziwna. Mam wrazenie, ze AF jest jakby uzalezniony od wielkosci pixeli. Tzn. W d300 nie musze trafiac idealnie w punkt, bo pixele sa duze, obejmuja wiekszy obszar i zawsze jest kosa. Tak samo mialem na D700. Na d7100 musialem trafic idealnie w obiekt. 1mm w lewa/prawa strone na koszulce i juz jest dupa. Wiem, brzmi to idiotycznie, ale tak to odczuwam.

    To moja opinia, człowieka który fotografuje sport, który nie używa AF-ON, nie potrzebuje FF (pragmatyka do bolu). Zdjęcia publikuję w necie. Wazny dla mnie jest czas, a nie cmokanie kazdnego zdjecia. Nie przejmuje sie wysokimi czulosciami. Robie na takich, jakich wymaga ekspozycja. Na szum nie patrze. Nie oznacza to jednak, ze zdjecia maja byc byle-jakie. Poprawny WB, ciekawy kadr, ostre, ciekawe, przyciagajaca uwage sytuacja. Sprzęt traktuję jako narzędzie pracy, a nie służący do onanizmu. Nie testuję go nigdy na bateryjkach, bo wszystko wyjdzie w praniu. Jedno szkielko mam chyba nawet zepsute i musze naswietlac w A + 1EV. Jakos mnie to nie boli, mimo ze to 17-55. Po prostu ustawiam korekte lub robie w manualu. Na plamy nie patrze, bo nie mam czasu. Chyba, ze zakryją pol twarzy. Jak miala brudną komorę lustra, to dmuchnalem w nia. Mialem D7000, pracowalem, testowalem. Wiecie co napisze, gowno a nie aparat. AF skopany, przesunieta os plaszczyzny ostrosci, lustro szarpie gdy jest wlaczony VR, ostrosc z dupy.

    Aha, Wasza opinie mnie nie interesuje, bo kazdy ma swoja. Pitolicie tu o jakiś bzdetach i podniecacie się drobnostkami, ktore nie maja wplywu na zdjecia. Szanuje oczywiscie Wasze zdanie (kazdy ma swoje potrzeby), ale go nie czytam, bo szkoda czasu
    Ostatnio edytowane przez docxxx ; 16-09-2013 o 00:14

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •