Apel za późno chyba. Ostatnio przy domu znalazłem nieżywego puszczyka, który praktycznie nic nie ważył. Był raz nad rzeką czarny bocian, ten, co zwykle, co roku. Ale już się nie pojawił. Wyrzuciłem przed świętami jakieś żarcie w te okolice, ale go niestety nie widziałem. Może znalazł gdzie indziej. Szkoda by go było, codziennie rano wstawałem i obserwowałem zwierza.
Jutro kupię kadłuby, w zadku mam przyrodników. Chcę mojego boćka.
Szukaj






Skontaktuj się z nami