Już sporo czasu operuję D90, było w serwisie sprowadzone na ziemię po kalibracji przez poprzedniego właściciela
Potem mój tandem D90 + N35 był ponownie w serwisie, przy czym D90 sprawdzili czy na pewno jest ok a N35 to jakieś jaja normalnie były, wszystkiego po trochu, ff bf mydło, fatalna współpraca z błyskiem - myslałem już, że to AFS jest uszkodzony, ale ZROBILI Normalnie zrobili i D90+N35 jest użyteczne od 1.8

Przyjąłem taką zasadę, że jak fotografuję dzieciaczki to używam przeważnie od 2.8 i w górę. Daje to zdecydowanie większy odsetek trafionych zdjęć. Toż to tak jak pisze kolega danmus - Kwestia GO ma tu bardzo dużo do gadania, jeżeli dzieciaczek jest już troszkę starszy i rozumie co się do niego mówi i jest ciekawe tło to spinam się, żeby koniecznie użyć magicznego 1.8, trzeba wtedy zrobić parę pstryków, zawsze wyjdzieNie raz miałem tak, że zrobiłem 3 i wyszły 3, także popierając przedmówców - wysoce polecane jest wysłać body na kalibrację i dopiero wtedy przyszykować sobie ewentualnie kalibrację szkiełek. Zaoszczędzicie czasu i stresu, o pieniądzach przy hobby się nie pisze

Dodać też muszę, że przed kalibracją N35 do D90, nie popsuli nic a nic z D90. Mam N85, które jest użyteczne od 1.8 zarówno na moim D80 jak i D90, nic się nie rozjechało po wizycie w serwisie.