Do D700 i D3 profile w wersji 2 beta do Adobe LR są dostępne tutaj: http://blogs.adobe.com/lightroomjour..._camera_v.html
Szukaj
Do D700 i D3 profile w wersji 2 beta do Adobe LR są dostępne tutaj: http://blogs.adobe.com/lightroomjour..._camera_v.html
Może doprecyzuję. To są najnowsze (ale nadal testowe) wersje profili (z dnia 26.III.2010). To jest już "trzecia wersja", która zostanie dodana oprócz wersji domyślnej oraz poprzedniej "Beta 2" (jeśli ktoś ją ma). Nowa nazwa pojawi się w programie jako "v2" - np. "Camera Portrait v2". Jest ona ciut jaśniejsza od poprzednich wersji, ale dużo bliższa ideałowi!
Bazując na opisach oraz swoich eksperymentach mogę napisać co następuje. Główna zmiana dotyczyła odwzorowania kolorów, a dokładnie ich "obcinania" w światłach. Chodzi o przekłamania koloru zbliżającego się do maksimum w jednym z kanałów, gdy pozostałe są mniej nasycone. Ma to znaczenie m.in. przy kadrach ze słońcem w tle, a także przy kolorze skóry. Jest to również cecha odpowiedzialna w pewnym stopniu, za żółto/różowy odcień skóry oraz za czystość szarości, co ma największe znaczenie w fotografii wnętrz, czy produktów. Zostały w sporym stopniu zminimalizowane "poświaty", domieszki kolorów. Przede wszystkim prawie całkowicie zniknęła brzydka fioletowa dominanta średnich tonów. Odpowiadała ona za ochłodzenie zdjęć i zachwianie balansu kolorów. Niestety jeszcze nie jest to ideał, ale niewiele brakuje. Odcień skóry zyskuje czasem troszkę różowego odcienia. Jest to zmiana na lepsze z tego co widzę!
W stosunku do poprzedniej wersji różnice daje się odczuć w kontraście, w oddaniu koloru niebieskiego. Niestety zmiana wymusiła zastosowanie troszkę innego balansu świateł i cieni, toteż inna jest jasność obszarów jaskrawych. Mamy wrażenie lepszego kontrastu oraz jasności. Oczyszczają się niektóre barwy. Jeżeli ktoś by chciał z automatu przekształcić jedne zdjęcia w drugie, to warto dodać dla bezpieczeństwa korektę -0.1 EV. Możliwe, że zmiana kontrastu będzie jednak pożądana.
Zdecydowanie polecam!
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 26-04-2010 o 05:40
ACR - Adobe Camera Raw??
Jeśli tak to idą, zainstaluj zgodnie z instrukcjami na stronie w linku.
Jak uzyskać idealne kolory z Lightrooma (i PSa)? Wchodzimy w zakładkę Calibration (ostatnia). Zmniejszamy saturację niebieskiego kanału do poziomu -50 (a nawet -60). I już - powinno być idealnie.
No dobrze - nie zawsze. Ale w wielu przypadkach na świeżym powietrzu, przy świetle dziennym to się sprawdzi. Do tego polecam tryb kolorów portretowy, ponieważ zdjęcie niebieskiej saturacji trochę ochładza obrazek, a styl portretowy przywraca część barw. W części przypadków osłabieniu ulegnie też kontrast, ale ten regulujemy już normalnie - chodzi głównie o poprawny balans kolorów i czystość barw.
Ja najbardziej w portretach lubię kolory z trybu D2X Mode 2. W LR 3 bardzo dobrze sprawdza się również tryb Camera Portrait.
Można też całe ustawienie kolorystyczne zapisać jako domyślne dla nowych zdjęć. Na czystym zdjęciu wykonujemy tylko pożądane operacje, wciskamy i przytrzymujemy ALT oraz wybieramy opcję "Set Default..." oraz potwierdzamy kolejny krok domyślnym przyciskiem. I już.
Ustawienie domyślne tyczy się chyba wszystkich (nowo importowanych) zdjęć wykonanych danym modelem aparatu. Chociaż wydaje mi się, że jeżeli jednym z ustawień będzie zmiana poziomu odszumiania, to wtedy domyślne ustawienie tej zakładki będzie dotyczyło jedynie wybranej czułości ISO i dla każdego ISO należy powtórzyć operację. Jeżeli jest inaczej proszę o sprostowanie. Możliwe, że podobna logika działa dla korekt wad obiektywów i jest uzależniona od obiektywu, który był użyty, a nie od aparatu czy ISO. Miałoby to sens, ale nie weryfikowałem jeszcze tej tezy.
Czy to powinno zadziałać też z LR3? Bo jeśli tak -- to w jaki sposób stwierdzić, czy zadziałało?
Zainstalowałem zgodnie z instrukcją na stronie, ale nie zauważyłem w LR, żeby pojawiły się jakieś nowe profile...
EDIT:
Fakt, dałem ciałaZ LR3 - działa również ok.
IMO - warto dograć te profile; Prezentują się lepiej, niż standardowe.
Coś w tym jest!!Warto poeksperymentować; Dzięki za ten trick
Ostatnio edytowane przez messer ; 19-07-2010 o 00:08
24355050508080135105200...
www.jswierad.pl
u mnie po wgraniu pojawiły się nowe. Musiałeś gdzieś dać ciała ;P
FX|D800|D700|2470|50 1.4G|85 1.8G|70200|SB900 | 910 + plecak i pierdoły
"The wicked flee when none pursueth..."
Czyszczenie matrycy (w D700). I optyki przy okazji również.
W D700 mamy dużą matrycę i choć czyszczałka trochę problem minimalizuje (powinna być włączana automatycznie - najlepiej przy każdorazowym włączeniu korpusu), to jednak od czasu do czasu coś tam się na matrycy osadzi. Oczywiście najpierw używamy "gruchy" i dmuchamy na matrycę. Ale to też nie zawsze do końca skutkuje. Co wtedy robimy? Oto moja rada dla przeciętnego Kowalskiego, który fotografuje przy przysłonach f/22-f/50 i zależy mu na czystej matrycy. A jednocześnie nie chce w kółko nosić aparatu do czyszczenia i trochę nie wie jak to wykonać samemu, obawia się problemów itd.
Co nam będzie potrzebne?
1) Gruszka. Wbrew pozorom jest znaczenie jaka. Polecam taką: http://max-foto.pl/pl/produkt/2205/g...atin-duza.html. Może być podobna, ale im większa tym lepiej. Dość długa końcówka pozwoli dotrzeć tuż nad matrycę, a plastikowe wykonanie pozwoli nam spać spokojnie bez obaw o zarysowanie szkła. Jeżeli często czyścimy wnętrze komory, możemy się pokusić o własnoręczne zabezpieczenie końcówki gruszki kawałkiem okręgu z gumy przyklejonego "Kropelką". Gruszki małe, spłaszczone, często widoczne w zestawach, są praktycznie bezużyteczne.
2) Oryginalny LensPen - najlepiej w wersji 3 w 1: http://www.lenspen.com/?cPath=&produ...=TK-1&tpid=146 - ja kupiłem w Saturnie, zatem można znaleźć nawet w hipermarkecie. Można też kupić wyłącznie łamany LensPen do sensorów, ale według mnie nie ma sensu, bo wspomniany zestaw jest i tańszy i bardziej uniwersalny, a funkcjonalnie w naszym przypadku nie ma to znaczenia (bo nie będziemy używać specjalistycznej lupy).
3) dowolna latarka
- Używać będziemy długopisu LensPen z "trójkątną" końcówką i być może tego miniaturowego
- Testujemy najpierw oba na obiektywie, by się przekonać jak działają, wzmocnić naszą psychikę, że nic nie zepsujemy oraz by trochę je oczyścić z pyłu węglowego
- Ładujemy akumulator do pełna, podnosimy lustro, przedmu****emy matrycę gruszką
- Przygotowujemy latarkę i oglądamy wnętrze oraz matrycę
- Delikatnie wodzimy wybranym lenspen'em po obszarach matrycy zawierających drobinki kurzu
- Sprawdzamy ponownie przy użyciu latarki i powtarzamy czynność czyszczenia aż do skutku
- Trójkątna końcówka powinna lepiej sięgnąć rogów matrycy
- Przy trochę bardziej opornych zanieczyszczeniach możemy pokusić się o *bardzo delikatne* chuchnięcie na matrycę przed kolejnym długopisowaniem
LensPen jest oczywiście idealnym narzędziem do czyszczenia optyki - w szczególności tylnej soczewki, o którą warto dbać jak o matrycę niemalże w niektórych obiektywach. Jest on przydatny też w sytuacjach gdy chcemy na szybko dmuchnąć, a zamiast tego naplujemy na soczewkę. Generalnie lepiej zawsze używać gruszki zamiast "chuchu".
Uwaga, bo nie wszyscy może zdają sobie sprawę po co dmuchamy gruszką zawsze na początku. Chodzi o to, że jeżeli tego nie zrobimy, to miniaturowe drobinki kurzu, pyłu potrafią działać dokładnie tak, jak papier ścierny. Tym samym, gdy czymkolwiek mechanicznym dotkniemy zakurzonej powierzchni i będziemy po niej nawet delikatnie jeździć, to zamiast wyczyścić szkło, porysujemy je. Głównie dotyczy to soczewki zewnętrznej (lub filtra), bo to na niej osadza się większość kurzu, ale nigdy nie wiadomo co tam się do środka dostanie. To są dość ciężkie cząsteczki i po przedmuchaniu oraz opędzlowaniu, powinniśmy mieć je z głowy. Oryginalny LensPen ma bardzo dobre pędzelki w długopisach, więc ten od gruszki zwykle możemy sobie darować. Jeżeli często czyścimy zakurzone szkła, pewnie warto zainwestować w http://max-foto.pl/pl/produkt/2213/p...y-matin-l.html. Zatem czyszczenie optyki to zawsze taka kolejność: grucha, pędzel, chuch, ściereczka.![]()
Matrycy nie pędzlujemy raczej, ze względu na możliwość dostania się włosia pod ramkę matrycy, nabrania silikonowego uszczelniacza, kleju czy czego tam producent użył. (Zasłyszane.) Zresztą nie ma takiej potrzeby.
Aby "odświeżyć" LensPen należy go zatkać, a następnie kilkukrotnie pokręcić zatyczką. Jest w niej gąbeczka zawierająca mikrocząsteczki węgla, które zostaną zaabsorbowane przez końcówkę czyszczącą pióra. Po operacji może nam ona troszeczkę brudzić, ale ten drobny pył węglowy jest zupełnie nieszkodliwy i nie czepia się szkła. Tym samym można go potem bezproblemowo zdmuchnąć naszą "gruszką" z optyki, gdyby się nawet na niej osadził.
Oczywiście istnieją inne rozwiązania. Najbardziej znane to patyczki z niepylącą się bibułką, maczane w odpowiednim płynie czyszczącym. Jest też możliwość użycia "gumki" nazywanej "Speckgrabber", którą nie szorujemy, ale stemplujemy matrycę, przyklejając zanieczyszczenia. Oba rozwiązania są mniej inwazyjne niż LensPen. Ale o wiele mniej wygodne i droższe jeżeli ktoś nie chce kombinować z zamiennikami. A wynik tak naprawdę jest taki sam - bezpiecznie wyczyszczona matryca.
Jeżeli ktoś ma żyłkę majsterkowicza, to polecałbym mu kupno maty antypoślizgowej do telefonów, mocowanej w samochodzie. To jakieś 20 złotych. Chodzi o taką "klejącą" się gumę. Następnie wycinamy z niej dowolnego kształtu końcówkę i przyklejamy np. na Kropelkę do jakiegoś patyczka, czy mazaka. Tak spreparowanym urządzeniem "stemplujemy" matrycę i odklejamy od niej wszelaki kurz i brud. Potem całość myjemy i operację po wyschnięciu możemy powtarzać wielokrotnie. Praktycznie mamy zatem odpowiednik "Speckgrabbera", ale nie kilka, a kilkadziesiąt i to o dużej powierzchni, pozwalającej za jednym zamachem odkleić cały brud z matrycy. Należy poeksperymentować na obiektywie, jak duża powierzchnia "gumki" ma sens - być może wielkość matrycy to ciut za dużo i byłoby ciężko odessać nasz stempel.
PS. Mając LensPen możemy właściwie zrezygnować ze ściereczek do optyki - są one o wiele mniej bezpieczne (w końcu zbierają kurz po iluś tam użyciach) i zobaczycie, że o wiele gorsze w praktyce.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 21-07-2010 o 23:11
panowie, tematy o czyszczeniu są gdzie indziej. Nie wytne tego co napisał mOSAd tylko dlatego, że się napracował. Ale lepiej skopiuj to we właściwe miejsce, potem to usunę.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Skontaktuj się z nami