PDA

Zobacz pełną wersję : Kicz poweselny



Lucjusz
20-05-2009, 22:00
Ot, taka wprawka z przeznaczeniem na pamiatkę w dużym formacie. Gościem byłem i przy okazji zaprałem aparat.
Nie jestem pewien, czy dział właściwy, bo montowane, ale w końcu ze ślubu. Jeśli się pomyliłem, to proszę o przeniesienie. Data zeszłoroczna, bo i ślub zeszłoroczny.
Jak zwykle z prośbą o uwagi i wrażenia.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[IMG]http://www.iv.pl/images/eehpp01xhvoutih8vld.jpg]źródło ([URL=http://www.iv.pl/viewer.php?file=eehpp01xhvoutih8vld.jpg)[/URL]

Pozdrawiam

Lu

bukowy dziad
20-05-2009, 22:03
a myslalem, ze to juz minelo...;)
hmmm...najprosciej i najdelikatniej rzec ujmujac to dla mnie osobiscie jest to nieakceptowalne z estetycznego punktu widzenia;).

arturjb
20-05-2009, 22:05
yyy...
a po polsku to już nie można? gorszy język?

Piotrek Charchuła
20-05-2009, 22:12
bo inglisz teraz na topie jest :mrgreen:

Lucjusz
20-05-2009, 22:17
No wreszcie uwagi krytyczne :mrgreen: - bardzo dziekuję.


a myslalem, ze to juz minelo...;)
hmmm...najprosciej i najdelikatniej rzec ujmujac to dla mnie osobiscie jest to nieakceptowalne z estetycznego punktu widzenia;).

I dlatego właśnie kicz, z pełnym rozmysłem, a do tego wprawka :-D


yyy...
a po polsku to już nie można? gorszy język?

Wcale nie gorszy, a odrobina dystansu mile widziana :mrgreen:, z kolei wykorzystany language to też elementt kiczu w tym przypadku, mówiąc wprost.

Pozdrawiam

Lu

Vespalock
20-05-2009, 22:20
Oj, bracie, cały problem tego czegoś doskonale ująłeś w tytule topiku...

Krótko mówiąc: nie do pokazania.

bukowy dziad
20-05-2009, 22:24
wiesz - ja do kiczu nic nie mam. taki la chapelle np. - kazde zdiecie ocieka kiczem, a wiekszosc to sztuka przez duze S....ale nie ma nic gorszego niz disco-polowy kicz slaby pod wzgledem i pomyslu i wykonania. szczerze i brutalnie - ale bylo nie kontynuowac tematu;p

Wioletta
20-05-2009, 22:25
Najgorsze jest to, ze nie jedna para by sie bardzo ucieszyla z tego :mrgreen:

Vespalock
20-05-2009, 22:28
Najgorsze jest to, ze nie jedna para by sie bardzo ucieszyla z tego :mrgreen:

Haha dobrze to ujęłaś :D

Brakuje muzyczki jak na reklamie LotR-a w TVN... "złoty pierścioneeek, złoty pierścioneeek..." :P

kronos28
20-05-2009, 22:31
retyyy to jeszcze takie cosie robią? i ktoś takie coś chce? No ale podobno o gustach się nie dyskutuje....



Brakuje muzyczki jak na reklamie LotR-a w TVN... "złoty pierścioneeek, złoty pierścioneeek..." :P

błagam cię nieee... Kunicka się do mnie przylepiła przez tą reklamę i nie chce się odlepić... chodze i tylko "złooooty piścioneeekk..." http://www.youtube.com/watch?v=yF-_Oo0fRME&ytsession=YiioTUExUhEjOVsl8w_Xx-pZOmjrWC1X_8i3ypJ7-IV6EC8nnyKmwEnjdkJXjCdbHS4YZStk5Qr5pwjMN3tIRvQA-JV1WluoOFZdevljI9NOMjtHHl0RMAuN5w8mOC9FpcNf1vnzjMR rGO1umcpw-dE5KL5bf0q9ZJSXYGUpwbxNH1Nf-VvffxKC5KW_6JyeF2eDkYmTDwmaHSFFCwbSVJf_Ry8i9-RHQCZKj7JGg4Y6_D6jqy2rrj52tgB_85rUyHXYGiu6xkBcM0Am t46HVoCLoPHPkgKGn1eYcipohURYx-E_l-tyc4IGcwv3pIzG

Vespalock
20-05-2009, 22:35
taki la chapelle np. - kazde zdiecie ocieka kiczem, a wiekszosc to sztuka przez duze S....
Tak bym tego nie określił... nie trawię kolesia (La Chapelle'a") ale fakt, że jego prace mają w sobie pomysł a nie tylko odpustowe kolorki.

Lucjusz
20-05-2009, 22:35
Dzięki za szczerość, nawet brutalną; przedmiot komentarzy nie miał mieć pretensji nawet do małego "s", co najwyżej do dużego przymrużenia oka.
Wszystkie uwagi przyjmuję z pokorą i pozdrawiam
Lu

Vespalock
20-05-2009, 22:49
Z powyższych dywagacji i własnych przemyśleń wyciągnąłbym taki morał: żadnych składanek / zlepek / wycinanek na okładkach DVD i tym bardziej bez wstawiania tego w serduszka / obrączki / gołąbki etc. ... Lepiej wybrać najładniejsze foto Młodej Pary z sesji, i poprowadzić je łagodnie, sofcikowo, do przeźroczystości (do białego), pod spodem delikatny napis w jednym kolorze a nie taki chamski jak na plakacie promocyjnym podrzędnej disko-polo-teki... Żadnych konturów i mniej cieni. W ogóle mniej wszystkiego. Jak najmniej napisów i po polsku. Prostota w estetyce to klucz do sukcesu.

Ale możesz się z tym nie zgodzić - to po prostu moje subiektywne pojęcie na temat czegoś na czym się nie znam :P

Wioletta
20-05-2009, 23:14
Vespalock pewnie masz i racje, ale ja ostatnio troszke sie interesowalam fotografami slubnymi, moja dobra znajoma bedzie brala slub i zapytala mnie czy bym jej nie zrobila zdjec, powiedzialam ze ja sie nie pisze, bo nie chce jej schrzanic tak waznych zdjec, ale z checia jej polece swietnych fotografow ;)
Zdjecia jej sie podobaly, ale jednak wybrali po swojemu, to co podobalo sie im i ich rodzicom, czyli cos w stylu tego kiczu ktory nam zaprezentowal autor watku.
Oczywiscie do takiego zdjecia, obowiazkowo sesja w studio, z pieknym tlem na ktorym widnieje zamek czy jakies inne superanckie luki itd. Sztuczne pozy z podwiazka.
Ech...

Lucjusz
20-05-2009, 23:41
Z powyższych dywagacji i własnych przemyśleń wyciągnąłbym taki morał: żadnych składanek / zlepek / wycinanek na okładkach DVD i tym bardziej bez wstawiania tego w serduszka / obrączki / gołąbki etc. ... Lepiej wybrać najładniejsze foto Młodej Pary z sesji, i poprowadzić je łagodnie, sofcikowo, do przeźroczystości (do białego), pod spodem delikatny napis w jednym kolorze a nie taki chamski jak na plakacie promocyjnym podrzędnej disko-polo-teki... Żadnych konturów i mniej cieni. W ogóle mniej wszystkiego. Jak najmniej napisów i po polsku. Prostota w estetyce to klucz do sukcesu.

Ale możesz się z tym nie zgodzić - to po prostu moje subiektywne pojęcie na temat czegoś na czym się nie znam :P


Vespalock, nie mam powodu się z tym nie zgodzić, masz absolutnie rację i jest na forum wiele przykładów perfekcyjnego spełnienia tych założeń. Rzecz w tym, że powyższe poważne dywagacje odnoszą się do niepoważnego z zalożenia obiektu, który nie miał spełniac tych wlasnie założeń. Celem nie był w tym przypadku zachwyt, tylko karykatura. Nie byłem pewien co do kategorii i widać, że ewidentnie się pomyliłem, bo do żartu rysowanego grubą kreską przyłożono poważne kryteria, obowiązujące w tym dziale, o co nie mam pretensji, bo trzeba było powiesić to raczej w kategorii żart. Młodzi znają to "coś", śmieją się z tego i jestem spokojny o to, że nie traktują tego w kategoriach romantycznej i wzruszającej pamiątki z najważniejszego wydarzenia w ich życiu.