PDA

Zobacz pełną wersję : D60 - prześwietla zdjęcia :(



saw
18-05-2009, 11:45
Witam!

Mam problem z D60. Mam go od prawie roku i do tej pory wszystko było w porządku. Teraz coraz częściej zdarzy mu się prześwietlać zdjęcia w specyficzny sposób. Po prawej stronie histogramu jest nagły skok wykresu do maksymalnej wartości - przy samym jego końcu. To powoduje jednak prześwietlenie zdjęć. To na pewno nie jest problem z kompensacją - w każdym przypadku była na 0.

Co mnie najbardziej martwi, to to, że przy ujemnej kompensacji (-0,7 do -1.0) Wyraźnie widać na histogramie, że zdjęcie jest za ciemne (większość wartości po lewej stronie wykresu), natomiast mimo tego pojawia się charakterystyczny "skok" do maksimum po prawej stronie histogramu.

Co ciekawe, problem występuje w zasadzie tylko przy zdjęciach robionych przy świetle słonecznym. Problem polega na tym, że do tej pory aparat nie miał problemów w podobnych warunkach i naświetlał scenę prawidłowo.

Sprawdzałem przy podobnych warunkach na dwóch obiektywach:
standardowy 18-55 F3.5-5.6
oraz tamron 28-75 F2.8

Histogramy były prawie identyczne - ten sam problem.

Czy brać lustro na serwis, czy też macie może jakieś koncepcje, co to może być?

Z góry wielkie dzięki za odzew!

jacek.gold
18-05-2009, 11:50
chyba na odwrót ;)
prześwietlenie zdjęcia powoduje skok histogramu
jaki masz pomiar światła? może popróbuj na różnych pomiarach to samo ujęcie zrobić i zobacz czy się to powtarza i czy masz jakieś różnice

mateo912
18-05-2009, 12:02
a nie jest przypadkiem tak że już prawie jest lato, w związku z tym jest bardzo dużo ostrego słońca i po prostu niebo Ci przepala?

raddeli
18-05-2009, 12:08
Witam!
Co ciekawe, problem występuje w zasadzie tylko przy zdjęciach robionych przy świetle słonecznym.

Własnie, tak jak napisał mateo912 i może robisz zdjęcia za bardzo pod słońce. Spróbuj zrobic zdjęcia w jakimś pomieszczeniu, np z lampą (nie wiem czy to coś sprawdzi, ale spróbować warto). I jak to wtedy wygląda?

mateo912
18-05-2009, 12:19
Może nawet nie tyle pod słońce tylko na zdjęciach jest dużo bezchmurnego nieba(bo fajnie wygląda, bo dawno takiego nie było itp,itd) co skutkuje jego prześwietleniem lub niedoświetleniem całej reszty.

metal137
18-05-2009, 12:22
Własnie, tak jak napisał mateo912 i może robisz zdjęcia za bardzo pod słońce. Spróbuj zrobic zdjęcia w jakimś pomieszczeniu, np z lampą (nie wiem czy to coś sprawdzi, ale spróbować warto). I jak to wtedy wygląda?

Ale robiąc pod światło, aparat typowo ma tendencję do niedoświetlania. Sprawdź czy nie masz włączonego punktowego pomiaru ekspozycji. Jeśli tak jest, to przestaw na matrycowy i powinno być ok. Inna możliwość (ale mniej prawdopodobna) to włączona lampa błyskowa i tryb pracy A (priorytet przysłony). Wtedy aparat ustawia najkrótszy czas naświetlania na 1/200s, a to w słoneczny dzień i przy mocno otwartej przysłonie może być za długo...

Pzdr
M

saw
18-05-2009, 12:45
Dzięki za szybkie odpowiedzi!

No więc tak:

Jacek.gold: zrobiłem zdjęcia na różnych pomiarach - matrycowym, centralnym i punktowym. Dziś jest bardzo słonecznie w Krakowie i jak na ironię wszystko wyszło w porządku. Było trochę za ciemno przy centralnym i punktowym. Wykres pokazuje maksymalne wartości w pobliżu prawej (matrycowy pomiar) i środkowej (punktowy i centralny). W każdym układzie jest lepiej niż we wspomnianych w pierwszym poście przypadkach.

Mateo: Przepalone niebo bym zrozumiał - ale problem polega na tym, że prześwietla zwykłe sceny - np. portret w ogrodzie, gdzie nieba ani śladu.

Raddeli: większość przepalonych była robionych ze słońcem z tyłu/z lewej, więc to chyba nie to. Pstryknąłem dwa zdjęcia znów przy różnych obiektywach w pomieszczeniu - światło padało z prawej strony - trochę rozproszone przez firankę i znów to samo - jest lepiej niż na zewnątrz i w Photoshopie da się uratować większość szczegółów, ale jest taka charakterystyczna mleczna poświata na całym zdjęciu(przed edycją w PS.)

Metal137: sprawdzałem na wszystkich rodzajach pomiarów - to chyba nie o to chodzi. Wspomniane problemy nie powstały przy robieniu zdjęć z użyciem lampy. Wszystkie w trybie P.

Nie wiem już - może problem leży w moich umiejętnościach. Tyle że do tej pory w idento sytuacjach nie było problemów. Może jest po prostu za duży kontrast (głębokie cienie ogrodu+jasna twarz?)... Nie wiem. Najgorzej jest wtedy, gdy słońce jest przesłonięte mgłą lub chmurami - wtedy jest niby rozproszone, ale ostre. Z resztą sami wiecie :)

Czekam na dalsze komentarze. Jeszcze raz dzięki za szybki odzew!

slav1973
18-05-2009, 12:52
Może wcześniej miałeś włączoną funkcję Active D-lighting a teraz jest ona wyłączona? Przy właczonym ADL-u aparat trochę inaczej dobiera parametry ekspozycji i światła są mniej przepalane.

metal137
18-05-2009, 12:54
Jak będziesz miał takie zdjęcie to wstaw je z EXIF'em i może uda się coś wymyśleć.

Pzdr
M

saw
18-05-2009, 13:02
Hmm - to może być to. Rzeczywiście miałem przez długi czas włączony ADL. Wyłączyłem, bo trochę spowalniał zapis i zmniejszał bufor aparatu. Zobaczymy - następnym razem go wykorzystam. Tylko najbardziej mnie dziwi to, że jak tylko znika ostre słońce - wszystko jest jak najbardziej OK.

A jakieś sposoby na to, żeby unikać prześwietleń w przyszłości? Najlepszy byłby chyba bracketing, ale w D60 go brak.

Wrzucam link do albumu w Picassie:
http://picasaweb.google.com/s.bylica/DropBox?authkey=Gv1sRgCNvupIqVztvuzAE&feat=directlink

zdjęcia w Full Res z EXIFami oczywiście.


Dajcie znać jakie wnioski!

mateo912
18-05-2009, 13:14
nie wiem jak jest w d60 ale możesz sobie chyba włączyć w podglądzie zdjęć tryb wyświetlania gdzie będzie Ci pokazywać gdzie ewidentnie przepaliłeś zdjęcie (legendarne mrugające czarne plamy :D)

saw
18-05-2009, 13:59
Wiem wiem Mateo... To się da określić już po spojrzeniu na histogram. Zwykle pomagała kompensacja ekspozycji, ale teraz nie zawsze rozwiązuje problem. Nie mówiąc już o tym, że chciałoby się mieć dobrze naświetlone zdjęcie już za pierwszym razem.

Swoją drogą post o mrugających tajemniczych mrugających czarnych plamach mnie rozwalił :-D

adrian
18-05-2009, 14:14
Możesz wystawić gdzieś rawa?

Btw, link do picasy jest o tyle nieszczęśliwy, że trzeba się zalogować do google, żeby zobaczyć - ja odpuszczam ;)

piotr_74
18-05-2009, 20:42
Według mnie na pierwszym zdjęciu (chociaż ja tam raczej za wiele nie potrafię) to tak:
zdjęcie robione na F4 przy czasie 1/60s program P czyli jeżeli ustawiłeś pomiar swiatła na postać na środku i tam aparat zmierzył światło to musiał przepalić tablicę po prawej stronie inaczej zacząbym się martwić i wysyłał aparat do serwisu.





A jakieś sposoby na to, żeby unikać prześwietleń w przyszłości? Najlepszy byłby chyba bracketing, ale w D60 go brak.



Według mnie problemem nie jest brak breacketingu tylko używanie programu P i pomiar światła w nieodpowiednim miejscu ewentualnie skadrowanie zdjęcia w taki sposób aby nie było tej białej tablicy.

Drugie zdjęcie:
F 2,8 i czas 1/60 oczywiście program P godz. 13:54 kolego prawie w "pełnym słońcu" musi wyjść przepalone przy takich ustawieniach, pomiar światła zapewne na ciemniejszych partiach zdjęcia, a nie na twarzach.

Na pocieszenie według mnie Twój aparat jest całkowicie sprawny, jak przestanie Ci przepalać na takich ustawieniach wtedy zacznij się martwić. A na razie to proponuję ćwiczyć, czytać i jeszcze raz ćwiczyć.

saw
18-05-2009, 21:23
Według mnie na pierwszym zdjęciu (chociaż ja tam raczej za wiele nie potrafię) to tak:
zdjęcie robione na F4 przy czasie 1/60s program P czyli jeżeli ustawiłeś pomiar swiatła na postać na środku i tam aparat zmierzył światło to musiał przepalić tablicę po prawej stronie inaczej zacząbym się martwić i wysyłał aparat do serwisu.

Oba zdjęcia były robione przy matrycowym pomiarze - czy to nie jest tak, że wtedy nie da się ustawić pomiaru na jakimś obiekcie, bo aparat i tak "liczy średnią" z całego kadru? Oświećcie mnie jeśli się mylę, please.




Na pocieszenie według mnie Twój aparat jest całkowicie sprawny, jak przestanie Ci przepalać na takich ustawieniach wtedy zacznij się martwić. A na razie to proponuję ćwiczyć, czytać i jeszcze raz ćwiczyć.

Czyli jednak wychodzi na mój brak doświadczenia... Dzięki Piotr za szybką, konkretną analizę! Cóż - trzeba ćwiczyć i ćwiczyć - co racja to racja :-).

mpwt
18-05-2009, 21:31
Może rzeczywiście ciut przepala... Ale jak na jedynce i dwójce dość trudna scena i można by się tego spodziewać. Ja w D80 przy matrycowym z reguły dawałem tą korektę -0.3EV... Inna sprawa, że dwójka poruszona... ;)

blackside
18-05-2009, 22:36
U mnie pomiar matrycowy też lubi "dociągnąć" do ciemnych parti... . Na zdjęciu drugim masz sporo głębokiego cienia i tu może być problem.
Sądze że to wina sceny i pomiaru matrycowego. A z tego co widzę to słońca wtedy nie było<brak cieni>więc aparat sobie uśrednił i niestety przepalił twarze i jasne kwiaty.Drzewo w tle i cienie pod nim są ok .

mpwt
18-05-2009, 22:44
Na zdjęciu drugim masz sporo głębokiego cienia i tu może być problem.

Dokładnie to miałem na myśli :D

saw
18-05-2009, 23:59
OK - czyli jednak pomiar.

A tak na przyszłość, to przy takim oświetleniu robić pomiar punktowy na twarzach, żeby uniknąć prześwietleń, tak? O ile w ogóle podczas takich warunków ich można uniknąć...

I jeszcze jedno: Piotr_75 - z Twojego posta można wywnioskować pewną niechęć do programu P. Mógłbyś. lub czy ktoś mógłby wyjaśnić dlaczego w tych dwóch zdjęciach się nie sprawdził?

conio
19-05-2009, 01:25
Poszukaj wątku "przepały na D80", dotyczącego właśnie tego o co pytasz.
Ja korzystam głównie z pomiaru Centralnego (CW), w większości zastosowań sprawdza się dużo lepiej niż matrycowy. Do portretów również.
Program P preferuje małą przesłonę, co nie zawsze jest wygodne, szczególnie gdy chcesz uzyskać właściwą dla zdjęcia głębie ostrości. A lepszą nad tym kontrole można uzyskać (bez większej komplikacji ustawiania) w trybie prioryetu przesłony A.

Troit
19-05-2009, 09:24
Niestety, jedną z cech lusrzanek Nikona (innych systemów nie znam) jest tendencja do przepalania zdjęć. I pomiar matrycowy niestety niewiele tu pomaga (a nawet pogarsza sprawę :) ). W mojej ocenie można sobie z tym radzić centralnym + objęcie obiektu fotografowanego polem pomiaru lub manualem. Albo użyć prostego kompaktu, który poradzi z tym sobie o niebo lepiej :))

Troit
19-05-2009, 09:25
Niestety, jedną z cech lustrzanek Nikona (innych systemów nie znam) jest tendencja do przepalania zdjęć. I pomiar matrycowy niestety niewiele tu pomaga (a nawet pogarsza sprawę :) ). W mojej ocenie można sobie z tym radzić pomiarem centralnym + objęcie obiektu fotografowanego polem pomiaru lub manualem. Albo użyć prostego kompaktu, który poradzi z tym sobie o niebo lepiej :).
Sorrki, dwa razy mi się wkleiło

metal137
19-05-2009, 10:06
E tam, nie przesadzajmy z tym pomiarem matrycowym (że niby jest taki zły). Jakiś czas temu broniłem zaciekle pomiaru punktowego jako niby najbardziej precyzyjnego sposobu na pomiar ekspozycji (był nawet taki wątek na forum). I niestety po tym jak poległem parę razy próbując go używać w jakichś "dynamicznych" okolicznościach, zacząłem używać wyłącznie matrycowego. Jeśli widzę, że w kadrze dominują obszary bardzo jasne, robię małą korektę na plus, jeśli ciemne - na minus. Po zrobieniu zdjęcia podglądam szybciutko na wyświetlaczu czy i gdzie występują miejsca przepalone i jeśli jest taka możliwość - koryguję znowu i powtarzam fotkę. Nie zauważyłem, żeby pomiar matrycowy miał tendencję do przepalania zdjęć - wydaje mi się, że jest właśnie najbezpieczniejszy pod tym względem.


Pzdr
M

mpwt
19-05-2009, 10:26
A ja po prostu polecam tą lekturę: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=55943

P.S. i robić w RAW :D

saw
19-05-2009, 10:42
Jeśli widzę, że w kadrze dominują obszary bardzo jasne, robię małą korektę na plus, jeśli ciemne - na minus.
M

Hmm - no ale jeśli zrobisz przy jasnych obszarach korektę na plus, to czy nie zostaną one dodatkowo wyeksponowane, a to = zwiększone ryzyko ich przepalenia? Chyba przy dominujących jasnych powinna być korekta ekspozycji na minus... Teraz to już zgłupiałem.

W każdym układzie najważniejsze jest to, że problem nie dotyczy korpusu ani obiektywu i wygląda na "typowy" w podobnych warunkach. Sztuka polega na tym, żeby wiedzieć jak się sprzęt zachowa w określonych warunkach.

Na szczęście w cyfrówkach każde pstryknięcie nie oznacza kolejnej zużytej klatki na kliszy ;-).

Dzięki wszystkim za porady!

metal137
19-05-2009, 10:52
Hmm - no ale jeśli zrobisz przy jasnych obszarach korektę na plus, to czy nie zostaną one dodatkowo wyeksponowane, a to = zwiększone ryzyko ich przepalenia? Chyba przy dominujących jasnych powinna być korekta ekspozycji na minus... Teraz to już zgłupiałem.


Światłomierz sprowadza wszystko do tzw. "średniej szarości". Jeśli więc w pomiarze matrycowym w kadrze dominują obszary b. jasne, aparat spróbuje ustawić ekspozycję tak, żeby były "średnio szare", czyli wyjdą po prostu za ciemne. W przypadku obszarów ciemnych, będzie próbował je rozjaśnić. Dlatego należy wbrew intuicji wykonać dodatnią korektę w pierwszym przypadku i ujemną w drugim (też na początku miałem z tym problem :) ).

Pzdr
M

Troit
19-05-2009, 14:19
Co do punktowego się zgadzam, jednak średni centralny moim zdaniem daje lepsze wyniki niż matrycowy w niektórych kontrastowych warunkach (nie zawsze jest czas na manual lub korektę). Co do odsyłania do linków z poradami: niech przeczyta je producent i stara się wyprodukować aparat który będzie miał wyniki chociaż zbliżone do analogów lub zwykłych kompaktów. Moim zdaniem coś jest nie tak, kiedy kupujemy aparat przepalający zdjęcia w trybie P,A,T i ktoś mówi nam, żeby poczytać o histogramie :) . ja znam teorię, chcę żeby maszyna działała, również kiedy czasu jest mało.

mpwt
19-05-2009, 15:39
Moim zdaniem coś jest nie tak, kiedy kupujemy aparat przepalający zdjęcia w trybie P,A,T i ktoś mówi nam, żeby poczytać o histogramie :) .

Tia... i potem płacz, bo w cieniach ciemno. Co automatyka ma wybrać? Nie przepalić ludzi czy może doświetlić cienie. W tak kontrastowej scenerii ciężko jest automatowi się połapać co chcesz zrobić. Praktyka, praktyka. Używasz matrycowego, widzisz jaka jest scena, nie chcesz mieć doświetlonych cieni to naucz się, że trzeba korektę na minus zrobić. A jak nie to są małpki co rozpoznają twarze na zdjęciu... ech...

I nie ktoś tylko ja, Marcin :p


ja znam teorię, chcę żeby maszyna działała, również kiedy czasu jest mało.

Ale jak znasz teorię to przełóż ją na praktykę. Bo tego brakuje...

Troit
19-05-2009, 16:04
Marcin wyjąłeś mi zdania z kontekstu i się wypisujesz. A mi chodzi o to, że w porównaniu z analogami cyfrówki mają ewidentną słabość w postaci kiepskiego pomiaru światła. Tłumaczenie zrób korektę ekspozycji, to trochę tak jakbyś mi powiedział, że samochód ci w czasie jazdy ściąga w prawo, a ja na to: odbijaj kierownicą w lewo :). Tryb P jest po to żeby robić dobre zdjęcia, a tłumaczenie weź i się naucz zakrawa na infantylną obronę producentów.
Ufff się rozpisałem, ale muszę sobie odbić zeszłoroczne zmarnowane serie zdjęć po przejściu z analoga na cyfrę.
Marcin, ja sobie już z tym radzę, ale nadal uważam, że to jest ewidentna wada systemu i nie można tego zwalać na brak wiedzy użytkowników!

mpwt
19-05-2009, 16:28
Marcin wyjąłeś mi zdania z kontekstu i się wypisujesz.

Ale trochę istotne, tak mi się zdaje :)



A mi chodzi o to, że w porównaniu z analogami cyfrówki mają ewidentną słabość w postaci kiepskiego pomiaru światła. Tłumaczenie zrób korektę ekspozycji, to trochę tak jakbyś mi powiedział, że samochód ci w czasie jazdy ściąga w prawo, a ja na to: odbijaj kierownicą w lewo :).

Po pierwsze matryca i film to trochę dwa różne materiały światłoczułe, które rządzą się trochę innymi prawami fizyki. I jak widać światłomierze z analoga nie sprawdzają się w cyfrach. Po drugie Twoje porównanie jest dobre tylko zapomniałeś dodać, że ściąga Cię w prawo, bo jest koleina/nierówna nawierzchnia.

A czy pomiar w tym wypadku jest dobry czy zły to już mówiłem. To rzecz względna. Bo gdyby te postacie na zdjęciu przed schroniskiem były pod wiatą nikt by nie mówił, że fota prześwietlona. Prawda?


Ufff się rozpisałem, ale muszę sobie odbić zeszłoroczne zmarnowane serie zdjęć po przejściu z analoga na cyfrę.

Ja tam cały czas robię analogiem i wiem, że film fotograficzny jest bardziej przyjazny jeśli chodzi o błędy fotografa/pomiaru światła. Szczególnie czarno-biały film. Poza tym naświetlony film to jedno a odbitka to drugie. Gdyby fotka była zapisana w formacie RAW, być może dało by się ten problem naprawić...



Marcin, ja sobie już z tym radzę, ale nadal uważam, że to jest ewidentna wada systemu i nie można tego zwalać na brak wiedzy użytkowników!

Ale to właśnie brak wiedzy użytkownika generuje ten problem. Wiemy, że system ma wady i będzie je mieć (patrz co napisałem wyżej i przypadek czy ludzie stoją pod dachem czy przed schroniskiem). Ale my ludzie mamy coś pod czaszką i i zarządzamy tym systemem. Jasne, że łatwo zwalić na wadę systemu... ale czy o to chodzi?

Troit
19-05-2009, 16:50
No sorry się nie zgadzam
tryb P to tryb dla amatorów (pamiętaj że też są tacy) i to "inteligencja" aparatu powinna sobie z tym poradzić. Mówić, że użytkownik leniwy i nie myśli to trochę nie tak w tym przypadku. No chyba, że napiszemy w instrukcji aparatu: "drogi użytkowniku tryby P i N przepalają zdjęcia w słońcu w 80 % przypadków. W celu skorygowania tej usterki prosimy o konsultacje w portalu NIKON FORUM" :))

mpwt
19-05-2009, 16:58
No dobra... ale nikt by nie powiedział, że zdjęcie jest prześwietlone gdyby te osoby stały pod dachem w cieniu...

blackside
19-05-2009, 18:23
Sam mam problemy z pomiarami....
Też byłem zwolennikiem CW. Wielu z Was pisze że jest najlepszy.... , więc kurcze czemu jak ustawiam CW i mam scene dół cień środek oświetlone drzewo góra błekitne niebo to zdjęcie jest potwornie niedoświetlone.... ?
Skoro taki dobry to powinien moim zdaniem uśrednić i środek powinien być ok. Inna sprawa że liście zmieniły się na słońcu i światłomierz "dostał za dużo światła" -tak myślę - jeśli się mylę to mnie poprawcie.
Inna sprawa iż widzę że przy CW i punktowym kolor obiektu ma olbrzymi wpływ na czasy. To mnie drażni do tego stopnia że "boję " się używać tych pomiarów.
Ja już zgłupiałem i przestałem w sibie wierzyć :P

Troit
19-05-2009, 18:32
Nie mówię że CW jest najlepszy, to najmniejsze zło :) Osobiście nie mam problemów z pomiarem odkąd używam prawie wyłącznie manuala w słoneczne dni.

blackside
19-05-2009, 19:24
Tylko że i tak odnosisz się do wskazań światłomierza a jego wskazania zależą od trybu pomiaru.... i koło się zamyka.

SlaWasII
19-05-2009, 19:57
No sorry się nie zgadzam
tryb P to tryb dla amatorów (pamiętaj że też są tacy) i to "inteligencja" aparatu powinna sobie z tym poradzić.
Niekoniecznie sobie poradzi. Tryb P jest dla semi-profesjonalnych amatorów ;) i ma pewne ograniczenia. Jak kupisz sobie inteligentny aparat typu kompakt bez trybu P, to jak liczby przewodniej nie braknie, walnie Ci lampą i wszystko będzie "pięknie". Zresztą, włącz w takich warunkach tryb zielony i zobaczysz, że co chwilę będzie Ci podnosił lampę... ;) Ty musisz w trybie P wiedzieć, że przy dużych kontrastach jednym z rozwiązań jest lampa.
Są też inne rozwiązania np. D-Lighting, bracketing, Photoshop... :mrgreen:

conio
19-05-2009, 22:47
@blackside, jak robisz oświetlone drzewo to czego oczekujesz od aparatu? Aby przepalił ci ewidentnie w światłach? Poza tym CW nie działa na zasadzie prostego uśrednienia światła dla całego kadru lecz jest to pomiar "Skoncentrowany z uwypukleniem środka kadru". Tak więc aparat stara się uchronić światła i to jest ok, w przeciwieństwie do matrycowego co to lubi dośredniać wszystko i w konsekwencji mamy przepalone światła.

blackside
19-05-2009, 23:20
... fajnie tylko że te "światła" na CW czasami są mocno za ciemne.
I tu jest problem że jeżeli coś jest jasne<kolor> to zamiast poprawnie ustawić czasy <tryb A> to zciemnia i zdjęcie jest do bani.
Zresztą jak tylko bedzie słońce to wstawie 3 zdjęcia ...

metal137
19-05-2009, 23:39
Żeby nie dyskutować o wyższości jednych świąt nad drugimi, należałoby chyba zrobić test typu - po ilu próbach, używając danego trybu pomiaru światła uzyskasz poprawną ekspozycję. Poprawną, czyli taką, gdzie histogram jest jak najbardziej dosunięty do prawej strony i nie ma przepaleń, przynajmniej w tych istotnych obszarach zdjęcia (bo nie zawsze da się ich całkiem uniknąć). Taki test należałoby wykonać oczywiście w różnych warunkach. Może podzielicie się tego typu doświadczeniami?
Odnośnie trybu CW - jeśli dobrze rozumiem - stara się on doprowadzić do "średniej szarości" pewien obszar w środku kadru (to oczywiście uproszczenie, ale niech na razie będzie). Dlatego sukces przy użyciu tego pomiaru zależy od tego co się w tym środku znajdzie. Zdecydowanie nie jest to moim zdaniem uniwersalny tryb, który można zawsze stosować i nie rozumiem dlaczego miałby on w cudowny sposób uchronić światła na zdjęciu. Wszystko przecież sprowadza się do 2 rzeczy - wielkości otworu w obiektywie i odpowiedniego do tej wielkości czasu otwarcia migawki. Pytanie tylko który tryb da nam najszybciej tą zbliżoną do ideału kombinację. Ja tam bronię znowu trybu matrycowego - zdjęcie z ew. już wprowadzoną korektą, rzut oka na przepalone miejsca na wyświetlaczu, znowu korekta, drugi strzał i gotowe.
Ale dyskusja bardzo ciekawa i może wszyscy wyciągniemy z niej jakieś wartościowe dla siebie wnioski.


Pzdr
M

conio
20-05-2009, 01:20
Odnośnie trybu CW - jeśli dobrze rozumiem - stara się on doprowadzić do "średniej szarości" pewien obszar w środku kadru (to oczywiście uproszczenie, ale niech na razie będzie). Dlatego sukces przy użyciu tego pomiaru zależy od tego co się w tym środku znajdzie. Zdecydowanie nie jest to moim zdaniem uniwersalny tryb, który można zawsze stosować i nie rozumiem dlaczego miałby on w cudowny sposób uchronić światła na zdjęciu. Wszystko przecież sprowadza się do 2 rzeczy - wielkości otworu w obiektywie i odpowiedniego do tej wielkości czasu otwarcia migawki. Pytanie tylko który tryb da nam najszybciej tą zbliżoną do ideału kombinację. Ja tam bronię znowu trybu matrycowego - zdjęcie z ew. już wprowadzoną korektą, rzut oka na przepalone miejsca na wyświetlaczu, znowu korekta, drugi strzał i gotowe.


Dokładnie, ale w tym wypadku od jakiego wyszedł wątek - zdjęcia są na pierwszej stronie :) poprawnie naświetlone twarze byłyby już za pierwszym podejsciem, a nie po 2 czy 3 próbach. To jest właśnie zaleta CW - celujesz w obiekt i masz w większości wypadków dobrze dobraną ekspozycję. A przy matrycowym, bazującym na X polowym czujniku i wspomaganym bazą 30 000 zdjęć, musisz własnie zrobić te 2-3 przymiarki. Co lepsze? :)

@blackside, a patrzyłeś na histogram zdjęcia czy jest poprawnie naświetlone? Bo mimo wrażenia, że zdjęcie jest za ciemne, po obróbce RAWa (chyba że robisz od razu jpg), okaże się że światła są ok a cienie można spokojnie powyciągać.

saw
20-05-2009, 23:03
Widzę, że dyskusja się rozkręciła :-) Bardzo dobrze, bo wiele wątpliwości rozwiewacie i wiele problemów pokazujecie.


Dokładnie, ale w tym wypadku od jakiego wyszedł wątek - zdjęcia są na pierwszej stronie :) poprawnie naświetlone twarze byłyby już za pierwszym podejściem, a nie po 2 czy 3 próbach. To jest właśnie zaleta CW - celujesz w obiekt i masz w większości wypadków dobrze dobraną ekspozycję. A przy matrycowym, bazującym na X polowym czujniku i wspomaganym bazą 30 000 zdjęć, musisz własnie zrobić te 2-3 przymiarki. Co lepsze? :)

Masz rację conio - w sumie to w tamtych warunkach większość wyszła w dobrze naświetlonych, ale nie od razu. Czyżby było tak, że CW sprawdza się najlepiej w przypadku dużych kontrastów - wtedy celujemy w jaśniejszy punkt i unikamy prześwietlenia.

I tak pewnie wszystko sprowadza się do tego, żeby wiedzieć jak dobrać rodzaj pomiaru do warunków. Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że jest jeden najlepszy w każdej sytuacji...

telly
20-05-2009, 23:31
Odnośnie trybu CW - jeśli dobrze rozumiem - stara się on doprowadzić do "średniej szarości" pewien obszar w środku kadru (to oczywiście uproszczenie, ale niech na razie będzie). Dlatego sukces przy użyciu tego pomiaru zależy od tego co się w tym środku znajdzie.

Ale w środku może się znaleźć cokolwiek - tzn. to, co ja chcę, żeby się w tym "środku" znalazło. A co za problem dokonać pomiaru na obszarze najjaśniejszym przyszłego kadru, zablokować ekspozycję i przekadrować.

SlaWasII
20-05-2009, 23:33
Czyżby było tak, że CW sprawdza się najlepiej w przypadku dużych kontrastów - wtedy celujemy w jaśniejszy punkt i unikamy prześwietlenia.
Ale wtedy stracisz szczegóły w cieniach... Fakt, łatwiej je wyciągnąć ale bez przesady!
IMO, jak nie ma mocnej lampy, to przy dużych kontrastach trza robić NEF-y, włączyć A-DL i reszta do poprawki przy wołaniu.

telly
20-05-2009, 23:50
Ale wtedy stracisz szczegóły w cieniach...

Coś za coś.

metal137
21-05-2009, 00:00
Ale w środku może się znaleźć cokolwiek - tzn. to, co ja chcę, żeby się w tym "środku" znalazło. A co za problem dokonać pomiaru na obszarze najjaśniejszym przyszłego kadru, zablokować ekspozycję i przekadrować.

A dlaczego na najjaśniejszym? Przecież światłomiesz spróbuje sprowadzić tą najjaśniejszą część kadru do średniej szarości i w efekcie zdjęcie będzie niedoświetlone (chyba że się mylę to poprawcie mnie). A co jeśli ten najjaśniejszy obszar nie pokrywa się z obszarem "priorytetowym" w trybie CW, tylko jest mniejszy?

Pzdr
M

SlaWasII
21-05-2009, 00:26
Nie mylisz się, zdjęcie będzie niedoświetlone, ale raczej nie będzie przepałów. Nie jest już takie bardzo ważne czy ten obszar będzie większy czy mniejszy. Jak większy, to i tak nie przepalisz, bo celujesz w najjaśniejszy punkt. Jak będzie dużo mniejszy, to po uśrednieniu będzie malutki punktowy przepał. Ale ileż szczegółów utracisz w tak małym obszarze? Chyba, że jesteś w lesie i tych punktów będzie wiele - niebo między liśćmi. Wtedy jednak i tak szczegóły chmur są nieistotne. Ale zdjęcie będzie mocno krytykowane... tu dojdą zapewne jeszcze jakieś aberracje na krawędziach... ;)
Ciężko to wytłumaczyć. Najlepiej popróbować. Ja wtedy robię zdjęcie i patrzę na histogram, czy się nie opiera za bardzo o prawą krawędź. I wolę ustawić kompensację ekspozycji. Bo jak pstrykam wiele zdjęć w podobnych warunkach, to łatwiej ustwić doświadczalnie raz korektę, niż za każdym razem mierzyć i przekadrowywać. :)
No i NEF, NEF i jeszcze raz NEF. Możliwość zmiany przy wołaniu o 3 EV w prawo i w lewo, to naprawdę bardzo dużo!

metal137
21-05-2009, 00:36
Nie mylisz się, zdjęcie będzie niedoświetlone, ale raczej nie będzie przepałów.

No właśnie, ale jeśli ta najjaśniejsza część będzie zbliżona do bieli, to może się okazać, że zdjęcie jest po prostu ciemne jak diabli. I zaczyna się kombinowanie z kompensacją ekspozycji i powtórki zdjęcia. Potem obracamy się o 90st. żeby zrobić inne ujęcie i znowu zastanawiamy się co by tu zahaczyć jako punkt odniesienia dla naszego światłomierza działającego akurat w CW. Dlatego ja tam wolę matrixa i korekty ekspozycji wedle własnej intuicji. Nie mówiąc już o dynamicznych ujęciach, gdzie czasu na przekadrowywanie po prostu może nie być.

Pzdr
M

SlaWasII
21-05-2009, 01:01
Z tym matrixem to niby racja, ale ja zawsze staram się kadrować szerzej, a potem obcinać. Przy mocnym obcinaniu, CW może być lepsze.

conio
21-05-2009, 01:37
No właśnie, ale jeśli ta najjaśniejsza część będzie zbliżona do bieli, to może się okazać, że zdjęcie jest po prostu ciemne jak diabli.

Oczywiście, jak dla przykładu wycelujesz w Słońce, to nic dziwnego że będzie ciemno ;). Tyle że mogę się założyć że i matrycowy tu nie może :). Natomiast w większosci wypadków fotografuje się konkretny "podmiot liryczny": osobę, twarz, pieska, kotka, i to chcielibyśmy mieć dobrze naświetlone. Jasne, że nie uda się we wszystkich przypadkach - np. robiąc krajobraz wiadomo że niebo powinno być nieprzepalone. Prowadzi to do spostrzeżenia, że po prostu przy CW więcej się myśli o punkcie odniesienia ekspozycji (a to wbrew pozorom nie jest takie trudne), a w przypadku pomiaru matrycowego już nie, co prowadzi do przepałów i tego typu dyskusji (choć zawsze można się zastanawiać jaki sens jest z przekdrowywaniem ujęcia dla dobrania ekspozycji przy użyciu pomiaru matrycowego).



Żeby nie dyskutować o wyższości jednych świąt nad drugimi, należałoby chyba zrobić test typu - po ilu próbach, używając danego trybu pomiaru światła uzyskasz poprawną ekspozycję.

Dokładnie i to jest najlepsze rozwiązanie aby nauczyć się każdego z pomiarów, jego zalet, wad i haczyków. Bierzemy aparat na spacerniak, robimy 20-50 zdjęć na matrycowym, następnie te same 20-50 kadrów na CW i oceniamy w jakich przypadkach dostaliśmy najlepszy efekt końcowy. A później SlaWasII wystawi ankietę "z jakim pomiarem uzyskujesz najlepsze ujęcia" :) Ja np. matrycowego nie spisuję na straty, przydaje się do pomieszczeń i kadrów typu "mozaika", ale w większości wypadków satysfakcjonuje wynik z wykorzystaniem CW.

SlaWasII
21-05-2009, 02:05
...A później SlaWasII wystawi ankietę "z jakim pomiarem uzyskujesz najlepsze ujęcia" :)
Nie podpuszczaj mnie. To się nie uda. ;)
Zbyt wiele przypadków i warunków brzegowych. Ja głównie pstrykam faunę i florę, czasem portrecik. Matrixa praktycznie więc nie używam. A jak przyjdzie zrobić zdjęcie jakiemuś landszafcikowi, to najczęściej człowiek zapomina o matrycowym i jakoś to i tak wychodzi. Gorzej jakbym polował na ptaszka i zapomniał o przełączeniu na CW!
I tutaj wychodzi wyższość Dxxx. Nie ma na sztywno ustawionych, bezużytecznych dla mnie programów, a w pełni konfigurowalne profile!

telly
21-05-2009, 09:32
w efekcie zdjęcie będzie niedoświetlone (chyba że się mylę to poprawcie mnie). A co jeśli ten najjaśniejszy obszar nie pokrywa się z obszarem "priorytetowym" w trybie CW, tylko jest mniejszy?

metal137, ale problem sawa sprowadzał się do przepałów na zdjęciach. Natomiast kwestia - w tę stronę poszedł wątek, jak często na forum, nie w stronę pytania, tylko w stronę, w jaką dyskutanci mają coś do wygadania się (ogólna uwaga się mi nasunęła, niekoniecznie pod kątem tego wątku) - kwestia, jak zrobić zdjęcie, by światła nie były przepalone, a w cieniach były szczegóły, jest dyskusją generalnie życzeniową, bo matryca jest jaka jest, albo ewentualnie kwestią gustu fotografującego. Chyba że założymy, że wozimy ze sobą całe laboratorium blend, parasolek, lamp... i z tego wyniknie następny problem.

Wracając do problemu, saw, niestety, to co udawało się na negatywach, na razie nie udaje się na matrycach. MZ aparat masz dobry, po prostu musisz zmienić podejście do focenia. Niestety, aparaty cyfrowe wymagają innego podejścia do techniki.

telly
21-05-2009, 09:42
To jeszcze, skoro poszerzyliśmy temat dyskusji, dwa zdania. Myślę, że w temacie będzie sugestia zapoznania się z technikami "high key" i "low key", bardzo popularnymi w czasach negatywów (teraz jakoś mniej o tym się wspomina). No i może warto zaglądnąć tu:http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=7759

mpwt
21-05-2009, 12:13
BTW, pamiętajcie że ustawienie poprawnego WB ma również wpływ na pomiar światła :D